Edgar Froese"Edgar Froese - grajek"

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

ardgalen
Zaawansowany
Posty: 135
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101732 autor: ardgalen » 11 lut 2013, 22:46

Ostatni post z poprzedniej strony:

itafron pisze:Z tym,że Edgar się potknął i leży :cry: a Klaus się podniósł i otrzepał z kurzu. :listen:






Jeśli chodzi o koncerty to się zgodzę, w tym przypadku Klaus trzyma poziom. ale jeśli chodzi, o aranżację i płyty, to z kolei Edek jeszcze czymś mnie potrafi zauroczyć, Klaus już raczej nie
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101734 autor: Belmondo » 12 lut 2013, 10:09

ardgalen pisze:Przekonasz się, że technikę gry mają na podobnym poziomie.


No tak, bo obydwaj sa b. slabymi klawiszowcami :mrgreen:

[ Dodano: 2013-02-12, 10:10 ]
ardgalen pisze: ale jeśli chodzi, o aranżację i płyty, to z kolei Edek jeszcze czymś mnie potrafi zauroczyć, Klaus już raczej nie


:?: :?: :?: :???: Moglbys nieco rozwinac temat :mrgreen: ?
Ostatnio zmieniony 12 lut 2013, 10:12 przez Belmondo, łącznie zmieniany 1 raz.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Zaawansowany
Posty: 135
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101737 autor: ardgalen » 12 lut 2013, 14:56

Miałem na myśli fakt, że Edek jeszcze potrafi zaaranżować coś w oparciu o styl i brzmienia z lat 85-87, Klaus natomiast swoją genialną improwizowaną grę na moogu zabarwia sekwenserową bitową papką, którą bardziej zaakceptuje małolat z pod znaku tak zwanej nowoczesności. Edek oczywiście też z tym dziadostwem flirtuje, ale on przynajmniej wie, kiedy nie przesadzać. Pisałem wcześniej, że ciężko mi znaleźć materiał muzyczny, po Are you sequences, który byłby na tyle wartościowy, by jeszcze zasługiwał na jakąś uwagę. Spróbowałem z płytą Kontinuum, na pierwszy rzut ucha wydawało się, że to powrót do tradycji z okresu Mirage, stylistyka i brzmienia nawiązywały do tej płyty. Niestety zabrakło radości grania i do tego ten detroidzki bit. W przypadku moonlake radość improwizowania jeszcze słychać. W tym samym roku Edek wypuszcza Summer in Nagasaki, który pomimo braku radości improwizowanych partii, bronił się klimatem i aranżacjami przypominającymi okres le Parc, Livemiles, Tyger, czy Underwater Sunlight. mógłbym podać jeszcze inne przykłady, ale nie zamierzam pisać z pozycji ideologa, który w ten sposób stara się uzasadnić swój subiektywny gust i estetyczne doznania, gdyż w ten sposób można bez końca wdawać się w subiektywne spory bez końca, które jak mawia kapitan Barbossa doprowadziły by do niekończących się sporów, które dopiero zostały by rozwiązane pod wpływem trąb jerychońskich ogłaszających nadejście dnia sądu ostatecznego.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #101739 autor: Belmondo » 12 lut 2013, 15:43

ardgalen pisze:Miałem na myśli fakt, że Edek jeszcze potrafi zaaranżować coś w oparciu o styl i brzmienia z lat 85-87, Klaus natomiast swoją genialną improwizowaną grę na moogu zabarwia sekwenserową bitową papką, którą bardziej zaakceptuje małolat z pod znaku tak zwanej nowoczesności.


Przyznam, ze nie rozumiem :). Wyglada to na probe argumentacji (nie wiem tylko czego) na sile.
Ja osobiscie nie widze nowoczesnosci w "sekwenserowej bitowej papce" i przyznam, ze jeszcze z takim zarzutem nigdy sie nie spotkalem, zreszta nawet chyba nie wiem nawet co to jest :). Zzazwyczaj zarzuca sie wrecz odwrotnie.
Poza tym styl i brzmienia z lat 80 to najgorszy okres w muzyce elektronicznej, tej klasycznej elektronicznej, bo m.in. synthpop wtedy nabieral akurat rumiencow.

ardgalen pisze:Edek oczywiście też z tym dziadostwem flirtuje, ale on przynajmniej wie, kiedy nie przesadzać.


No kto jak kto, ale on akurat nie wie kiedy przesadza :).

ardgalen pisze:Pisałem wcześniej, że ciężko mi znaleźć materiał muzyczny, po Are you sequences, który byłby na tyle wartościowy, by jeszcze zasługiwał na jakąś uwagę.


Po czesci zgoda, ale identyczna prawidlowosc mozna znalezc u Edka znacznie wczesniej.

ardgalen pisze:Niestety zabrakło radości grania i do tego ten detroidzki bit.


Fakt, nie jest to wybitna plyta.

ardgalen pisze:W tym samym roku Edek wypuszcza Summer in Nagasaki, który pomimo braku radości improwizowanych partii, bronił się klimatem i aranżacjami przypominającymi okres le Parc, Livemiles, Tyger, czy Underwater Sunlight.


To tez nie jest to wybitna plytna. Wlasciwie slychac tam wiecej inspiracji innymi muzykami, z ktorymi Edek kolaborowal niz samego Edgara, co zreszta dotyczy kazdej jego tworczosci, nawet tej solowej.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #102586 autor: station55 » 03 kwie 2013, 12:17

Naprawdę ciężko mi poprzeć argumentację za Edgarem / przeciw niemu i tego samego dotyczącego Klausa. Wydaje mi się, że to mimo wszystko oba chłopaki poszli w innych kierunkach i zarówno Edgar jak i Klaus zaliczyli swoje spore spadki formy. O ile Edgar faktycznie "nic już nie gra", o tyle Klaus wcale nie jest lepszy wrzucając ciągle drewno do tego samego, sekwencyjnego pieca o nazwie deja-vu aby podtrzymać na upartego coś co znudziło się słuchaczom 20 lat temu. Byłem swego czasu na jego koncercie z okazji otwarcia Galerii Browar w Poznaniu i niestety już wtedy jechał na swym piecu do kompletnego - za przeproszeniem - zrzygania. Tak czy owak na pocieszenie pozostaje fakt, że tak nisko jak Jaś już chyba nie upadną, bo po pierwsze nie pozwala im na to kondycja fizyczna (czyt. odstawianie pajacyków), po drugie chłopaki raczej na pewno brzydzą się plejbekiem, no i po trzecie - nie kradną - bo tak to trzeba niestety określić - gotowców z fabryczki syntezatorów. Także mimo wieku starczego i postępującej w związku z tym amnezji "jak zagrać coś nowego i dobrego" bezprzecznie uważam ich za artystów wielkiego formatu, czego rzecz jasna absolutnie nie można powiedzieć o "The Preset" Miśku.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2013, 14:05 przez station55, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Weiss
---
gg:491639
skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102632 autor: Geronimo » 05 kwie 2013, 20:38

Że i Klaus i Edgar poszli w innych kierunkach to się zgodzę.Ale też i od początku penetrowali nieco inne rejony el-muzyki.Natomiast Klaus tak naprawdę moim zdaniem nie zaliczył w całym okresie swojej działalności żadnego większego spadku formy.Zrzygać to się owszem, można ,ale na kompozycje obecnego Edgara i TD.I naprawdę życzyłbym sobie takich ciągłych powtórek podobnych zagrań na Minimoogu jakie robi Klaus.Edgar, cienias wyrzucił już dawno ( 35 lat temu) ze swojego instrumentarium wszelkie moogi czy melotrony.I to był największy błąd tego gościa,którego nie darowała mu spora część fanów.Edgar to najsmutniejszy przypadek całej el-muzy: z samego szczytu na same dno.Doprawdy,sto razy wolę skaczącego na scenie Jarre'a-co raczej świadczy o dobrej formie witalnej-i album "Teo&Tea" , niż słuchać obecnych nudnych bzdetów TD i Edgara Froese.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #102636 autor: station55 » 05 kwie 2013, 22:13

Edgar - jak pisałem wielokrotnie - nie gra nic, mam do niego szacunek za wcześniejszy dorobek, nie przecież m.in.za tandetne wygrywanie motywu Star Wars pod koniec swoich obecnych koncertów, nawet jeśli to ma robić za dowcip to tylko świadczy o poziomie grajków z TD. Klaus - mimo, że na pewno wyżej w hierarchii - tak naprawdę nic nowego nie wnosi od tych 20 lat, mamy ciągle to samo, na szczęście nie jest to tak ciężki przypadek jak Edgara, ale jest to niewątpliwie stagnacja, albo przynajmniej zatrzymanie się na poziomie el-rozwoju swego warsztatu. Klaus po prostu tak się już zapętlił w swych sekwencjach, że nie może się wyplątać i stworzyć wreszcie coś nowego, a nie powtarzać w kółko to samo, kserując uparcie wcześniejsze pomysły. Imho jest po prostu już od dłuższego czasu nudny. A "Jumping Jacka" Miśka proszę nie wtykać pomiędzy tych dwóch panów, bo nie rozmawiamy o udawaczach, naciągaczach i pseudoartystach, przypadkach klinicznie nieuleczalnych. Natomiast nieważne jak słabi obydwaj nestorzy już są, przynajmniej nie oszukują, że są już słabi.
Ostatnio zmieniony 05 kwie 2013, 22:20 przez station55, łącznie zmieniany 2 razy.
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102641 autor: RadioactiveTangerine » 06 kwie 2013, 9:14

station55 pisze:Edgar - jak pisałem wielokrotnie - nie gra nic, mam do niego szacunek za wcześniejszy dorobek, nie przecież m.in.za tandetne wygrywanie motywu Star Wars pod koniec swoich obecnych koncertów, nawet jeśli to ma robić za dowcip to tylko świadczy o poziomie grajków z TD. Klaus - mimo, że na pewno wyżej w hierarchii - tak naprawdę nic nowego nie wnosi od tych 20 lat, mamy ciągle to samo, na szczęście nie jest to tak ciężki przypadek jak Edgara, ale jest to niewątpliwie stagnacja, albo przynajmniej zatrzymanie się na poziomie el-rozwoju swego warsztatu. Klaus po prostu tak się już zapętlił w swych sekwencjach, że nie może się wyplątać i stworzyć wreszcie coś nowego, a nie powtarzać w kółko to samo, kserując uparcie wcześniejsze pomysły. Imho jest po prostu już od dłuższego czasu nudny. A "Jumping Jacka" Miśka proszę nie wtykać pomiędzy tych dwóch panów, bo nie rozmawiamy o udawaczach, naciągaczach i pseudoartystach, przypadkach klinicznie nieuleczalnych. Natomiast nieważne jak słabi obydwaj nestorzy już są, przynajmniej nie oszukują, że są już słabi.


Czy ja wiem... Skoro obecny styl KS wywodzi się z Contemporary Works (2000) to mamy 12 lat grania na mniej więcej podobnym poziomie i stylistyce. To długo. Chociaż nie słuchałem jeszcze żadnego z CW to na podstawie Shadowlands mogę stwierdzić iż muzyka KS "dziadzieje", 40 minut ambientopodobnego przynudzania w pierwszym utworze to trochę za długo jak na kolesia który po 5-10 minutach potrafił przejść do sekwencerowych konkretów. Nieco lepiej jest w 2 i 3 utworze. A Edgar - chyba muzycznie młodnieje na starość. :rofl: Pewnie chciałby zagrać coś, co mogłoby się przebić do mas ("TD: The Dubstep Mixes" ? :rofl: ). Czuć, że ostatnie albumy są stylistycznie mniej więcej podobne. I coraz słabsze. Widać to na serii Sonic Poems. Każdy chociaż trochę słabszy od poprzedniego. Tu masz rację, nie oszukują i nie kryją się z tym. Może nie szaleją bo pikawy wysiądą a Jarre skacze bo "zapomina" o gimnastyce? ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4151
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102642 autor: yeske » 06 kwie 2013, 9:52

RadioactiveTangerine pisze:Pewnie chciałby zagrać coś, co mogłoby się przebić do mas

Edgar w wywiadzie z 2003 (przy okazji koncertu na jednym z warszaffskich mostuff) coś takiego raczył nawet był powiedzieć, używając właśnie słowa 'masy' czy 'masowa'... wtedy jeszcze nie sądziłem, że zapowiada to tragedię...
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102985 autor: wojcik2202 » 16 kwie 2013, 20:24

A propos Edgara, podobno bidaczyna złamał szczękę ale szczegółów z tego wypadku niestety nie znam :sad:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103021 autor: brood.k » 17 kwie 2013, 15:13

RadioactiveTangerine pisze:Chociaż nie słuchałem jeszcze żadnego z CW to na podstawie Shadowlands mogę stwierdzić iż muzyka KS "dziadzieje"



O ile na podstawie "Shadowlands" mozna tak twierdzić, o tyle na podstawie CW zdecydowanie nie. "The Rhodes Elegy" to perełka jakich mało - poszukaj, jest w całości na YT.


Co do połamania - w tym wieku to już trochę kurka, martwi... :???:
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2013, 15:14 przez brood.k, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103026 autor: RadioactiveTangerine » 17 kwie 2013, 18:33

brood.k pisze:
RadioactiveTangerine pisze:Chociaż nie słuchałem jeszcze żadnego z CW to na podstawie Shadowlands mogę stwierdzić iż muzyka KS "dziadzieje"



O ile na podstawie "Shadowlands" mozna tak twierdzić, o tyle na podstawie CW zdecydowanie nie. "The Rhodes Elegy" to perełka jakich mało - poszukaj, jest w całości na YT.


A po co mi YT skoro w lepszej jakości mam mp3 na ipodzie :) A dopóki studiuję (lub raczej "studiuję" :( ) to mam czas by słuchać i odkrywać nowe rzeczy. I nie samym Schulzem się żyje, jakbym tylko Jego codziennie słuchał to znikłaby ta magia, Elektroniczne Sacrum by spowszedniało. Od codzienności jest TD a nie Schulze. ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103037 autor: Belmondo » 18 kwie 2013, 10:16

RadioactiveTangerine pisze:A po co mi YT skoro w lepszej jakości mam mp3 na ipodzie :)


Nie chcialbym rozrywac watku, ale przyzwoitosc nie pozwala mi nie zareagowac :). Z tego co widze to akurat ta sciezka dostepna tam jest w aac, wiec jesli ktos wczesniej przed uploadem nie konwertowal na format stratny, na YT bedziesz mial lepsza jakosc w tym przypadku :hi:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #103040 autor: RadioactiveTangerine » 18 kwie 2013, 12:03

Belmondo pisze:
RadioactiveTangerine pisze:A po co mi YT skoro w lepszej jakości mam mp3 na ipodzie :)


Nie chcialbym rozrywac watku, ale przyzwoitosc nie pozwala mi nie zareagowac :). Z tego co widze to akurat ta sciezka dostepna tam jest w aac, wiec jesli ktos wczesniej przed uploadem nie konwertowal na format stratny, na YT bedziesz mial lepsza jakosc w tym przypadku :hi:


Ja aktualnie, od pewnego czasu, używam OGG. :) Lepsze niż mp3. No i wolę w mono. Wszystko usłyszę + mniej miejsca zajmuje. Przepraszam za offtop :)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103100 autor: wojcik2202 » 19 kwie 2013, 16:57

RadioactiveTangerine pisze:Ja aktualnie, od pewnego czasu, używam OGG. Lepsze niż mp3. No i wolę w mono. Wszystko usłyszę + mniej miejsca zajmuje. Przepraszam za offtop



Kiedyś potrafiłem cieszyć z nagranej audycji na kaseciaku MK-125 w MONO , owszem nie bylo ani jakości ani stereo ale najważniesze , że czuło się magie muzyki. Te dzwięki zupelnie nie pasowaly do mojego otoczenia itd ......najważniesza jest dusza w muzyce tak więc obecnie slucham w mp3 i wcale nie stoi na przeszkodzdie abym doznawal wrążeń wysokiej próby :listen:
Ostatnio zmieniony 19 kwie 2013, 16:59 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #103765 autor: station55 » 17 cze 2013, 11:03

wojcik2202 pisze:A propos Edgara, podobno bidaczyna złamał szczękę ale szczegółów z tego wypadku niestety nie znam :sad:


a może to sprawka jakiegoś "fana", który nie wytrzymał nerwowo? :D ;)
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106479 autor: DiKey » 23 lut 2014, 21:26

Klausio miał po prostu większy dar, więcej mocy twórczej niż Edgar, bo dla mnie jasne. Chociaż obaj panowie nagrali płyty będące dla mnie osobiście, czymś więcej niż kawałkiem winylu. Słuchanie ich muzyki z lat 70. i trochę 80. to po prostu ta przyjemniejsza część życia. Obecnie powielają siebie w licznych klonach... Skończył się okres poszukiwań. Nie mam pretensji zważywszy na wiek i choroby.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106486 autor: Geronimo » 24 lut 2014, 16:52

A może po prostu dziś swój czas ma inna muzyka?

"The Endless Season" TD -piękna muzyka.Zrozumiałem wreszcie współczesny przekaz Edgara..

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106487 autor: DiKey » 24 lut 2014, 17:02

To nie muzyka... To substytut.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Zaawansowany
Posty: 135
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106501 autor: ardgalen » 24 lut 2014, 23:01

Geronimo pisze:A może po prostu dziś swój czas ma inna muzyka?

"The Endless Season" TD -piękna muzyka.Zrozumiałem wreszcie współczesny przekaz Edgara..


zwłaszcza kawałek escape http://www.youtube.com/watch?v=igf8BjumE4Y , ach gdyby tak połączyć taki styl Edgara z solóweczkami Klausa na jego moogu
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

itafron
Doświadczony
Posty: 73
Rejestracja: 09 sty 2013, 22:25
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Klaus Schulze, Peter Baumann, Manuel Goetsching, Thomas Koner, Geir Jensen
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #106503 autor: itafron » 24 lut 2014, 23:48

Godnymi uwagi byłyby wówczas tylko solówki Klausa.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia