Edgar FroeseSwobodne rozwazania o Edgara tworczosci

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Rumburak
Beton
Posty: 802
Rejestracja: 17 maja 2005, 10:07
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #74768 autor: Rumburak » 06 mar 2009, 13:51

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jac pisze:Obrazek


PPG 340/380 System, fajne cacko, pierwsze systemy cyfrowe coś w sobie miały :listen: No i ten kozacki wygląd!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #74950 autor: phaedra » 12 mar 2009, 12:47


Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #75913 autor: wojcik2202 » 23 kwie 2009, 1:33

Znakomity ten wywiad ale tłumaczenie tego troche potrwa
Pozdrawiam
Mario :smile: :smile:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #84777 autor: esflores » 22 mar 2010, 20:32

Niektórzy z nas mają niezbyt wiele do powiedzenia jeśli chodzi o swe urodzenie, pochodzenie i przeszłość. Dla dorastającego człowieka jest to czasami bardzo ciężki bagaż, niebędący bez wpływu na koleje przyszłego życia. Rodzina Edgara Froese zawsze składała się tylko z jednej osoby – matki. Zrozpaczona kobieta po stracie niemal wszystkich członków rodziny w czasie zawieruchy wojennej emigruje do Berlina.

Edgar niespokojny duchem, uczy się, poznaje nowe i nieustannie szuka. Próbuje wyrażać swe emocje poprzez sztukę – szkicuje, maluje próbuje projektować. Poznaje swą przyszłą towarzyszkę życia - Monikę. Oboje projektują okładki.Edgar z grupą przyjaciół próbuje się też w muzyce. Dzięki wspólnemu przyjacielowi niemieckiemu artyście Joseph’owi Beuys’owi - Froese z całą ekipą wyjeżdża na kilka dni do Hiszpanii, gdzie dają prywatny „występ” w wilii Salvatore Dali. Malarz lubi takie spędy i przez jego dom przewijają się tabuny artystów. A jednak Froese’go i The Ones zapamiętuje. Znany ze swych kontrowersyjnych pomysłów postanawia okrasić premierę swego słynnego dzieła - Chrystus Ukrzyżowany - muzyką „antyreligijną”. The Ones wypełniają swą misję ale paradoksalnie dochodzi do nieporozumień i Froese wraca samotnie do Berlina.

Mówi Edgar Froese – „to była dla mnie największa zmiana myślenia o sztuce i o muzyce. Obserwując jego(Dali) sposób mówienia i myślenia, stwierdziłem, że wszystko jest możliwe i dlaczego nie można by tego przenieść na grunt muzyczny”.
Ten uniwersalizm, odwaga i bezkompromisowość młodego artysty ma tez inne źródło. Pytany bowiem po latach o przyczyny takiej a nie innej estetyki swojej sztuki mówi z niechęcią – „ wszyscy mogli się do czegoś odnieść a my(młodzi Niemcy) mieliśmy tylko kosmos i siebie”.

Jego muzyka początkowo chaotyczna, surowa jest bardzo plastyczna. Jego solowe nagrania zdradzają właśnie ten malarski sposób myślenia. To często krótkie impresje oparte o „zrytmizowane ostinato” czasami bardzo liryczne i melodyjne a czasami całkowicie improwizowane.

„Aqua” to jedna z pierwszych płyt ambientowych z założenia (użycie dźwięków tła).Wspólnie z konstruktorem Guntherem Brunschem budują Artificial Head System. Całość bardzo minimalistyczna, niezwykle smakowicie wyprodukowana, szczególnie docenić to można na słuchawkach. Pomysłowe delaye, pogłosy , manipulacja panoramą stereo - to udany debiut. Malkontenci narzekają, że to takie okrojone TD.

Następny album Epsilon In Malasyan Pale, pozbawia wszystkich wątpliwości. Po barwnych podróżach po południowo wschodniej Azji powstaje znakomity album koncepcyjny. Prawdziwy koncert na mellotron solo, znowu wyśmienita produkcja, piękne melodie i niesamowite nastroje. Tytuł sugeruje, że mamy do czynienia z wyprawą w tereny z jakiegoś powodu zamknięte i stale nadzorowane(dziwne zakłócenia białym szumem, sugerujące radio). I rzeczywiście, muzyka raz zdaje się opisywać piękno przyrody podzwrotnikowego lasu a za chwilę odkrywamy jakąś niepokojącą tajemnicę. Jeśli sobie przypomnimy, że tereny te były bezpośrednio narażone na działanie wojenne – to robi się ciekawie.
Wielu do dzisiaj uważa, że to szczytowe osiągnięcie Froesego w ogóle.
Ciąg dalszy nastąpi.

Polecam świetną stronę z której zaczerpnąć można wiele nieznanych informacji i zdjęć -
http://www.intuitivemusic.com/
Ostatnio zmieniony 22 mar 2010, 21:31 przez esflores, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #84792 autor: Geronimo » 22 mar 2010, 23:34

myślę,że na "Maculi Transfer" można by tą opowieść zakończyć.Reszta jest już staczaniem się w dół. :cry:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #84795 autor: wojcik2202 » 22 mar 2010, 23:50

Geronimo pisze:.Reszta jest już staczaniem się w dół


Hmm... nie bardzo ciebie rozumiem :sad: :sad: Czy "Ages" to staczanie w dól?? przecież to absolutnie znakomity album Edgara z muzyką oscylująca wokół rocka progresywnego , czy "Stuntman" to również staczanie się w dól ......eeeeeeeeee :eek: :eek:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #84796 autor: Geronimo » 23 mar 2010, 0:00

"Ages" to pierwsza płyta Edgara na której zachwianiu uległy fantastyczne do tamtej pory w jego sztuce elementy tajemniczości, wizjonerstwa i niesamowitości.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #84810 autor: esflores » 23 mar 2010, 18:12

I kolejny odcinek krótkiego eseju na temat solowej twórczości klasyka rocka elektronicznego. Bardzo drażni go to określenie, mówiąc, że tworzenie muzyki w jego przypadku można porównać do uwalniania ukrytych form w wielkim twardym granicie za pomocą ciężkiego młota i dłuta. Nie ukrywa, że przychodzi mu to z wielkim trudem.

Macula Transfer przynosi kilka dość pośpiesznie stworzonych impresji. Te eksperymenty są bardzo interesujące, artysta używa przetworzonego głosu i po raz pierwszy gitary – bardzo silnie zniekształconej flangerem. Posługuje się nią w specyficzny sposób, wtapiając barwy w syntezatorowe tła. Sposób artykulacji upodabnia ten instrument do innych syntezatorów.
Sięgnięcie po ten bardzo rockowy instrument jest sygnałem nadchodzącej zmiany, zarówno solo jak i w TD.
Utwór Quantas 611 kończy pewną epokę, nastrój ciemny, wilgotny, ponury zagrany diabelski akord zwany trytonem, wywołuje niesamowite wrażenie.

Czytaj dalej

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Edgar Froese - Very short story 3

Nie mam ochoty aby zaspokajać potrzeby wszystkich. Nie tędy droga – jeśli chcesz się przypodobać publiczności automatycznie się cofasz do początków. Zawsze będzie ktoś niezadowolony.
Okładka i tytuł Stuntman sugeruje, że będziemy mieć do czynienia z czymś karkołomnym.
Muzyk porzuca stare klamoty i „anachroniczne” brzmienia na rzecz bardziej syntetycznych, łagodnych i miłych dla ucha. To jeszcze nie El-pop ale do JMJ jest już bardzo blisko. To pierwszy tak relaksujący krążek Edgara. Jeśli jednak w TD za zmianą brzmienia idą też zmiany formalne w konstrukcji i w sposobie myślenia to nasz bohater nie posunął się o krok.
Stuntman to materiał bardzo miły dla ucha, pełen rzewnych melodii opartych jednak na podobnych schematach. Nowością jest tworzenie charakterystycznych staccato elektronicznych zamiast linii sekwencerowych. Poszukiwania zaczynają się i .....

Czytaj dalej
Ostatnio zmieniony 24 mar 2010, 11:30 przez esflores, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia