Tangerine Dreamlubicie Pink Years?

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93369 autor: Belmondo » 30 lip 2011, 11:20

Ostatni post z poprzedniej strony:

Z widowni to mozna zbierac ludzi garsciami zwlaszcza na forach amerykanskich, ale poza ogolna ekscytacja uczestnictwa (badz co badz w pelni oczywista), raczej niewiele wynika.
Ekipa techniczna we wczesnych latach to byli glownie tragarze ;), dopiero pozniej potrzebna byla bardziej wykwalifikowana kadra, bo nie latwo bylo bezblednie zaladowac samplery. Natomiast pewne rzeczy udalo sie ustalic. W skrocie, wiadomo dzis z dokladnoscia do dwoch koncertow od kiedy chlopcy przestali grac live (z malymi wyjatkami, bo PB lubil naprawde improwizowac). Wiadomo na ktorym koncercie w ktorym momencie ktory sekwenser (PB czy CF) wchodzil do gry. Wiadomo jakich modyfkacji i kto dokonywal w sprzecie i kto najwiecej grzebal (pisac chyba nie trzeba kto), wiadomo, ze PB byl bardziej leniwy ;) (no coz prawdziwy artysta) i jemu wg jego uwag przygotowywano system kilka ladnych lat bo nie mogl sie zdecydowac i ciagle chcial cos zmieniac. Stad wiadomo ktore brzmienia skad pochodzily. Znalezli sie ludzie, ktorzy ten sprzet kupili, choc czesc urzadzen zniknela. Znalezli sie zapalency, ktorzy na podstawie informacji dokladnie rozpracowali czesc kompozycji, znajac owczesne instrumentarium TD i kto na czym byl kiedykolwiek widziany ze gral :). Stad wiadomo, ze jedynym prawdziwym klawiszowcem wtedy w TD byl PB, a pozniej JS. I wiadomo, ze udzial EF byl marginalny (niektorzy sie wrecz nawet dziwia jak te solowe plyty mogly powstac, bo cala otoczka poza czescia szczegolow technicznych jest dosc tajemnicza niczym ladowanie na ksiezycu ;)). Rozpracowano niemalze kazda sekwencje, jaka chlopcy popelnili i jak sie okazuje, sa to rozne wariacje bardzo podobnych sekwencji (Franke mial nawet zakodowanych kilka sekwencji na stale, i mogl szybko miedzy nimi sie przelaczac zmieniajac ich timing), przy czym CF i PB mieli bardzo charakterystyczne pochody, ktore zidentyfikowano i stad wiadomo kto stal za dana sekwencja (stad tez wiadomo kto robil sekwenser na plytach EF i czyj to byl fizycznie sprzet). Rozpracowano mase innych rzeczy, ktore sa mniej istotne z punktu widzenia sluchacza, ale dosc istotne z punktu widzenia potencjalnego artysty, bo uwidaczniaja w jaki sposob chlopcy wtedy patrzyli na synteze i w jaki sposob z niej korzystali.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #93371 autor: RadioactiveTangerine » 30 lip 2011, 12:13

Zawsze myślałem, że skoro EF gra solo to sam się męczył ze sprzętem. Edgar w sumie najwięcej się przykładał do okładek (+ Monika). Moje wyobrażenie o tym zespole się całkowicie zmieniło. Teraz może jest inaczej ale to nie ten poziom. W sumie da się znieść obecne granie TD ale to (jeśli za punkt odniesienia przyjmiemy najlepsze dokonania zespołu czyli w sumie okres 1969/1970 (Electronic Meditation) - 1985 (Le Parc) ) bardziej brzmi jak poptronika a nie rasowa elektronika od wyjadaczy ;) Co nie oznacza, że nie mają obecnie żadnych porządnych albumów - tak na świeżo i z pamięci: seria Five Atomic Seasons, Mars Polaris (w sporej większości, jeżeli nie calość), Views From A Red Train, Hyperborea 2008. Za największe pomyłki TD (obecne) uważam: Tangram 2008 (zapchajdziura, Tangram został wręcz zmasakrowany i podany w klubowo-dyskotekowej formie) i Under Cover (album z coverami, moim zdaniem też nastawiony na wyciągnięcie pieniędzy od fanów, muzycznie nie powala) oraz ceny nowych płyt TD (Są za drogie u nas, 70 zł to za dużo jak na taką jakość. Przydałoby się coś w rodzaju "Polska cena" czy coś ;) Góra 50 zł powinny kosztować. ). To (chyba) tyle z mojej strony :lol:
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93375 autor: seth » 30 lip 2011, 15:18

Belmondo pisze:...

Ale dasz radę odpowiedzieć na pytanie :?: :?: Bo to co piszesz "z pewnych źródeł" to nie są źródła :smile:
Co do leniwych "artystów" - PB to chyba jedyny ich przedstawiciel :smile:
Ostatnio zmieniony 30 lip 2011, 15:24 przez seth, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93379 autor: Belmondo » 30 lip 2011, 19:11

[quote="seth"][/quote]

Przeczytaj jeszcze raz uwaznie i znajdziesz odpowiedz. Przyznaje, nie spalem od 40 kilku godzin, ale tekst chyba nie jest w jakis szczegolny sposob polamany. Chyba, ze trzeba wprost. Jak chcesz wprost, to przeszukaj sobie forum, juz kiedys pisalem na ten temat :smile:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93380 autor: seth » 30 lip 2011, 19:50

Belmondo pisze:
seth pisze:


Przeczytaj jeszcze raz uwaznie i znajdziesz odpowiedz. Przyznaje, nie spalem od 40 kilku godzin, ale tekst chyba nie jest w jakis szczegolny sposob polamany. Chyba, ze trzeba wprost. Jak chcesz wprost, to przeszukaj sobie forum, juz kiedys pisalem na ten temat :smile:


Przeczytałem ponownie :cool:
Wybacz ale stwierdzenie "pewne rzeczy udalo sie ustalic" oraz powtarzane jak zaklęcie "Wiadomo" niewiele wnosi :smile:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93381 autor: Belmondo » 30 lip 2011, 20:52

Heh chyba jednak nie do konca :razz: . Nie wiem czego oczekujesz, nazwisk, ktore pojawiaja sie na niepublicznych webboardach ? Wez sobie przeszukaj archiwum sound on sound, oni robili sporo przedrukow wywiadow. Wez sobie przeszukaj fora ludzi zwiazanych ze sprzetem modularnym (yahoo, elektro czy muffe) i zrozumiesz to "wiadomo", ktore nie wiem jak lepiej okreslic, bo to dosc powszechna wiedza skupiona wokok grupy ludzi cokolwiek zwiazanych z tamtym sprzetem. Najbardziej znanym nazwiskiem, ktory siedzi dosc gleboko w temacie jest m. in. Ed z Node (notabene wlasciciel modulara zbudowanego wg wskazowek PB i chyba nawet czesci jego modulow). Milej lektury.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93408 autor: seth » 31 lip 2011, 11:51

Belmondo pisze:Heh chyba jednak nie do konca :razz: . Nie wiem czego oczekujesz, nazwisk, ktore pojawiaja sie na niepublicznych webboardach ? Wez sobie przeszukaj archiwum sound on sound, oni robili sporo przedrukow wywiadow. Wez sobie przeszukaj fora ludzi zwiazanych ze sprzetem modularnym (yahoo, elektro czy muffe) i zrozumiesz to "wiadomo", ktore nie wiem jak lepiej okreslic, bo to dosc powszechna wiedza skupiona wokok grupy ludzi cokolwiek zwiazanych z tamtym sprzetem. Najbardziej znanym nazwiskiem, ktory siedzi dosc gleboko w temacie jest m. in. Ed z Node (notabene wlasciciel modulara zbudowanego wg wskazowek PB i chyba nawet czesci jego modulow). Milej lektury.


Niczego nie oczekuję, nie spodziewałem się nawet podania jakichkolwiek źródeł :smile:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93413 autor: Belmondo » 31 lip 2011, 17:50

To po co zawracasz glowe ?
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93545 autor: seth » 08 sie 2011, 23:14

Belmondo pisze:To po co zawracasz glowe ?

nie zawracam, tylko pytam o zrodla. Piszesz z taka.pewnoscia a zrodel nie podajesz ot.to wszyatko

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93546 autor: Belmondo » 08 sie 2011, 23:56

Heh, pierwszy dzien jestes w internecie ? Nie ma jakiegos jednego ober linku, pod ktorym znajdziesz wszystkie informacje nt. tego co TD robilo w chwilach, kiedy akurat nie bywalo na koncertach albo wtedy kiedy bywalo. To byly dyskusje rozsiane po kilku (jesli nie kilkunastu) forach i grupach dyskusyjnych zwiazanych ze zlomem ;) z tamtych lat, czesto przypadkowo sie pojawiajace przy okazji roznych zupelnie nie zwiazanych ze soba tematow. Nie mam po reka linka, bo mnie te dyskusje srednio interesowaly, a ja nie mam teraz czasu na grzebanie w archiwach. To nie jest ani jakas tajemna wiedza, ani wielce kontrowersyjna (choc dla fana na pewno). Ktos kto ma odrobine czasu i cierpliwosci znajdzie informacje bez problemu. Ja wiem, ze to dla fana TD (w sumie EF) jest cos niebywalego i trudnego do przyjecia, no ale co ja poradze. EF daje od kilkunastu lat dowody, ze ludzie nie sa w bledzie, tlukac na okraglo te same utwory w milionach wersji i kaleczac niemilosiernie tym samym caly dorobek TD. Muzycznie nie mial i nie ma nic do powiedzenia, choc sie w koncu nauczyl grac na klawiszach. Natomiast we wszystkich kwestiach pozamuzycznych na pewno dyscyplinowal doskonale ludzi, pewnie gdyby nie on to TD w starym skladzie szybciej by sie rozpadlo. W sumie nalezy sie tez cieszyc, ze w tamtym momencie odszedl PB. Gdyby wykrecil swoja solowa plyte pod szyldem TD pewnie tez ludzie by marudzili, ze znowu to samo, ze nic nowego, ze sie powtarzaja itd. A tak powstala pozycja podsumowujaca wtedy wszystko co mozna bylo w elektronice zrobic. Pod szyldem PB. I git.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93551 autor: seth » 09 sie 2011, 10:19

Belmondo pisze:...


Nie zrozumiałeś lub nie chciałeś zrozumieć - piszesz to z taką pewnością jakbyś był uczestnikiem tych zdarzeń, ale na pytanie skąd taka pewność/wiedza u Ciebie zawsze odpowiadasz tak samo (czyli nie nie odpowiadasz - zresztą to bez znaczenia - zawsze masz racje :smile: )

Co do PB - tego też nie rozumiem :smile: , Jego płytę (Romance '76) trudno nazwać genialną, jest podobna do osiągnięć TD z tego okresu (ale wyraźnie słabsza) - oczywiście to jest moje zdanie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93555 autor: Belmondo » 09 sie 2011, 12:55

Aaa to o moja pewnosc chodzi ? Nie o dyskusje w temacie, ew. nt osiagniec EF :mrgreen: ?
Ja zazwyczaj dosc doglebnie znam temat, zanim mam jakakolwiek pewnosc w jakimkolwiek temacie. Nie bylem oczywiscie swiadkiem tamtych wydarzen, ale duzo rozmawiam z ludzmi, nawet bardzo duzo. W zwiazku z tym znam tych, ktorzy byli swiadkami tamtych wydarzen, lacznie z tymi, ktorzy byli bardzo blisko tych ludzi (zreszta trudno nie znac nie obracajac sie w tym malym badz co badz swiatku ale juz o tym pisalem kilka razy, zreszta z trudem, bo pewnie juz niejeden oszolom pomyslal, ze sie chwale). Ja nie musze sie dowartosciowywac tym, ze ktos przyzna mi racje, czy przytaknie czy co jeszcze. Ja lubie dyskutowac zeby poznawac rozne punkty widzenia, a nie w kolko mielic ktora plyta jest najlepsza, bo ilez mozna, albo ze EF wielkim artysta jest, a dlaczego- bo jest i juz. Jesli ktos sie ze mna nie zgadza, to niech to wyrazi i uargumentuje dlaczego. A tu ledwo co dyskusja sie zacznie to sie juz konczy, co zreszta jest cecha tego forum (z malymi wyjatkami), bo nikt nie zada sobie odrobiny trudu aby wejsc glebiej w temat (choc ja akurat mialem taka dosc przypadkowa okazje i krecic sie wokol ludzi- fascynatow zarowno TD jak i owczesnego sprzetu). Czy ktorys z fanow zadal sobie choc odrobine trudu aby rzeczywiscie przesledzic jakies szczegoly czegokolwiek wokol TD, czy tylko opiera swoja wizje wielkosci EF na swoich wyobrazeniach i pozornych oznakach osiagniec EF, ktore de facto nie sa tylko jego osiagnieciami (co zreszta nawet jest jak wol czarne na bialym na jednej z jego plyt) ? Lepsze sa wyjazdy nt pewnosci siebie, zamiast usiasc i poswiecic kilkadziesiat minut na google'a. A jeszcze czasem wejdzie jakis typowy oszolom pisowski czy inny frustrat i wszyscy nagle nabieraja wody w usta, a o zgrozo nie wiem czy nie zaczynaja sie zastanawiac czy nie ma racji. Tragedia. Sami troche jestescie sobie winni bo sami sobie zbudowaliscie jakas dziwna otoczke wokol mojej skromnej osoby (zupelnie niepotrzebnie), nie majac wlasnego zdania, badz nie potrafiac go wyrazic. Ale ja nic na to nie poradze.

A co do solo PB, to fakt, muzycznie bardzo porownywalna z TD jak najbardziej (w koncu Baumann mial najwiekszy wplyw wtedy na charakter zespolu), ale technicznie (w sensie wykonania)- majstersztyk. Ale to mozna stwierdzic wiedzac z jakimi trudnosciami trzeba bylo sie wtedy zmagac i jak to technicznie zrealizowac- ale oczywiscie tu nikogo to nie interesuje, bo wazne jest, ze ktos wydal kilka plyt pod swoim nazwiskiem :razz: . Jak to Brunet kiedys gdzies tu napisal, "naszą wizję rzeczywistości kształtują głównie przeciętne cechy otoczenia". Chyba tak nie powinno byc na takim forum.

A wracajac do tematu, znalezione w google'u w ulamek sekundy:
CF: "Tangerine Dream is more like a company than a music band - most of the organisation was handled by Edgar, and I concentrated more on the music production side"
:hi:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93715 autor: seth » 30 sie 2011, 22:07

Belmondo pisze:...


Może wyjaśnię o co mi chodziło - ciekawie było przeczytać wywiad z którymś członkiem TD który mówi mniej więcej to o czym Ty piszesz (nieważne czy byłby to CF PB lub JS), a następnie wywiad z EF który mówi "tak, potwierdzam to co powiedział w wywiadzie (i tu PB lub CF albo JS"
Ostatnio zmieniony 30 sie 2011, 22:09 przez seth, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93736 autor: Belmondo » 02 wrz 2011, 9:30

Tak i co jeszcze :razz: ? Spojrz szerzej na temat, a nie wywiady i wywiady, ktore nie oddaja obrazu calosci. Zreszta, gdybys sie troche poruszal w temacie to bys wiedzial co EF ma do powiedzenia w wywiadach :grin: i wtedy bys nie pytal o takie rzeczy. Przeszukaj sobie sos. Na tubie tez cos by sie znalazlo, nie wspominajac o guglu. Tam znajdziesz te swoje wywiady (z ktorych sie dowiesz m. in. czym dokladnie zajmowali sie PB i CF kiedy mieli wolny czas (apropos lenistwa PB, ktore zaakcentowales wyzej :razz:) i gdzie wtedy byl EF i co robil, hehe). EF nigdy nie powiedzial nic konkretnego (bo niby o czym mialby mowic ?) poza tym co by chcial i czego sobie zyczy- zgadnij dlaczego.
Trzeba oddac mu (EF) czesc ze potrafil zorganizowac cale przedsiewziecie i jakos trzymac w grupie (jakos- bo przeciez sie nie udalo i to nie jednokrotnie) i tyle, na tym jego rola sie konczyla.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 304
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #93741 autor: seth » 02 wrz 2011, 14:26

Belmondo pisze:...


Nie podajesz żadnych informacji od członków TD - rozmawiałeś w ogóle z nimi?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Ekspert
Posty: 152
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93745 autor: ardgalen » 02 wrz 2011, 21:47

Edgar Froese Aqua wyd wirgin :thanks to Chris Franke for moog sounds on 'ngc 891' to jeden jak do tej pory potwierdzony przypadek ingerowania w solową twórczość wodza mandarynek. Wydaje mi sie jednak, że na podstawie jednego potwierdzonego faktu, nie możemy wychodzić z apriorycznego złożenia, że we wszystkich płytach ktos mu pomagał, czy jak to wolą co po niektórzy twierdzić, że Edgar to tylko na gitarce bzykac potrafił, pewne jest że oprócz gitary, jest też dość dobrym pianistą, nie wybitnym ale dobrym. Istotne jest tez to, że kiedy podążał drogą improwizcji na analogowych klawiszach, szczególnie na ukochanym mellotronie potrafił zaskakiwać przykładem są płyty Stuntman i Pinnacles. Być może nie znał się na robieniu sekwencji w latach siedemdziesiatych, od tego był w końcu Chris, pewne jest też, że to on własnie Edgara uczył je robić.Obserwując koncert z coventry widać, że Edgar bryluje na klawiszach motywy sekwencyjne, podczas gdy na koncercie w Warszaie w 1983 roku, juz tylko muska klawisze. Zważmy też inny fakt, połowa dyskografi mandarynek to soundtracki filmowe, na których prym wiedzie Edgar, dodajmy do tego że kompozycje maja charakter typowo ilutracyjno-sugestywny tak charakterystyczny przez wiele płyt, nawet tych nowszych studyjnych. co z tego wynika. Lider doszedł do wniosku że nie nalezy robicć typowej muzy tylko soundtracki tego okreslenia uzywał w stosunku do materiału z płyty Turn of the tides. Więc możemy załozyć, że stylistyka tego pana nie wynika z rzekomo kiepskich umiejętnosci tylko z założenia, że ta muzyka powinna mieć komercyjny filmowy charakter, jako produkt, którym kiedyś może zainteresuje się jakiś producent filmowy, lub meloman, który uzyje jej do jakiegoś koncika literackiego, albo nisko budżetowej produkcji z pod znaku zabili Edgara i uciekł.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93748 autor: Belmondo » 02 wrz 2011, 22:22

seth pisze:
Belmondo pisze:...


Nie podajesz żadnych informacji od członków TD - rozmawiałeś w ogóle z nimi?


Tak pilem z nimi wodke i chodzilem na panienki. Nie uwaznie czytasz to co napisalem.
Nie wiem tez o czym mialbym z nimi rozmawiac ani oni tym bardziej ze mna. Nawet ich bliscy znajomi dobrze wiedza, ze o tamte lata nie nalezy pytac. Zgadnij dlaczego.

[ Dodano: 2011-09-02, 22:39 ]
ardgalen pisze:Wydaje mi sie jednak, że na podstawie jednego potwierdzonego faktu, nie możemy wychodzić z apriorycznego złożenia, że we wszystkich płytach ktos mu pomagał

Alez oczywiscie ze mozna, bo na jego solowych plytach uzywane sa pochody i to nie tylko sekwenserowe, charakterystyczne tylko i wylacznie dla CF. Poza tym "zeznania" technikow sa jednoznaczne.

ardgalen pisze:Obserwując koncert z coventry widać, że Edgar bryluje na klawiszach motywy sekwencyjne,


Alez to co widac na video a to co slychac to sa zupelnie dwa inne wydarzenia, nie mowiac o tym, ze zdaje sie nakrecone w celach reklamowych. To co slychac to jest popis PB i CF. Zreszta trudno to co widac nazwac brylowaniem. I zreszta to jedyne video na ktorym widac, ze EF cokolwiek robi.

ardgalen pisze:Zważmy też inny fakt, połowa dyskografi mandarynek to soundtracki filmowe, na których prym wiedzie Edgar


No niestety. To glownie dziela CF. Wtedy EF nie mial zwyczajnie czasu na muzyke.

ardgalen pisze:Więc możemy załozyć, że stylistyka tego pana nie wynika z rzekomo kiepskich umiejętnosci tylko z założenia, że ta muzyka powinna mieć komercyjny filmowy charakter,


On sie w koncu nauczyl grac jak wreszcie dalo sie w klawiszu zapisac wczesniej zaprogramowane brzmienia. Takim ostatnim lebiega to nie byl. Ja nie twierdze, ze on nie wiedzial co sie z klawiatura robi, natomiast wiadomo, kto mu robil brzmienia i kto aranzowal utwory.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Ekspert
Posty: 152
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93750 autor: ardgalen » 03 wrz 2011, 10:06

Opinia Johanesa Schmoellinga odnosnie Chrisa Franke i Edgara Froese JS: I'm always happy when such things are retrospectively recognised.
Many people are not able to hear that. It was also a completely
different constellation. Christopher Franke was - as before -
the rhythm man, who also masterd sequencing perfectly, Edgar
Froese was the sound designer and catalyst, and I was the
conventional musician.

Wynika więc że nie był takim leserem, znał sie na inzynierii dźwieku i potrafił grać
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93765 autor: Belmondo » 04 wrz 2011, 10:24

Heh, jak zwykle skromny do bolu ;).
To wszystko prawda, tylko, ze odnosisz sie do duzo pozniejszego okresu niz ten, o ktorym jak mniemam jest dyskusja. Czasy JS to juz era w pelni cyfrowa, w zasadzie mniej wiadomo nt tych czasow, poza tym, ze TD zaangazowane bylo w duzo wiecej projektow niz mogli tak naprawde udzwignac, co odbilo sie na muzyce, o czym glosno i wyraznie mowil CF, ze zaczeli sie powtarzac i stracili kreatywnosc, bo nie bylo czasu na muzyke, a w wszystko bylo na jego barkach. Ja szczerze powiedziawszy nie wiem na czym polegal sound design, o ktorym mowi JS, ale TD odzwierciedlalo dokladnie brzmienie instrumentarium, ktore posiadali, bez zadnych rewelacji i rewolucji brzmieniowych. Jak sam CF mowil wielokrotnie, w owych czasach nie byli juz pionierami, mlodziez dzis (tj wtedy) jest duzo bardziej kreatywna i prezentuje nowsze i swiezsze brzmienia, a to wszystko dlatego, ze maja czas na muzyke a nie na wypelnianie kontraktow.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Ekspert
Posty: 152
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93802 autor: ardgalen » 05 wrz 2011, 20:11

To o czym piszesz odnosi się głównie odnosnie 88 roku. Bo wywiad jaki Chris udzielił udzielając tych informacji które podałeś odnośnie faktu,że młodzież potrafi wykreować lepsze brzmienie, pojawił się w momencie jak opuszczał kapele. W generator news znalazłem wzmiankę, że Edgar wszedł we wczesnych latach 70 w mały spór z Chrisem, dotyczył on faktu, że Chris nie mógł patrzeć na eksperymenty Edka, który uwielbiał się bawić w miksowanie brzmień na taśmach wielośladowych. Przykładem było zmiksowanie przez niego odgłosu bicia ludzkiego serca z efektem przewijanej taśmy magnetofonowej, czego rezultatem był efekt bulgoczącej lawy, słychać to na Aqua, Chris stwierdził wtedy że Edgar niszczy muzykę, on uważał ,że należy tylko i wyłącznie bawić się w generowanie analogowych syntetycznych brzmień. Kończąc ten wątek wiem na pewno że w inżynierie dźwięku wprowadził Edka Tomas Kessler.

//edit phaedra proszę nie rozmywać tematu - tutaj wypowiadamy się na temat okresu Pink Years.
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2011, 21:00 przez ardgalen, łącznie zmieniany 1 raz.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #93808 autor: Belmondo » 05 wrz 2011, 23:45

Tak dokladnie to wspominal o tym wielokrotnie, na poczatku lat 80 (nie jeden raz mial dosyc), jak odchodzil (chyba najbardziej znany wywiad choc bardzo krotki) i kilka lat pozniej (tylko wtedy akurat nie bardzo bylo wiadomo do czego sie tak naprawde odnosil). Zreszta nie nalezalo daleko szukac, obok rosli adepci, ktorzy nawet nie slyszeli o TD, a juz eksperymentowali odwaznie z dzwiekiem. Rzut beretem byl tez przeciez KS, ktory pod wzgledem brzmien, eksperymentow i pomyslow kladl na kolana cale TD.
Ja akurat o takim sporze nie slyszalem. Wiadomo natomiast, ze sporow byly miliony praktycznie o wszystko, w kazdym doslownie momencie (pewnie tez dlatego nie chca o tym okresie za bardzo sami mowic) i w tym kontekscie to nie wiem czy to nie byl przypadkiem jakis kolejny wymysl fana (Generator wielokrotnie pisal bzdury). Wiadomo tez, ze EF eksperymentowal bardzo duzo, glownie z nagrywaniem roznych dzwiekow przeroznymi technikami mikrofonowymi (a nie tasmami), ktore mozna znalezc tu i tam, niemniej zdecydowana wiekszosc tych eksperymentow trafila na smietnik. Byc moze i taki spor rzeczywiscie mial miejsce, gdyz CF doskonale czul muzyke i to co EF robil nie bardzo musialo przypadac mu do gustu i byc moze nawet to byl powod, ze EF sprobowal solo. Tyle, ze z tym solo to jest kilka ciekawostek zwiazanych (m. in. duzo sekwensera CF, synthy, ktore nigdy nie mialy zmienianych ustawien, itd). Niemniej troche trudno mi uwierzyc w powyzsze stwierdzenie CF, gdyz w pewnym sensie on widzial muzyke i instrumenty krok dalej niz tylko generowanie syntetycznych brzmien- jako pierwszy wykonal (w zasadzie jemu wykonano wg jego wskazowek) przerobki w swoich zabawkach polegajace na 'ocyfrowieniu' zarowno po stronie generowania brzmien (choc moim zdaniem in minus) jak i sterowania- cos czego EF na poczatku nie lapal (o co tez byly klotnie, ze CF zamiast robic muzyke grzebie w sprzecie, co pozniej jak sie okazalo, ze bardzo ulatwia obsluge, to EF podlapal), a PB nie chcial (choc w koncu tez sie ugial pod niektorymi przerobkami). A najwiecej z tasmami eksperymentowal KS (zreszta z czym on nie eksperymentowal), co sie mocno przeciez nie podobalo EF, no ale to moze na zasadzie psa ogrodnika ;).
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Tangerine Dream”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia