RecenzjeCzego teraz słuchacie

Przesłuchałeś kolejną płytę... Podoba ci się? Nie? Napisz o tym!

Moderator: fantomasz


Conan
Stary wyga
Posty: 283
Rejestracja: 03 lut 2012, 14:48
Lokalizacja: OOOOOO
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100840 autor: Conan » 25 gru 2012, 18:19

Ostatni post z poprzedniej strony:

Mark Shreeve - Assassin
Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Jiddu Krishnamurti

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 567
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100864 autor: Depeche Gristle » 26 gru 2012, 23:17

Joy Division - Closer, 1980;
******
Style: new wave, postpunk, synthpop, dark wave, cold wave, noise
Obrazek


Closer - Drugi i zarazem ostatni album studyjny Joy Division, którego wydanie zaplanowane na maj 1980 roku opóźniła samobójcza śmierć Iana Curtisa. Ostatecznie Closer ujrzał światło dzienne w lipcu 1980 roku, stając się jednym z przełomowych i sztandarowych płyt w historii rocka. Album charakteryzuje przede wszystkim o wiele szersze sięgnięcie po instrumenty klawiszowe, co zresztą było typowe dla ówczesnych przedstawicieli brytyjskich zespołów nurtu New Wave. W muzyce na krążku dominują style łączące inspiracje muzyką lat 60, brytyjską sceną punkową i elektroniką spod znasku Kraftwerk w połączeniu z depresyjnym wokalem Curtisa wyrażającego swą samotność, ból i zmaganie się z samym sobą.. Warto zwrócić uwagę na kawałki takie jak Isolation, A Means To An End, czy Heart And Soul, w których zespół idzie wyraźnie w kierunku synthpopu charakterystycznego dla późniejszego New Order. Jednak najlepszym momentem płyty jest zimnofalowy The Eternal będący praktycznie apogeum płyty.
Jednak nieważne, co w ogóle można napisać o tym albumie, Closer kojarzy się przede wszystkim z samobójstwem Curtisa, które de facto uczyniło z niego swoistą "wyklętą" ikonę rocka. Sam album odniósł sukces komercyjny dostając się na Top 10 brytyjskiej Listy Przebojów.
Ostatecznie po ukazaniu się albumu pozostali członkowie Joy Division postanowili rozwiązać zespół, jednocześnie zakładając nową formację - New Order, której, bazując na legendzie Joy Division i płycie Closer, skutecznie udało się podbić muzyczny rynek.
Entertainment Trough Pain
--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100865 autor: RadioactiveTangerine » 26 gru 2012, 23:31

The Beatles - Please Please Me aktualnie leci.
A wcześniej - Slayer - Show No Mercy i Tangerine Dream - Ricochet.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100872 autor: kraftpop » 27 gru 2012, 22:32

Duran Duran - All You Need Is Now (2011)

Nie wiem co powiedzec, nie wiedzalem ze maja nowy album ale to ekstra plyta, STARY DOBRY DURAN w nowym dzwieku, fajne zrobili :dance: :handup:
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

kraftpop
Twardziel
Posty: 741
Rejestracja: 21 mar 2009, 17:30
Lokalizacja: Stara Lubovna (SVK)
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100882 autor: kraftpop » 29 gru 2012, 21:00

...a znow u mnie Duran Duran i plyta Red Carpet Massacre (2007), nie wiem dla ciego ale teraz nic inne dla mnie nie jest ekstra do sluchania tylko DD ;)
Ostatnio zmieniony 29 gru 2012, 21:01 przez kraftpop, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stale pracujeme na novej hudbe, nas koncept clovek-stroj stale funguje, nezastavil sa."
(RALF HÜTTER, 9.7.2014)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100889 autor: RadioactiveTangerine » 30 gru 2012, 9:29

Wczoraj - próbowalem Redshift i RMI ale wykasowałem z ipoda i kompa. Nie mogłem wytrzymać. Tak jakby przestało mi się podobać.

A teraz leci:
http://www.discogs.com/Beatles-Affabre- ... se/3696610

Sami Beatlesi tylko, "With The Beatles". ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


LukasK
Stary wyga
Posty: 221
Rejestracja: 05 wrz 2009, 16:32
Lokalizacja: inąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100892 autor: LukasK » 30 gru 2012, 13:07

Schiller, wszystko co się da i jest w sieci. Zachwyciłem się będąc na ostatnim tegorocznym koncercie w Berlinie.

Świąteczne pozdrowienia od inkasenta. Śledzie pojawiły się na Grochowie. :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

suncover
Stary wyga
Posty: 240
Rejestracja: 30 sty 2009, 17:15
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100951 autor: suncover » 02 sty 2013, 22:55


Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100957 autor: RadioactiveTangerine » 03 sty 2013, 2:03

Dzisiaj miałem wziąć się za naukę. Znowu nic. Ale za to kupa muzyki. :)

Redshift - "Redshift"
Edgar Froese - "Epsilon in Malaysian Pale"
Redshift - "Ether"
Slayer - "Hell Awaits"
The Beatles - "A Hard Day's Night" (które muszę jeszcze raz ripować bo jeden utwór jest uszkodzony - poprzednio chyba wszystko było ok)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 363
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: WMG
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #100968 autor: tommsonn » 03 sty 2013, 18:03

Karl Bartos - "Communication" :listen:
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #100990 autor: musman76 » 05 sty 2013, 20:33

RadioactiveTangerine pisze:Dzisiaj miałem wziąć się za naukę. Znowu nic. Ale za to kupa muzyki.


Kiedy wkuwałem na studiach, puszczałem sobie w tle np. "Dream and Desire" Goettschinga. Początkowo bałem się wprawdzie, że muzyka będzie mnie rozpraszać, ale bardzo mi pomagała, pobudzała mój umysł.

Wyobraź sobie, że...:
1. sesja egzaminacyjna to twoja sesja nagraniowa,
2. podręczniki uniwersyteckie i twoje notatki to partytury twoich utworów,
3. twój mózg podczas nauki to miejsce zapisu tych utworów,
4. egzamin czy kolokwium to ich prapremiera na żywo.

A, i wyjmij numery "Playboya" spomiędzy kartek podręczników (nie będą Cię wtedy te panie rozpraszać i odciągać od nauki), wyrwij z tych gazet ulubione strony i zrób z nich okładki książek, z których się uczysz, a wtedy chętniej i łatwiej będziesz po te książki sięgał. ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #101043 autor: musman76 » 08 sty 2013, 15:00

Przed chwilą - Volt, "Star Compass", a wcześniej "Through the Rings". Z tej drugiej podoba mi się ostatni utwór, poza tym jednak obie płyty to nic specjalnego ogólnie. Z innych płyt utwór "The Far Canal Part 3" przypadł mi kiedyś do gustu.
Poza tym właśnie wpadła mi w ręce "Red" B, K & S. Miałem powody do obaw, że będzie taka sobie, ale to piękna, kojąca muzyka - tyle po pierwszym słuchaniu.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2013, 15:06 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101044 autor: esflores » 08 sty 2013, 16:13

Obrazek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 567
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101071 autor: Depeche Gristle » 09 sty 2013, 0:54

Psychic TV - Live In Glasgow Plus, 1986;
*****
Style: blues-rock, hardrock, punkrock, dark wave, new wave, rock psychodeliczny, rock eksperymentalny, neofolk, jazz, funk
Obrazek


Live in Glasgow Plus - jeden z 23 oryginalnie wydanych koncertów Psychic TV w limitowanych nakładach 1000 sztuk - była to akcja wymierzona głównie przeciw bootlegerom. Sam koncert miał miejsce 18 lutego 1986 roku w ROOFTOP Club w szkockim Glasgow; zapis jest dość charakterystyczny dla bootlegów, surowy bez masteringu (słychać niekiedy ubytki z zapisie taśmy). Gościnnie udział wzięli m.in. Monte Cazazza i Dave Ball (frontman Soft Cell).
Tym razem Genesis P- Orridge i spółka serwują muzykę dosyć mocno hardcorową, poczynając od hardrocka, blues-rocka z punkrockiem na czele i często funkującą perkusją. Już piewrszy utwór - Ov Power - to miażdżąca dawka ostrego i hałaśliwego blues-rocka, jazgotliwą gitarą i do tego niesamowicie wrzeszczący Genesis, chociaż całość z pewnością łagodzi pojawiający się z czasem funkujący rytm bębnów.
W podobnych ostrych i hardrockowych klimatach jest drugi utwór - Guilt Siren - niemal w całości instrumentalny, dopiero pod koniec utworu pojawia się wokaliza (w zasadzie zawodzenie) Gena, a nawet krótki tekst.
I Like You z kolei przechodzi w punkrock z odrobiną new wave, zaś spokojny moment nadchodzi wraz z następnym songiem - Just Drifting - to jedna z najpiękniejszych rockowych ballad. Jednym z najciekawszych utworów jest Protocolic z bardzo długim wprowadzeniem w klimatach rocka psychodelicznego, jazzu i muzyki orientalnej. Innym mocnym punktem jest niesamowity amerykańsko brzmiący I Like You Even More, w całkowicie indiańskim klimacie plus do tego jeszcze mocno teksański blues (z harmonijką ustną) oraz pełne szaleństwo wokalne Genesisa, który w zasadzie charczy i... naśladuje wycie wilków - rock'n'roll w czystej postaci! Masakryczną punkrokową jazdę zapewniają Riot in Thee Isle Ov Skye oraz Roman P. Bardziej bluesrockowy charakter mają Soul Eater i Thee Leg Song; pierwszy ostry z dodatkiem psychodeli, drugi łagodniejszy będący nawet zalążkiem klimatów grunge.
Mimo dość mocno hardrockowego charakteru muzyki, nie brakuje tu wcale elektroniki, choć jest ona zepchnięta na trzeci (a może i czwarty) plan, głównie w postaci eksperymentów z samplami oraz efektami zwielokrotnionego echa w wokalach. Jedynym stricte elektronicznym rodzykniem jest utwór zamykający album Southern Comfort z przetworzonymi i stale powtarzającymi się sekwencjami wokalnymi; to ciekawy w całości samplowany psychodeliczny kawałek mający nawet znamiona wczesnego techno-trance. Kawałek jest hołdem dla Briana Jonesa, zmarłego muzyka The Rolling Stones.
Ostatnio zmieniony 09 sty 2013, 0:56 przez Depeche Gristle, łącznie zmieniany 1 raz.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


leonus
Niedoświadczony
Posty: 35
Rejestracja: 28 lis 2007, 17:59
Lokalizacja: gdynia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101075 autor: leonus » 09 sty 2013, 15:23

Ja przeżywam ekstaze muzyczną pod wpływem najnowszej pozycji ARCANE"A taste of unease".Dla mnie rewelacyjna,może stylowo podobna do poprzednich,ale to co wyprawia Paul Lawler na 2 nagranku to czysta esencja elmuzyki,ach te stare analogi-miodzio!!!!
Po Arcane poleci Projekt gamma&Erich Schauder"Toleranz"-bardzo dobra kopia baumanowskiej transharmonicznej nocy.A na końcu Frank Klare"Monomode".Kto lubi Schulze i Synco to powinien tego posłuchać. :listen:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #101093 autor: esflores » 10 sty 2013, 14:10

Obrazek

Godne polecenia.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #101213 autor: musman76 » 14 sty 2013, 0:12

Właśnie skończyłem słuchanie "Glow" Arcane.

Wrażenia takie sobie - na podstawie słyszanych wcześniej fragmentów spodziewałem się czegoś lepszego. Brzmieniowo składa się na tę płytę trochę chilloutu, sekwencji i TD z lat 90. Moją uwagę przykuł na dłużej utwór tytułowy, ale tylko dlatego, że chciałem sobie przypomnieć, gdzie to ja już wcześniej słyszałem ten rytm perkusji, gitarowe dźwięki i delikatne, basowe pomruki (w nagraniach Pink Floyd, oczywiście). Zbitka, wielokrotnie zresztą wykorzystywanych, stylistyk innych wykonawców to nie jest to, czego oczekiwałem po nowej płycie Lawlera.

W mojej ocenie przynajmniej, od czasu mojej ulubionej płyty Arcane ("Pulse") pod tym szyldem nie ukazało się nic, co by ją przebiło lub choć jej dorównało - szkoda.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


leonus
Niedoświadczony
Posty: 35
Rejestracja: 28 lis 2007, 17:59
Lokalizacja: gdynia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101219 autor: leonus » 14 sty 2013, 16:49

To posłuchaj(radzę i polecam)ostatniej płyty Arcane"a taste...".Naprawdę kawał dobrej starej baumanowskiej szkoły.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #101222 autor: musman76 » 14 sty 2013, 21:35

leonus pisze:To posłuchaj(radzę i polecam)ostatniej płyty Arcane"a taste...".Naprawdę kawał dobrej starej baumanowskiej szkoły.


Taste? W dyskografii na stronie nic takiego nie ma. Może chodzi Ci o "A Tale of Unease"?
Ostatnio zmieniony 14 sty 2013, 21:35 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


leonus
Niedoświadczony
Posty: 35
Rejestracja: 28 lis 2007, 17:59
Lokalizacja: gdynia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101230 autor: leonus » 15 sty 2013, 15:44

Tak właśnie-sorki za błąd,mea culpa.Ale naprawde fajnie gra Lawler na tej ostatniej płytce.Może dlatego mi sie tak podoba,bo bardzo cenię sobie plyty Baumanna(romance,transharmonic night),a tutaj na tym longu wyrażnie widzę ukłon do tych płyt.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Depeche Gristle
Twardziel
Posty: 567
Rejestracja: 27 lip 2009, 17:36
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101237 autor: Depeche Gristle » 16 sty 2013, 1:30

White Noise V - Sound Mind, 2000;
*****
Style: rock elektroniczny, house, minimal, electronic, experimental, dark ambient, rock psychodeliczny
Obrazek


Sound Mind - dopiero piąty album studyjny wydany w 2000 roku przez formację White Noise działającą wtedy już ponad 30 lat, będącą brytyjskim pionierem rocka elektronicznego. Od samego początku frontmanem i jedynym stałym członkiem White Noise jest kontrabasista i inżynier w dziedzinie elektroniki David Vorhause.
Sound Mind, w którego nagraniu wziął również udział Mark Jenkins (klawisze, inżynier dźwięku) zawiera 17 instrumentalnych miniatur w klimatach od psychodelii, dark ambient, aż po minimal i house. Nie brakuje też nawiązań do legendarnego debiutanckiego albumu grupy "An Electric Storm" z 1969 roku, co słychać już na samym początku albumu Sound Mind w jednominutowym kawałku otwierającym płytę Boarding, który zresztą zręcznie przechodzi w następny kawałek Punching The Core, początowo wypełniony dźwiękami przypominającymi klimaty z An Electric Storm, by przejść w klimat house'u przełomu lat 80 i 90. Nawiązań do debiutu z końca lat 60 jest więcej - utwór Dark Matter w całości niemal do złudzenia przypomina eksperymenty z An Electric Storm podobnie zresztą jak Time Warp i Periodicity; z kolei kawałki Telephonus Interruptus, X7 i Twister mocno przypominają dokonania Kraftwerk. Ciekawie prezentują się trzy utwory utrzymane w stylistyce kosmicznej psychodelicznej elektroniki lat 70 - The Rainbow, Rainbow Return oraz Jupiter's Rainbow.
Do najciekawszych kawałków w stylu house-electro należą Cuckoophonics, Scherzoid, Rhythmosphere oraz zamykający album najdłuższy, bo 7-minutowy utwór I Need Space.
Album jak najbardziej jest godny miana legendy brytyjskiego rocka elektronicznego - godzinna dawka transujących dźwięków umysłu.
Entertainment Trough Pain

--------------------------------------------

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Recenzje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia