Edgar FroeseEpsilon in Malaysian Pale

Moderator: fantomasz


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32158 autor: Konrad.Kucz » 14 cze 2006, 11:48

Ostatni post z poprzedniej strony:

Konrad.Kucz pisze:Niekoniecznie to byla dekoracja (chodzi o to kreslenie figur ?). Do modulara mozna bylo zamowic taki monitor (na pewno Keith Emmerson mial taki zestaw), ktory wlasnie w podobny sposob dzialal. On cos pokazywal tymi figurami, ale musialbym doczytac co, bo szczegolnie sie tym nie interesowalem. Mogl to tez byc jeden z syntezatorow (a raczej prototypow, bo synth nie doczekal sie seryjnej produkcji- nie pamietam marki, a znajac KS, mogl taki miec) z ekranem dotykowym (wlasciwie do piora swietlnego), ktorym wszystkie parametry ustawialo sie z ekranu i rowniez kreslil podobne figury.
A wracajac do polplaybacku, to KS nigdy nie odtwarzal niczego z tasmy, minidysku, laptopa, itp. tylko wszystko szlo z sekwensera albo z reki, a to jest zasadnicza roznica. Taki TD, mimo to, ze zabieral modulara na scene nie uzywal go (moze tylko na poczatku) i sporo lecialo z tasmy, niestety. I w tym kontekscie polplayback mi sie nie podoba.

Pozdr

Moze cos tam wypuscil z tego komputera. W polsce chyba gral ten komp. Sequencer owszem stosowal. Slychac na bootlegach jak sie rozstrajal. Mysle ze generalnie niewiele mogl na nim przygotowac. Gora jeden/dwa utwory. Potem mogl ewentualnie przyspieszyc tempo sequencera. Tak chyba zrobil w BODY LOVE. P:T:O przyspieszyl sequencer i zrobil z tego STARDANCER itp.
W sumie nigdy nie dotykalismy tego cudenka. Mozemy sie domyslac. Ale sadze jednak ze wiele pozniejszych koncertow napewno TD stosowali polplayback, lub czasem mysle ze beszczelny playback. Dla mnie koncert w warszawie lecial z tasmy. Dlatego potem wszyscy byli zdziwieni ze na winylu te koncert brzmi lepiej niz na koncercie.
Ja mam namiastke analogowego sequencera w postaci KORG SQ10. Bardzo mnie zdziwilo jak sie zorientowalem ze wysokosc tonu ustawia sie galka jak struny w gitarze. Koszmar!
Ale na YOU TUBES jest taka prezentacja modulara. To jest pod nazwa "Siliconsequences".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5713
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32159 autor: Belmondo » 14 cze 2006, 12:03

Konrad.Kucz pisze:Moze cos tam wypuscil z tego komputera. W polsce chyba gral ten komp. Sequencer owszem stosowal. Slychac na bootlegach jak sie rozstrajal. Mysle ze generalnie niewiele mogl na nim przygotowac. Gora jeden/dwa utwory. Potem mogl ewentualnie przyspieszyc tempo sequencera. Tak chyba zrobil w BODY LOVE. P:T:O przyspieszyl sequencer i zrobil z tego STARDANCER itp.
(...)
Ja mam namiastke analogowego sequencera w postaci KORG SQ10. Bardzo mnie zdziwilo jak sie zorientowalem ze wysokosc tonu ustawia sie galka jak struny w gitarze. Koszmar!


Koszmar ? I Ty to mowisz Konradzie ? Moim zdaniem to rewelacja. A ile sie przy tym mozna tworczo wykoazac !
Jak masz pod reka kilka (czy nawet kilkanascie) sekwenserow i wszystko odpowiednio przygotowane, to w przypadku KS-a, kiedy to utworow nie ma za wiele, nie jest wcale takie trudne. KS w swoim pojedynczym polymorph'ie ma 4 sciezki po 16 krokow, kazda sciezka po 4 linie, ktore mozna odtwarzac losow, wprzod, wstecz. Ma 7 takich cudeniek plus 5 x rave-o-lution z prawie identycznym sekwenserem, wszystkimi steruje word clock (w sensie tempa), a konkretne ustawienia mozna wgrac jednym ruchem myszki badz galki. I co, nie da sie ?
Nie wiem jak z body love, w koncu to byl chyba album studyjny, ale na koncertowych plytach KS-a w ksiazeczkach zdarza mu sie zdradzic pewne tajemnice koncertu. Zdaje sie na ...Live... albo Osnabruck napisal, ze w ktoryms momencie zapomnial zmienic tempo jakiegos efektu i pozniejszej zmianie towarzyszyly jakies efekty uboczne, oczywiscie zapisane na plycie. I to mi sie podoba. Nie tam jakies przeroby w studio. KS ma klase, co by tu nie mowic. No ale to watek o edgarze :lol: i chyba KS nie bylby zadowolony gdyby porownywac dokonania w/w :lol:, bo w sumie nie ma co porownywac :mrgreen:

Pozdr
Ostatnio zmieniony 14 cze 2006, 12:18 przez Belmondo, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #32160 autor: Konrad.Kucz » 14 cze 2006, 12:15

No wlasnie. Klaus to zywiol a Edgar to co by nie mowic esteta. On podchodzi wg. mnie bardziej profesjonalnie do kompozycji. Jego utwory sa dopieszczone aranzacyjnie. Duzo nakladek i krotsze. Schulz poszedl na callosc w tej minimalistycznej formie crescendo. Wszystko moze sie zdazyc. To takie rockowe podejscie, nawet tzw. "brud, blad muzyczny, formalny" umiejetnie zastosowany pasuje.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

00adamek
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 12 lip 2004, 17:23
Lokalizacja: Dobra k.Szczecina
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: dużo by wymieniać ...
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 56
Status: Offline

Post #35144 autor: 00adamek » 06 sie 2006, 22:08

phaedra pisze:
Michael pisze:Moim zdaniem znakomite solowe dzieła Edgara mają to do siebie, że każde z nich jest tak indywidualne jak układ lini papilarnych, i choć bardzo "elektroniczne" to mało naznaczone stylem ówczesnego Tangerine Dream. Są po prostu inne, bardzo dopieszczone i myślę że wynikają z potrzeby przeniesienia na nuty wrażeń autora z podróży po kontynentach i odkrywania ciekawych zakątków. Tak było również i z Epsilon in Malaysian Pale, Edgar po powrocie Z Australijskiego tourne w 1975 roku był tak zafascynowany tym kontynentem, że zaowocowało to nagraniem tego właśnie albumu. Szczególnie musiała mu pozostać w pamięci Zatoka Maroubra w Sydney bo tak zatytuowany utwór (nr 2 na płycie) posiada niesamowity klimat i można go słuchać non stop 8)


Właśnie, takiego klimatu nie odnajdziemy na płytach TD. Cenię Edgara za to, że nie skopiował mocno ich stylu. Ale cały czas jednak uwazam, że najlepsze, solowe płyty powstały w latach 70. Koniec tematu. :D


Jeszcze drobna dygresja. Klimat ten odnajdziemy, ponieważ początek "Zatoki Maroubra" wykorzystał Edgar w "Cheroke Line".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #35219 autor: phaedra » 07 sie 2006, 19:46

00adamek pisze:
Jeszcze drobna dygresja. Klimat ten odnajdziemy, ponieważ początek "Zatoki Maroubra" wykorzystał Edgar w "Cheroke Line".


Hmmm, muszę osobiście przesłuchać.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #35226 autor: Michael » 07 sie 2006, 19:57

phaedra pisze:
00adamek pisze:
Jeszcze drobna dygresja. Klimat ten odnajdziemy, ponieważ początek "Zatoki Maroubra" wykorzystał Edgar w "Cheroke Line".


Hmmm, muszę osobiście przesłuchać.


Początki tych utworów są podobne lecz mimo wszystko nie mają ze sobą związku :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

NEO
Ekspert
Posty: 195
Rejestracja: 07 gru 2006, 17:23
Lokalizacja: z łona MATKI
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #64903 autor: NEO » 21 cze 2008, 23:46

Pierwszy motyw klawiszowy w Cloudburts Flight przypomina motyw przewodni Oxygene Part 4 jest tylko wolniej zagrany
poszukuję VINYLripów pierwszych tłoczeń Steve Roacha. Posiadam ultra rzadkie pozycje światowej el-muzyki

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia