Tangerine DreamJaka była najgorsza rzecz, która spotkała TD ???

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Autor tematu
Jac
Habitué
Posty: 1458
Rejestracja: 04 lip 2006, 11:55
Lokalizacja: Englandia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Jaka była najgorsza rzecz, która spotkała TD ???

Post #37966 autor: Jac » 16 wrz 2006, 17:30

Temat zaczerpnięty z www.EMForum.nl

Jak myślicie co było najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Tangerine Dream ?
Na przykład:
- odejście Peter'a Baumann'a
- otworzenie ust Steve'a Jolliffe'a
- Edgar pozwolił swojej latorośli włączyć się do zespołu
Macie inne pomysły ?
New World Order = EU => The End Of Freedom

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

jaclaw
Twardziel
Posty: 622
Rejestracja: 26 lip 2005, 15:41
Lokalizacja: MENELOLANDIA
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #37968 autor: jaclaw » 16 wrz 2006, 17:34

Jac767 pisze:Temat zaczerpnięty z www.EMForum.nl

Jak myślicie co było najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Tangerine Dream ?
Na przykład:
- odejście Peter'a Baumann'a
- otworzenie ust Steve'a Jolliffe'a
- Edgar pozwolił swojej latorośli włączyć się do zespołu
Macie inne pomysły ?


wszystkie powyższe napewno

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #37972 autor: Belmondo » 16 wrz 2006, 17:52

jaclaw pisze:wszystkie powyższe napewno


Jak dla mnie za wyjatkiem Jollife'a.

Pozdr
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Jac
Habitué
Posty: 1458
Rejestracja: 04 lip 2006, 11:55
Lokalizacja: Englandia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #37975 autor: Jac » 16 wrz 2006, 18:55

Dodanie wokalu wcale nie ujmuje elektronice czego najlepszym przykładem były np. gatunki New Romantic, New Wave, Kraftwerk, The Art of Noise.... TD dodało wokal na Kiev Mission i utwór nabrał głębi, najlepiej rozumianej za ówczesną wschodnią kurtyną. Kolejnymi znakomitymi "piosenkami" TD były przeszywająca do głębi Shy People, czy Tyger. Dla mnie Steve Jolliffe wcale nie pogrążył TD, wręcz wyciągnął ich ze stagnacji.
Najgorszą rzeczą jaka im się przydarzyła to jednak dołączenie Jerome Froese. Z kolejnymi albumami, muzyka stała się dla mnie rozproszona, niewyrazista, z mnóstwem łagodnych, przeźroczystych dźwięków i delikatnych rytmów. Za dużo było gitary, saksofonu, który generalnie podoba mi się.
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2006, 19:05 przez Jac, łącznie zmieniany 1 raz.
New World Order = EU => The End Of Freedom

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Rumburak
Beton
Posty: 802
Rejestracja: 17 maja 2005, 10:07
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #37976 autor: Rumburak » 16 wrz 2006, 19:25

Jac767 pisze:Jak myślicie co było najgorszą rzeczą, która kiedykolwiek przytrafiła się Tangerine Dream ?


Wprowadzenie do muzyki cyfrowych technologii, MIDI i samplingu, wszystko stało się prostrze, przyjemniejsze... gorsze :cry:
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2006, 19:25 przez Rumburak, łącznie zmieniany 1 raz.
Laboratorium Muzyki Eksperymentalnej - https://www.facebook.com/LabMuzEks

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jaclaw
Twardziel
Posty: 622
Rejestracja: 26 lip 2005, 15:41
Lokalizacja: MENELOLANDIA
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #37977 autor: jaclaw » 16 wrz 2006, 20:03

ja twardogłowy beton podtrzymuje swoje poprzednie zeznanie...hihi

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Online

Post #37978 autor: seth » 16 wrz 2006, 20:13

Rozstanie z Chrisem Franke

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #37985 autor: JotDe » 16 wrz 2006, 22:50

Jac767 pisze:Dodanie wokalu wcale nie ujmuje elektronice czego najlepszym przykładem były np. gatunki New Romantic, New Wave, Kraftwerk, The Art of Noise.... TD dodało wokal na Kiev Mission i utwór nabrał głębi, najlepiej rozumianej za ówczesną wschodnią kurtyną. Kolejnymi znakomitymi "piosenkami" TD były przeszywająca do głębi Shy People, czy Tyger. Dla mnie Steve Jolliffe wcale nie pogrążył TD, wręcz wyciągnął ich ze stagnacji.
Najgorszą rzeczą jaka im się przydarzyła to jednak dołączenie Jerome Froese. Z kolejnymi albumami, muzyka stała się dla mnie rozproszona, niewyrazista, z mnóstwem łagodnych, przeźroczystych dźwięków i delikatnych rytmów. Za dużo było gitary, saksofonu, który generalnie podoba mi się.


chyba bardziej tu chodzi o Cyclone! Jednak moim zdaniem zrobilo sie ciekawiej i dalo poczatek eksperymentom z Exit, Tiger itd. czyli bylo tylo lepiej ;)
Jacek D.
--
Astronomia i Muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #38017 autor: phaedra » 17 wrz 2006, 21:41

Najgorsze rzeczy wg mnie, to :

1) odejście Baumanna,
2) odejście Franke,
3) duet Hasliger - Froese,
4) Dream Mixes (oprócz IV) :mrgreen:
5) niektóre płyty z okresu Millenium Years...
6) koncert w USA '92...

:oops: :roll:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #38025 autor: Michael » 17 wrz 2006, 22:05

Wg mnie nie było większych porażek i "innych złych rzeczy", wtopa była wtedy gdy wydali takie dziwactwa jak :
- Deadly Care :shock:
- Dead Solid Perfect :???:
- Dream Mixes :roll:
- Wszelkie inne przeróbki oryginałów (bardziej w przypadku solówek Edgara)
Zmiany personalne niestety czasami są nieuniknione - jak to w takich "związkach" bywa :cool:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 937
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #38056 autor: Lord Rayden » 18 wrz 2006, 22:11

Najgorsze było doejście Frankego. I odejście Tangerine Dream od swojej muzyki na rzecz elektroniki bardziej populistycznej, żeby nie rzec muzyki instrumentalnej. Być moze droga Klausa Schulze była lepsza. Flirty z Nową Elektroniką nie spowodowały u niego zatracenia kierunku artystycznego.
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38060 autor: Belmondo » 18 wrz 2006, 22:44

Lord Rayden pisze:Flirty z Nową Elektroniką nie spowodowały u niego zatracenia kierunku artystycznego.


Bo Schulze nie trafil do hameryki czyli tam, gdzie wszystko jest produktem.

Pozdr
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38063 autor: Geronimo » 18 wrz 2006, 23:18

Moim zdaniem pierwsza zła rzecz jaka się wydarzyła u TD to odejście Baumanna, a drugą rzeczą było odejście Jolliffe'a.Moim zdaniem właśnie w Jolliffie Edgar pokrywał wiele nadziei-dowodem może być wydanie płyty "Ages" już po odejściu Joliffe'a,na której to płycie po raz pierwszy pojawiły się oznaki słabnącego artysty.
W ogóle świetną sprawą było zapraszanie gości na pierwszych płytach TD (celowo pomijam lata 80-te).Poza tym przełomem było zaczęcie współpracy zespołu z Virgin.Dostali nowe instrumenty i wcale się nie dziwię niektórym lubiącym wyłącznie okres 1970-73, ponieważ na następnych płytach ich brzmienie z racji tych właśnie nowych instrumentów zupełnie się zmieniło.Pozdrawiam.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #38065 autor: Michael » 18 wrz 2006, 23:34

Geronimo pisze:Moim zdaniem pierwsza zła rzecz jaka się wydarzyła u TD to odejście Baumanna, a drugą rzeczą było odejście Jolliffe'a....


Popieram, włączenie Jolliff'a i Kriegera do zespołu zaowocowało nie tylko wokalem i wzbogaconym instrumentarium, ale również obraniem przez zespół nowego stylu wyrażnie podążającego w stronę rock'a , słychać to bardzo wyraźnie na koncerach z tamtego okresu :listen:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1744
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #38071 autor: Stefan » 19 wrz 2006, 9:54

A dla mnie najgorsze było "wejście" TD w schematyczne tworzenie muzyki filmowej. No dobra, "Sorcerer" jest wyjątkowy, pewnie parę innych rzeczy też, ale w ogóle to jak zaczeli przychodzić panowie z zaliczkami na muzę do jakiegoś gniota, to chłopakom z TD odbiło i zaczęli "usprawniać" (hm, właściwe to słowo ? :oops: ) technologię tworzenia swojej muzyki. A to automaciki MIDI, a to gotowe patterny, krótkie formy, no i muzyka bardziej miła dla ucha i skoczniejsza. Swoją refleksyjność i melancholijność odstawili na półkę,a wiadomo - organ nieużywany zanika :grin:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.
https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Jac
Habitué
Posty: 1458
Rejestracja: 04 lip 2006, 11:55
Lokalizacja: Englandia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38074 autor: Jac » 19 wrz 2006, 18:19

Stefan pisze:A dla mnie najgorsze było "wejście" TD w schematyczne tworzenie muzyki filmowej.


Masz rację Stefan. Muzyka elektroniczna to muzyka niszowa dla wąskiej grupy pasjonatów syntetycznych form dźwiękowych i z tego względu kokosów nie dostarczała i nie dostarcza. Rozwijać się trzeba, żyć też, czerpać inspiracje z niedarmowych podróży a technologia kosztuje (Froese testował kiedyś bodajże sampler Akai i bardzo go chwalił ale jak firma zaśpiewała za niego parę tyś. baksów oddał go :) ). Maszynowa muzyka do filmów mogła być tym co zabrało TD wyrazistość formy, brzmień, rytmów, upośledziło romantyzm, fantazje, zmienność, poszukiwanie. Początkowo TD podchodziło bardzo ambitnie do muzyki filmowej i wyraźnie widać w niej ich własny styl (Sorcerer, Thief, Shy People). Ale po co się wysilać jak zdobyło się już renomę ? Muzyka filmowa pełni rolę bardzo ważną ale jednak uzupełniającą, drugoplanową, więc wystarczy tylko zaakcentować nią najważniejsze fragmenty filmu, zaznaczyć emocje, a pozostałe minuty to muzyka opisowa, tło. A TD brało chętnie zlecenia od filmowców co niestety nie wyszło na dobre późniejszemu kierunkowi. Edgar na pocz. l. 90 stanowczo odpierał zarzuty fanów odejścia od stylu l. 80 na rzecz nowego kierunku.
Pozdr.
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2006, 19:43 przez Jac, łącznie zmieniany 1 raz.
New World Order = EU => The End Of Freedom

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38076 autor: Geronimo » 19 wrz 2006, 18:49

Szkoda też odejścia Steve'a Schroydera z TD w 1972 r. .Podobno wiele pomagał zespołowi w sprawach menagerskich.Ale też i płyty nagrywane z nim przez TD były na wysokim poziomie- w sumie tylko dwie "Alpha Centauri" i gościnnie na "Zeit".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #38261 autor: phaedra » 23 wrz 2006, 21:38

Belmondo pisze:
Lord Rayden pisze:Flirty z Nową Elektroniką nie spowodowały u niego zatracenia kierunku artystycznego.


Bo Schulze nie trafil do hameryki czyli tam, gdzie wszystko jest produktem.

Pozdr


Klaus wiedział, w co by sie wpakował, gdyby został w Hameryce. Zostałby przeciętnym muzykiem....i zrobił słusznie nie patrząc na nikogo. :cool:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Jac
Habitué
Posty: 1458
Rejestracja: 04 lip 2006, 11:55
Lokalizacja: Englandia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38745 autor: Jac » 08 paź 2006, 12:39

W Lameryce wszystko jest produktem.... Poczekajmy jeszcze parę latek. Europa musi konkurować z Lameryką i upodobni się do niej. "Wszystko jest produktem" jest także wpisane w europejską odmianę kapitalizmu.

A wracając do tego co zaszkodziło TD to uważam, że po odejściu Franke, a potem Haslinger'a zespół zdominował Froese & Son. Mniej więcej od 1995 r. zaczęły pojawiać się albumy podobne do siebie (nawet np. Ambient Monkeys chociaż zaskakujący to jednak trzyma obrany, krytykowany przez fanów l.70 i 80, kierunek), z podobnymi brzmieniami, nadmiernym powtarzaniem niemal tych samych brzmień, zbyt dużą ilością samplowanej nieelektronicznej perkusji, dużo gitary. Wielkie TD wtedy dla mnie utraciło nowatorskość, poszukiwanie i eksperyment. Ktoś powie, że to dusza Edgar'a i jego kolegów gra. OK. Zatem dusza założyciela bardzo się zmieniła, rozpłynęła się. Jak dla mnie poziom TD z ostatnich 10 lat zaniżył się i jest to już muzyka przeciętna. Dodałbym jeszcze to co zawsze dopisywał mi prof. do wypracowań z polaka, że temat można było bardziej dopracować i bardziej rozwinąć :) Może i się czepiam ale cóż, taki ze mnie jest malkontent :)
Ostatnio zmieniony 08 paź 2006, 14:56 przez Jac, łącznie zmieniany 2 razy.
New World Order = EU => The End Of Freedom

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5635
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #38755 autor: Belmondo » 08 paź 2006, 16:44

Jac767 pisze:W Lameryce wszystko jest produktem.... Poczekajmy jeszcze parę latek. Europa musi konkurować z Lameryką i upodobni się do niej. "Wszystko jest produktem" jest także wpisane w europejską odmianę kapitalizmu.


No wlasnie. W hameryce juz zaczynaja sie ludzie oburzac na to produktowe podejscie do wszystkiego, co biorac pod uwage, ze tam akurat jest to wszystko najsilniej rozwiniete, jest dobrym sygnalem. W wiekszosci przypadkow do wielu rzeczy doszli szybciej i wiele szybciej zrozumieli niz w europie, wiec moze i europa wczesniej wyciagnie wnioski. Oby.

Pozdr
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Tangerine Dream”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia