Kraftwerk3xKK w Krakowie - wrażenia!

Moderatorzy: monsoon, fantomasz

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69110 autor: fantomasz » 28 wrz 2008, 23:53

Ostatni post z poprzedniej strony:

Pisanych w tej chwili wspomnień fantomasza
Kombinat pracuje, czyli Nowa Huetter
odcinek 3 - Etappe 2

Jadąc do Krakowa nie mogłem pozbyć się przeświadczenia, że miłą pamiątką z Krakowa byłyby autografy. W Dreźnie się nie udało, w Warszawie też. Z tych dwóch porażek wyciągnąłem wnioski i mocną chęć odbicia ich w Krakowie. Oczywiście nie było mowy, by dostać autografy przed czy po koncercie (chociaż w sobotę bus wiozący muzyków przejechał obok nas). Kraftwerk należało spotkać "na mieście". Najlepsza do tego sposobność była w sobotę. Ralf, wielki miłośnik kolarstwa, jak się domyślałem, nie mógł odmówić sobie obejrzenia fragmentu wyścigu Tour de Pologne, finiszującego tego dnia w Krakowie. Sobota była nadal deszczowa, co plany komplikowało. A jeśli zostaną w hotelu - dyskutowaliśmy w gronie Konfraterii. Wtedy nici z autografów. Wiedzieliśmy, że wyścig będzie finiszował po 16 gdzieś na al. Focha, wcześniej przejeżdżając przez Rynek Główny. Mając sporo czasu wybraliśmy się na spacer po urokliwym Kazimierzu, bylismy na Starym Rynku, pstrykaliśmy sobie zdjęcia, tam gdzie "powinniśmy" je robić jako turyści. Słowem Konfrateria na wakacjach. To, co nas wyróżniało, to kraftwekowe koszulki, na ogół zresztą ukryte pod kurtkami. Przed 16 coś mnie ciągnęło na Rynek, przyspieszałem krok, gnając ul. Starowiślną w kierunku Rynku. Wpadliśmy całą grupą na Rynek, na kilka minut przed przejazdem wyścigu. I zaczęliśmy obchodzić wolno cały plac, uważnie rozglądająć się wokół. Patrzyłem na gęstnięjący tłum, szukając znajomych ze sceny twarzy. Jeden z nas, kraftjacek, miał genialną myśl. Streścił ją potem słowami: "No przecież nie będą stać na deszczu, raczej sobie usiądą w jakiejś kawiarni i wyjdą tylko na moment przejazdu wyścigu". Po chwili zawołał mnie, pytając: "czy tam nie siedzi Fritz?" Spojrzałem w ślad za nim i faktycznie, przy stoliku blisko okna w kawiarni Europejskiej siedział Fritz Hilpert, obok uśmiechnięty Ralf Hütter. Uff, znaleźliśmy ich. W tym momencie wyścig już dla mnie nie istniał. Przestałem słyszeć helikoptery mediów, samochody obsługi. Nic. Nie trwało długo, gdy w drzwiach pokazał się Ralf. Ubrany był w ciemną koszulę, dość długą kurtkę, ciemne spodnie i trampki-które-wyglądały-jak-tanie-trampki-z-Chin-choć-wcale-nie-były-tanie-i-nie-z-Chin. Zastosowałem sprawdzoną sztuczkę, która świetnie nastraja Niemców poza ich ojczyzną. Zagadnąłem go po niemiecku, a nie angielsku, prosząc o autograf na książce programowej. Uśmiechnął, kiwną zachęcająco głową i podpisał. Potem poszedł spojrzeć na kolarzy, by po chwili podpisywac płyty reszty Konfraterii. Kolejny wyszedł Fritz - jak się okazało przesympatyczny, bardzo uprzejmy (kindersztuba!) człowiek. Podpisał się obok swojego zdjęcia. Wyciągnąłem tez okładkę CD Minimum Maximum, prosząc o dedykację dla mojego synka. Uśmiechnął sie i napisał: Für Kacper von Fritz Hilpert. Vielen dank - giąłem się w podziękowaniach. Jakby szczęścia było mało, kolejnym wychodzącym z kawiarni, a w zasadzie stojącym obok, był Emil Schult, artysta plastyk, nieformalny członek zespołu. Herr Schult! - krzyknąłem. Znasz mnie? Oczywiście. Proszę o autograf - Emil z namaszczeniem wykaligrafował swój podpis. Korzystając jeszcze z okazji, cała trójka podpisywała bowiem płyty podstawiane przez Konfraterię, poprosiłem, paplając bez przerwy w języku Goethego, o podpis Ralfa na okładce - bez problemu (nie licząc flamastra, który prawie zaniemógł) i dedykację Emila, także z powodzeniem. Zdążyłem jeszcze zapytać Fritza o resztę zespołu (Są w hotelu - odpowiedział, odchodząc z szerokim uśmiechem na twarzy) i już Kraftwerku nie było. Tylko Emil Schult, otoczony kilkoma znajomymi, wolno szedł w stronę Bazyliki. Wtedy oprzytomniałem, choć moje pytanie o tym nie świadczyło - Ci kolarze to już jechali? Jechali. Jeden to nawet spowodował kraksę. Nic o tym nie wiedziałem.
Z tego co jest mi wiadomo, jeszcze jakaś grupa fanów spotkała panów z Kraftwerk gdzieś w Krakowie. Im jednak muzycy odmówili autografów. Widocznie, nie zagadali do nich po niemiecku.
Ostatnio zmieniony 28 wrz 2008, 23:54 przez fantomasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

TRAUTMANN
Beton
Posty: 853
Rejestracja: 14 gru 2006, 21:54
Lokalizacja: Mińsk Maz.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69159 autor: TRAUTMANN » 29 wrz 2008, 7:20

fantomasz pisze: Kraftwerk należało spotkać "na mieście". Najlepsza do tego sposobność była w sobotę.


Fantomaszu , szczęściarzu ... :roll:
- Leszek -

,, Za 20 lat będziesz bardziej żałować tego czego nie zrobiłeś ,niż cieszyć z tego co ci się udało osiągnąć ,, - Mark Twain

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69166 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 8:59

fantomasz pisze: Widocznie, nie zagadali do nich po niemiecku.

To akurat nie ma zbyt wielkiego znaczenia, założymy się?





mod edit: zdecydowanie po raz ostatni proszę o mniej konfrontacyjny ton wypowiedzi. jeśli twoim celem jest flekowanie fantomasza na różne zaczepialskie sposoby, to ja jestem w stanie temu zaradzić. wierzysz mi? monsoon.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2008, 9:42 przez Aktion_T4, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69167 autor: fantomasz » 29 wrz 2008, 9:40

Nie widzę powodu, by się "zakładać"
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69172 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 12:26

Aktion_T4 pisze:
fantomasz pisze: Widocznie, nie zagadali do nich po niemiecku.

To akurat nie ma zbyt wielkiego znaczenia, założymy się?


mod edit: zdecydowanie po raz ostatni proszę o mniej konfrontacyjny ton wypowiedzi. jeśli twoim celem jest flekowanie fantomasza na różne zaczepialskie sposoby, to ja jestem w stanie temu zaradzić. wierzysz mi? monsoon.


Mój wpis miał charakter konfrontacyjny tylko w Twoich oczach. A ja chaiłem tylko powiedzieć, że nie ma żadnego znaczenia, czy z prośbą o autograf zwracasz się do członków KK po angielsku, czy po niemiecku. Sprawdzone kilka razy.

A co do straszenia mnie potencjalnym banem - no cóż, taka twoja przewaga tutaj. Ale czy przez to czujesz się silniejszy, mocniejszy w życiu? A może tylko chcesz potwierdzić, że jestes członkiem nie tyle jakiejś tam Konfraterii tylko towarzystwa wzajemnje adoracji.
Nie masz takiego poczucia?

Przyszło mi jeszcze do głowy, że nie musisz tak agresywnie występować w roli obrońcy fantomasza. w końcu nie jest on dzieckiem i potrafi reagować sa.

A jeżeli chodzi o autografy w Krakowie to tutejsza ekipa nie była jedyną, która otrzymała autografy.kto wiedział gdzie Kraftwerk pojedzie mógł liczyć na autografy wszystkich obecnych członków zespołu. Byłem, widziałem - z uwagi na specyfikę miejsca jakiekolwiek fotografie były zabronione.

[ Komentarz dodany przez: yeske: 2008-09-29, 12:44 ]
Dodaję od siebie warna za kolejne osobiste wycieczki. Baw się dobrze - do czasu.

[ Dodano: 2008-09-29, 14:06 ]
Aktion_T4 pisze:
Aktion_T4 pisze:
fantomasz pisze: Widocznie, nie zagadali do nich po niemiecku.

To akurat nie ma zbyt wielkiego znaczenia, założymy się?


mod edit: zdecydowanie po raz ostatni proszę o mniej konfrontacyjny ton wypowiedzi. jeśli twoim celem jest flekowanie fantomasza na różne zaczepialskie sposoby, to ja jestem w stanie temu zaradzić. wierzysz mi? monsoon.


Mój wpis miał charakter konfrontacyjny tylko w Twoich oczach. A ja chaiłem tylko powiedzieć, że nie ma żadnego znaczenia, czy z prośbą o autograf zwracasz się do członków KK po angielsku, czy po niemiecku. Sprawdzone kilka razy.

A co do straszenia mnie potencjalnym banem - no cóż, taka twoja przewaga tutaj. Ale czy przez to czujesz się silniejszy, mocniejszy w życiu? A może tylko chcesz potwierdzić, że jestes członkiem nie tyle jakiejś tam Konfraterii tylko towarzystwa wzajemnje adoracji.
Nie masz takiego poczucia?

Przyszło mi jeszcze do głowy, że nie musisz tak agresywnie występować w roli obrońcy fantomasza. w końcu nie jest on dzieckiem i potrafi reagować sa.

A jeżeli chodzi o autografy w Krakowie to tutejsza ekipa nie była jedyną, która otrzymała autografy.kto wiedział gdzie Kraftwerk pojedzie mógł liczyć na autografy wszystkich obecnych członków zespołu. Byłem, widziałem - z uwagi na specyfikę miejsca jakiekolwiek fotografie były zabronione.

[ Komentarz dodany przez: yeske: 2008-09-29, 12:44 ]
Dodaję od siebie warna za kolejne osobiste wycieczki. Baw się dobrze - do czasu.


Dodam, że krzykliwe ingerencje modów w tekst mają również charakter osobistych wycieczek. Podobne informacje można przekazac za pomocą PW.
Tyle w off-topie.



edit: ja więc stonowanym kolorem dopiszę, że nie bronię fantomasza, bo on tego nie potrzebuje, tylko proszę, po raz kolejny, o spokój. a że forum jest publiczne, i publicznie padają wypowiedzi, więc i reakcje są otwarte. administracja już sie wypowiedziała. monsoon


Powściągnięcie emocji to dobra rzecz. Zwłaszcza dla osób, które jednym kliknięciem mogą tutaj decydować o czyimś bycie lub nie. nakrzyczałeś na mnie na czerwono tylko i wyłącznie za to, że żartobliwie wypowiedziałem się w temacie zagadywania członków KK po niemiecku lub angielsku. Otóż nie ma to żadnego znaczenia, gdyż osoby posługujące się językiem angielskim również dostały autografy - czego byłem świadkiem dwukrotnie. Efektem twojego czerwonego krzyku była rozpaczliwa reakcja drugiego moda, który podniecony zbędnie walnął mi drugie ostrzeżenie w sumie nie wiadomo za co. A co do tzw. flekowania fantomasza to źle trafiłeś, bo: a) ani mi to w głowie, b) mam ciekawsze rzeczy do robienia i c) już zdążyłęm zauważyć że traktujecie koleżkę jak piątego członka zespołu Kraftwerk - co mnie osobiście nieco śmieszy, ale w sumie dodaje jakiegoś folkowego kolorytu takim postawom. No, to tyle. Emocje delikatnie na bok i wszystko będzie OK.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2008, 15:19 przez Aktion_T4, łącznie zmieniany 4 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69181 autor: fantomasz » 29 wrz 2008, 15:04

Aktion_T4 pisze:A jeżeli chodzi o autografy w Krakowie to tutejsza ekipa nie była jedyną, która otrzymała autografy.kto wiedział gdzie Kraftwerk pojedzie mógł liczyć na autografy wszystkich obecnych członków zespołu.

Miło słyszeć.
Domyślam się o czym piszesz, ale z uwagi na specyfikę miejsca będę milczał.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2008, 16:59 przez fantomasz, łącznie zmieniany 2 razy.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

a_tomek
Beton
Posty: 824
Rejestracja: 03 lis 2004, 19:19
Lokalizacja: ości w salcesonie?!
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69193 autor: a_tomek » 29 wrz 2008, 17:25

Aktion_T4 pisze:już zdążyłęm zauważyć że traktujecie koleżkę jak piątego członka zespołu Kraftwerk


Ludzie! czy to była "osobista wycieczka" do Kolegi piątyZczterech??

hmmm..... :smile:
Próbowałem dosięgnąć gwiazd...ale mi koszula pękła pod pachą

/z tomiku Myśli Niewydane/

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69195 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 17:34

a_tomek pisze:
Aktion_T4 pisze:już zdążyłęm zauważyć że traktujecie koleżkę jak piątego członka zespołu Kraftwerk


Ludzie! czy to była "osobista wycieczka" do Kolegi piątyZczterech??

hmmm..... :smile:


Nie podsuwaj podobnej interpretacji modom, bo gotowi mi trzasnąc kolejne ostrzeżenie i załatwić mnie na jakiś czas. :)

A wracając do meritum to, czy udało Wam się spotkać członków Kraftwerk gdziekolwiek prywatnie? Pytam nieprzypadkowo.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69217 autor: fantomasz » 29 wrz 2008, 21:15

Aktion_T4 pisze:A wracając do meritum to, czy udało Wam się spotkać członków Kraftwerk gdziekolwiek prywatnie? Pytam nieprzypadkowo.

Było już o tym na forum, poszukaj.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69218 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 21:22

fantomasz pisze:
Aktion_T4 pisze:A wracając do meritum to, czy udało Wam się spotkać członków Kraftwerk gdziekolwiek prywatnie? Pytam nieprzypadkowo.

Było już o tym na forum, poszukaj.

W którym topiku? Jest taki topik, czy może zostało to po prostu gdzieś poruszone niejako przy okazji? Trudno przejrzeć kilka tysięcy postów.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69219 autor: fantomasz » 29 wrz 2008, 21:26

Aktion_T4 pisze:W którym topiku? Jest taki topik, czy może zostało to po prostu gdzieś poruszone niejako przy okazji?

Topiku nie było. Stefan wspominał o Katowicach w 1981, ja o Bartosie w Płocku, no i teraz Kraków. Nic innego chyba nie było, w sumie dość daleko mieszkamy od Nadrenii. :grin:
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

piątyZczterech
Habitué
Posty: 2005
Rejestracja: 08 kwie 2007, 12:00
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69220 autor: piątyZczterech » 29 wrz 2008, 21:30

Spotkanie Stefana miało chyba najbardziej burzliwy przebieg :).
Największym błędem Kraftwerku było odejście od Wolfganga Flüra.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69222 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 21:34

fantomasz pisze:
Aktion_T4 pisze:W którym topiku? Jest taki topik, czy może zostało to po prostu gdzieś poruszone niejako przy okazji?

Topiku nie było. Stefan wspominał o Katowicach w 1981, ja o Bartosie w Płocku, no i teraz Kraków. Nic innego chyba nie było, w sumie dość daleko mieszkamy od Nadrenii. :grin:

Rozumiem. OK. dzięki.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

piątyZczterech
Habitué
Posty: 2005
Rejestracja: 08 kwie 2007, 12:00
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69224 autor: piątyZczterech » 29 wrz 2008, 21:41

Aktion_T4 pisze:A wracając do meritum to, czy udało Wam się spotkać członków Kraftwerk gdziekolwiek prywatnie? Pytam nieprzypadkowo.

Domyślam się, że Tobie się to udało. Możesz opisać okoliczności?
Największym błędem Kraftwerku było odejście od Wolfganga Flüra.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Aktion_T4
Doświadczony
Posty: 69
Rejestracja: 21 wrz 2008, 10:49
Lokalizacja: Kraftwerk Godulla
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69225 autor: Aktion_T4 » 29 wrz 2008, 21:54

piątyZczterech pisze:
Aktion_T4 pisze:A wracając do meritum to, czy udało Wam się spotkać członków Kraftwerk gdziekolwiek prywatnie? Pytam nieprzypadkowo.

Domyślam się, że Tobie się to udało. Możesz opisać okoliczności?


Nie miałem takiej okazji...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

piątyZczterech
Habitué
Posty: 2005
Rejestracja: 08 kwie 2007, 12:00
Lokalizacja: Elbląg/Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69227 autor: piątyZczterech » 29 wrz 2008, 22:02

A-ha.
Największym błędem Kraftwerku było odejście od Wolfganga Flüra.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

scaramouche
Doświadczony
Posty: 75
Rejestracja: 28 wrz 2008, 19:01
Lokalizacja: MW / Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69251 autor: scaramouche » 29 wrz 2008, 23:25

Mnie też nie przydarzyło się takie spotkanie, z wielu względów. Napewno jednym z nich jest ten, że intensywne poznawanie zespołu zaczęłam jakiś miesiąc temu, po koncercie przerodziło się to niemal w uczucie. Oczywiście od dawien dawna już muzyka jest jednym z nieodłącznych i niezbędnych aspektów mojego życia, jednak zamykało sie to raczej we wszelako pojętej muzyce rockowej. Kraftwerk zawsze ceniłam, ale "Computerwelt", "Raioaktivitat" i "Tour de France" mi wystarczało.
Jadąc na koncert nie byłam świadoma, że będę świadkiem czegoś tak wspaniałego. Setlisty po kolei opisywać nie będę, bo każdy ją doskonale zna, powiem tylko, że wstrząsnęło mną totalnie, "Mensch maschine" wbiło mnie w ziemię ( a raczej beton). Później było już tylko cudowniej, były momenty, że odlatywałam sobie gdzieś tam heeejho daleko niesiona na falach muzyki. Trzeba przyznać, że samo połączenie hala-Kraftwerk było cudownym rozwiązaniem, muzyka nabierała w takim otoczeniu zupełnie innego wyrazu. Pomimo tego pozornego braku kontaktu z publiką, atmosfera była cudowna, mogę ją z czystym sumieniem porównać do tej na Polisach w Chorzowie, tyle, że tam Sting ganiał po całej scenie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że Kraftwerk wywarł na mnie większe wrażenie, bo do dzisiaj codziennie wspominam koncert i katuję tymi wspomnieniami wszytskich, którzy mi się pod ręke nawiną :smile:
Może trochę hiperbolizuję wspaniałośc tamtego wydarzenia, ale cóż poradzę, że do wszystkiego (a w szczególności muzyki) podchodzę tak uczuciowo. Panowie potwierdzili ponadczasowość i siłę swych kompozycjil zwalili mnie z nóg...więc tylko do nich możecie mieć pretensje, że się tutaj dostałam :mrgreen:
"mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis "

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

norbi
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 23 wrz 2008, 20:17
Lokalizacja: Częstochowa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69256 autor: norbi » 30 wrz 2008, 1:38

Ja tylko żałuje że podczas Schaufensterpuppen w momencie "break the glass" nie wyleciały szyby z Ocynowni :)
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2008, 1:39 przez norbi, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


kamil93
Habitué
Posty: 1194
Rejestracja: 02 mar 2007, 16:37
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69258 autor: kamil93 » 30 wrz 2008, 2:26

fantomasz pisze:
Aktion_T4 pisze:A jeżeli chodzi o autografy w Krakowie to tutejsza ekipa nie była jedyną, która otrzymała autografy.kto wiedział gdzie Kraftwerk pojedzie mógł liczyć na autografy wszystkich obecnych członków zespołu.

Miło słyszeć.
Domyślam się o czym piszesz, ale z uwagi na specyfikę miejsca będę milczał.



Może mi ktoś moje domyślenia potwierdzić na PW? :razz: :oops:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #69260 autor: monsoon » 30 wrz 2008, 8:46

jejku, krygujecie się jak panienka w noc poślubną

będę strzelał, ale znając układy geograficzno-historyczno-turystyczne sądzę, że pojechali we czterech do Auschwitz. i jak, trafiłem?
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.


Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #69261 autor: eMJey » 30 wrz 2008, 9:55

OFFTOP:Czyli tam gdzie Polacy mordowali Żydów?

Jeśli to prawda, że tam byli to miły gest mimo wszystko...
Ostatnio zmieniony 30 wrz 2008, 9:56 przez eMJey, łącznie zmieniany 1 raz.
Always look on the bright side of life...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Kraftwerk”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia