Klaus SchulzeShadowlands - nowy album solowy

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102182 autor: DiKey » 15 mar 2013, 23:22

Ostatni post z poprzedniej strony:

Chyba Wam nawet zazdroszczę tych pozytywnych emocji... Dla mnie Klaus na obu krążkach snuje się smętnie jak wampirzyca po zamku..
Więcej na moim blogu, ale w skrócie: szkoda mojego czasu.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Tellur
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 26 paź 2008, 22:28
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102187 autor: Tellur » 16 mar 2013, 10:46

Jestem zawiedzony. Ten album jest nie tyle "utrzymany w klimacie" poprzednich, ile stanowi ich wtórną kopię. Nic nowego, a obecne "aranżacje" są mniej ciekawe niż te z CWII na przykład. Ile można słuchać takich samych albo wręcz tych samych sekwencji?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102188 autor: DiKey » 16 mar 2013, 10:57

Z całej tej nudnej propozycji broni się tylko Tibetan Loops... Ale to za mało jak na taką legendę jak K.S.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102189 autor: RadioactiveTangerine » 16 mar 2013, 12:06

Tellur pisze:Jestem zawiedzony. Ten album jest nie tyle "utrzymany w klimacie" poprzednich, ile stanowi ich wtórną kopię. Nic nowego, a obecne "aranżacje" są mniej ciekawe niż te z CWII na przykład. Ile można słuchać takich samych albo wręcz tych samych sekwencji?


Ja nie znam CW I, CW II. Ba, nawet Editionów. Tylko parę płyt z Silver. Klausowi przydałby się eksperyment, może tak jak Jarre - elektrojazz? KDM by przesłuchał, stwierdził, że gut i wydał :D Klaus w którymś z wywiadów (pośrednio - wynika to z przekazu), że KDM lubi jazz.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Tellur
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 26 paź 2008, 22:28
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102191 autor: Tellur » 16 mar 2013, 12:40

Ja mam CWII i odnoszę wrażenie, że wszystkie kolejne albumy KS są wyłącznie kopiuj/wklej z CWII... To smutne, ale tak jest. Kurcze, uwielbiam niektóre jego wcześniejsze płyty, ale 90% jego twórczości jest jednak wtórna, trzeba to powiedzieć głośno.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102193 autor: esflores » 16 mar 2013, 14:39

Nie można tak powiedzieć. Natomiast można powiedzieć, że jest "spójna" i rozpoznawalna.;)))). Gdyby ktoś mając w ręku wszystko, co KS nagrał, zrobił kompilację pod kątem różnorodności pomysłów, wyszłoby ze 20-30 znakomitych albumów. Mało jest takich twórców, którzy są porównywalni.
Co do Shadowlands - przesłuchałem utwór tytułowy, pomimo swojej prostoty, sporo się dzieje na różnych planach. Mam ochotę posłuchać resztę płyty. Ktoś napisał, że nie może się powstrzymać, aby nie zasnąć przy odsłuchu. To świadczy o poziomie percepcji tego denata. Trzeba sobie znaleźć czas i miejsce i posłuchać tego bez uprzedzeń, może nawet kilka razy. Inaczej ta muzyka tonie w zalewie innych, może bardziej pomysłowych.
Niektórzy twórcy mówią że podchodzą do danego projektu, zawsze z innej perspektywy, może przenieść to na słuchacza.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102195 autor: DiKey » 16 mar 2013, 15:20

Nie zgadzam się Esflores. Jeżeli produkt ma mieć jakąś wartość, to muzyk musi niejako zabiegać o względy słuchacza. Znane nazwisko go nie usprawiedliwia, a nawet bardziej zobowiązuje... Tu, w wypowiedziach takich jak Twoje, działa jakiś sentyment. Gdybyś nie wiedział kto to gra i usłyszał to całkiem przypadkowo, pewnie byś to zlekceważył lekką ręką (sytuacja hipotetyczna, bo pewnie szybko byś się domyślił kto tak nudzi:) ).. Co to za stan, kiedy trzeba się naginać aby szukać czegoś pożytecznego w pustyni jałowości? Muzyk ma porwać serce słuchacza, a tu mamy sytuację: znamy gościa, to dobry dziadek, nie przepędzajmy go, może jednak coś fajnego powie, może to usłyszę za -entym razem. Eeee... to artystyczne konanie rozciągnięte w czasie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102196 autor: Belmondo » 16 mar 2013, 15:34

DiKey pisze:Gdybyś nie wiedział kto to gra i usłyszał to całkiem przypadkowo, pewnie byś to zlekceważył lekką ręką (sytuacja hipotetyczna, bo pewnie szybko byś się domyślił kto tak nudzi:) ).


Kiedy wlasnie esflores napisal, ze ta muzyka jest spojna i rozpoznawalna. Nie sposob temu zaprzeczyc, a tym bardziej budowac swoich tez na negacji tego.
Jest tez powtarzalna, co jak pisalem wyzej mi osobiscie nie przeszkadza. Dorobek artysty jest tak wielki, ze kolejna nowa plyta nie musi byc wielkim dokonaniem.
Na pewno nie mozna napisac, ze muzyka ta jest jalowa. Jest jakims odniesieniem do CW ale podana jest w dzisiejszy sposob, co swiadczy o tym, ze jednak nie jest to konanie.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102198 autor: DiKey » 16 mar 2013, 15:43

Spójna i rozpoznawalna. W tym wypadku to określenia, nie zalety. Kisiel też może być spoisty, ale jak ktoś zapomni go posłodzić... jest tylko mdłą papką. Pozwolicie, że pozostanę przy własnym zdaniu... Nie interesuje mnie podtrzymywanie mitów. Jeżeli facet na 5 utworów w ostatnim, dość krótkim, przypomina sobie że ma talent i umiejętności, to sorry, ja wysiadam z tego pociągu ;).
Jest takie powiedzenie; "komu dużo dano, od tego dużo się będzie żądać".
W tym wypadku wyjątkowo trafnie oddaje istotę sprawy.
Ostatnio zmieniony 16 mar 2013, 15:46 przez DiKey, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102203 autor: Belmondo » 16 mar 2013, 15:59

W tym przypadku akurat co jest zaleta a co nie jest jest kwestia bardzo umowna :).
Odbior tego albumu to chyba bardziej kwestia czyjegos nastawienia. Niektorzy oczekiwali byc moze cudu, ja np. nie. Dlatego tez nie jestem zawiedziony, choc pewnie chcialbym byc zaskoczony, jak pewnie kazdy.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102206 autor: DiKey » 16 mar 2013, 16:04

Mi Belmondo podobały się metamorfozy Klausa jak np. granie w zespole Wahnfried, czy te bardziej rytmiczne płytki typu Drive Inn czy Angst lub Inter*Face. Choć może szybciej się nudziły, to bez wątpienia był to inny, nowy Klaus. Odkrywczy, świeży.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102210 autor: Belmondo » 16 mar 2013, 16:28

DiKey pisze:Choć może szybciej się nudziły, to bez wątpienia był to inny, nowy Klaus. Odkrywczy, świeży.


To byly inne czasy. Trudno mi sobie wyobrazic aby w tym wieku i z takim bagazem byc swiezym i odkrywczym. To domena mlodszych.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Tellur
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 26 paź 2008, 22:28
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102217 autor: Tellur » 16 mar 2013, 18:38

DiKey pisze:Jeżeli facet na 5 utworów w ostatnim, dość krótkim, przypomina sobie że ma talent i umiejętności, to sorry, ja wysiadam z tego pociągu ;).


Mało tego, ostatni "Tibetan Loops" jest, szczerze powiedziwszy, najbardziej wtórny wobec CW. Już ciekawsze rzeczy dzieją się w "The Rhodes Violin" ze smykami w tle, ale to o wiele za mało o wiele za późno.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102237 autor: brood.k » 17 mar 2013, 9:34

To ja powiem tak: naprawdę ładne barwy. Natomiast od strony nutowej niestety mało odkryć, dość typowe następstwa.. Zresztą już sam fakt zaistnienia takich dywagacji jak powyższe posty o czymś świadczy.. Ładne, przestrzenne, klimatyczne, a zarazem mało odkrywcze.. stety niestety.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5775
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102250 autor: Belmondo » 17 mar 2013, 22:22

Haha uwaga troche na sile, te typowe nastepstwa sa serwowane przez KS-a od przeszlo 20 albo i 30 lat :)
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mirage
Doświadczony
Posty: 99
Rejestracja: 14 gru 2005, 15:20
Lokalizacja: Śląsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Tangerine Dream , Klaus Schulze , Redshift
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 51
Status: Offline

Post #102260 autor: mirage » 18 mar 2013, 16:12

Moja opinia o tej płycie jest taka ,że im więcej jej słucham tym mniej mi się podoba. Jest to według mnie niestety najgorsza płyta Klausa Schulze od kilku a nawet kilkunastu lat :sad:
Współpraca z Panią Gerrard to nieporozumienie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102261 autor: brood.k » 18 mar 2013, 18:23

Belmondo pisze:Haha uwaga troche na sile


Toteż uważam trochę na siłę wypowiedzi i staram się pisać bez walenia prosto z mostu :wink:

Źle nie jest, ale płyta raczej ze środka peletonu (sporego już przecież) niż z przodu wyścigu.
Ostatnio zmieniony 18 mar 2013, 18:24 przez brood.k, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4151
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102308 autor: yeske » 20 mar 2013, 22:26

Słuchałem albumu kilkakrotnie. Nie żałuję zakupu. Muzyka wprawdzie nie wytrzymuje porównania z np. Konitinuum (uważam go za jeden z najlepszych albumów dojrzałego Klausa), jednak dla słuchacza stanowiącego przeciwieństwo wielbiciela stylistyki diskopolo, a więc cieszącego się nieco bardziej wysublimowanym gustem i znacznie większą wrażliwością, Shadowlands może stanowić więcej niż tylko przyzwoity muzyczny posiłek. Czy to będzie uczta? Dla niektórych być może tak.
W mojej ocenie jest to muzyka, która mnie niczym nie zaskoczyła ale którą z przyjemnością słucham i będę słuchał jeszcze wielokrotnie, najchętniej w słuchawkach i na leżąco. O dziwo, często w takich sytuacjach, w przypadku innych nagrań, zdarza mi się zasypiać. Słuchając Shadowlands zasnąć nie mogę, co mnie tym bardziej cieszy.
I jako podsumowanie - jeśli Klaus nagra jeszcze kolejny album studyjny, także go kupię bez zastanowienia. Klaus na przestrzeni lat oczywiście zmieniał się muzycznie, jednak cieszy mnie, że w przeciwieństwie do np. EF czy JMJ utrzymuje generalnie swój niepowtarzalny kierunek stylistyczny, nie siląc się "pajacyki" dla przygłuchych mas.
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103237 autor: Geronimo » 25 kwie 2013, 0:26

mirage pisze:Moja opinia o tej płycie jest taka ,że im więcej jej słucham tym mniej mi się podoba. Jest to według mnie niestety najgorsza płyta Klausa Schulze od kilku a nawet kilkunastu lat


Jest to bardzo subiektywne odczucie.Nigdy bym nie napisał,że po serii równych płyt nagle Klaus nagrał coś bardzo słabego.Klaus gra rzeczywiście przewidywalnie , jest to jednak ciągle ekstraklasa.

Właśnie u mnie skończył się pierwszy krążek tego albumu.Coraz wyraźniej dostrzegam liczne drobne smaczki;subtelności,które składają się na niepowtarzalny charakter całości.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Klaus Schulze”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia