Inni muzycy zagraniczniThe Nightcrawlers - skradanie w ciemności

Dyskusje o muzykach, dla których nie zostały otwarte osobne fora.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz

Awatar użytkownika

Autor tematu
Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 364
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

The Nightcrawlers - skradanie w ciemności

Post #114804 autor: Michal Zelazowski » 03 lut 2018, 23:30

chciałem towarzystwu przybliżyć ten mało znany zespół.

Moja przygoda z The Nightcrawlers zaczęła się od zdobycia retrospektywnej płyty "Traveling Backwards" wydanej przez Manikin w 1997, kiedy Mario miał fazę na wykopaliska (wydał też w tamtych latach Trostela, Private Tapes Goettschinga, no a przede wszystkim Editiony Klausa).
"Traveling Backwards" to były zebrane na 2CD wszystkie trzy oficjalne LP grupy z lat 1983-1987. We wkładce Mario wspominał że ten zespół z New Jersey w USA już nie istnieje, ale że pozostało wiele taśm z lat 1980-1991 czekających na wydanie.
Zawartość tego podwójnego CD to klimatyczny analogowy berlin o mocno kosmicznym zabarwieniu. Miarowe sekwencje, porządne solówki, bez wirtuozerii i wariactw, za to z bezbłędnym nastrojem.
Byłem zachwycony, od tamtej pory wytrwale szukałem pozostałych nagrań tajemniczych kosmonautów. Na oryginalne taśmy wydane przez ich label Synkronos nie miałem szans, właściciele trzymają te relikwie, zresztą w jakim one muszą być stanie po 30-35 latach? na RG2004 zapytałem Mario co z tymi pozostałymi taśmami, uznał że ich jakość techniczna jest zbyt słaba żeby wydawać na cd...
Ale pomógł internet. Od jakiegoś fana zdobyłem "Evening Repose" na CDR, potem gdzieś z torrentów zdoiłem "Chop'n'Hop" i "Space Ritual At St. Mary's"...
W końcu skompletowałem w plikach niemal wszystko, włącznie z pobocznym projektem lidera zwanym Xisle.
Ich muzyka jest wybitnie nocna, nokturnalna, zupełnie nie pasuje do światła dnia, to musi być słuchane głęboką nocą gdy planeta śpi, dom trzeszczy znużony dniem, a tajemnicze stwory chroboczą na granicy słyszenia.
Zespół już nigdy nie zagra w oryginalnym składzie: Peter Gulch (72 lata) twierdzi że jest już zbyt stary na granie, Tom Gulch zmarł w 2013, a Dave Lunt postanowił grać zupełnie inny styl i dlatego zespół opuścił kurtynę w 1991.
Jakość nagran z kaset naturalnie jest niższa niż z LP czy CD, bo nagrywali to jak leci, bez żadnych overdubów, często wręcz na boomboksie. więc trzeba to traktować jak liczne nagrania z LVE Klausa - zazwyczaj niska jakość nagrania, za to zazwyczaj wysoka jakość muzyki. Wyjątkiem jest tylko studyjny album Barriers, nagrany profesjonalnie.

Poświęciłem wiele wieczorów na zapoznanie się z tą - zazwyczaj - muzyką. Bo czasami to tylko stojące plamy ciemnych akordów, skrzące się ledwo widocznym trupim blaskiem.
Poniżej subiektywne odczucia których doznawałem podczas tej podróży. Kolejne kasety.

* AD 2031 [1984] - arytmiczne atonalne mroki kosmosu, pulsacje odległych kwazarów, trwożna wędrówka przez opustoszałe korytarze wyludnionych księżycowych baz. właściwie brzmi to jak dark ambient w stylu Zeit - i to ten najgęstszy, czyli "Nebulous Dawn" a nie skrzypcowe elegie. zostało nam tylko 14 lat do roku 2031, czy tak będzie wyglądać wtedy świat?
* Chop'n'Hop [1984] - tutaj sprawa jest jasna, nasze zuchy od początku dziarsko leją sekwencyjny beton. ładnie są w te rytmy powplatane melodyjne solówki. pod koniec kasety brzmi to jakby nie mogli wyłączyć cholernego sekwencera i cała trójca ostro pacyfikuje rozhasane bydlę, aż stopniowo udaje się zagonić kundla do budy.
* The Fallen Sparrow [1980] - statyczna melancholia, drony, pogłosy w stylu Reksia w Kosmosie https://youtu.be/CK8uFEgnES8?t=166. Minimalizm, wielce ciekawy.
* Transluminance [1983] - kaseta wysoce dualna: pierwsza strona to powolny ruch kamery przez mroczne tunele, gdzie z cichym podstępnym chichotem rozrasta się wilgotna grzybnia. Panuje aura statycznej zgęstniałej grozy którą ewokował KS na "Cyborg". Druga strona zaczyna się podobnie, nawet jest wzięty z Cyborga ten dźwięk przybliżanej i oddalanej bzyczącej świetlówki, ale w 7mej minucie nieoczekiwanie wchodzi sekwencer i niepostrzeżenie mamy dość epicki berlinski styl, którego fragment jest na "Traveling Backwards".
* The Largo Tree [1986] - pierwszy utwór rytmiczny, skoczny wręcz jak na nich, z nanizanym dość dynamicznym i męczącym solo. Okazuje się że jednak wolę ich w zwyczajowych kombinezonach zamyślonych kosmonautów. Na szczęście potem już wracają na swoje tory, a ostatni ponad 30-minutowy kawałek to prawdziwy berlinski medytator.
* Evening Repose [1983] - aksamitny melancholijny ambient, niczym leżenie w nocy na łące z oczami utkwionymi w gwiazdy, gdy w tle cały czas słychać nocne świerszcze. JEDNA Z NAJLEPSZYCH ICH POZYCJI
* Synthimania [1982] - dość surowy materiał, utwory rytmiczne, ale te melodyjki kompletnie bez polotu ani nastroju, a brzmienia naprawdę kiepskie. Jakby przymiarki. Nie warto.
* The Forbidden Monastery [1983] - statyczna gęsta atmosfera, odległe metaliczne odgłosy, szumy protoplazmy, mgliste bulgoty. Całość przypomina klimatem mistyczne koncerty TD z 1973: Saint Ouen czy Les Ponts de Ce.
* Barriers [1991] - ostatni album wydany tylko jako podwójna kaseta. Nagrania studyjne więc jakość dźwięku lepsza, a także struktura bardziej slyszalna, nie są to całkowicie improwizowane sesje, tylko słychać kompozycję. "Lazarus" jest przepiękny i nastrojowy czystymi padami. Zwraca uwagę "Voices of Ether" wspaniale orientalizującą melodią i monumentalną progresją akordów. Z kolei "Broken Symmetry" ukazał się w 2002 na kompilacji "Manikin First Decade".
* Space Shuttle [1984] - z początkowej pra-grzybni w stylu Zeit bardzo powoli koło 10 minuty wyłania się sekwencja niczym czkawka Minimooga, utwór w końcu nabiera rytmu, ale poza tym niewiele się dzieje, kosmiczna nuda. Dużo lepiej jest po drugiej stronie kasety, tam na tle minimalnego skupionego ostinata płynie długie, interesujące solo.


dyskografia: https://www.discogs.com/artist/249113-T ... crawlers-2
wywiad z Peterem Gulchem o zespole: https://www.youtube.com/watch?v=IzxlJ7cI4bY
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 441
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #114805 autor: Sublime » 03 lut 2018, 23:43

Słyszałem jedynie ten ich longplay tytułowy z 1984 roku, ale niespecjalnie porywał. Która z wymienionych wydaje się najlepsza na drugie podejście?
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 364
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114806 autor: Michal Zelazowski » 03 lut 2018, 23:49

a tutaj jako dodatek do mojego eseju, świeża wiadomość że jednak ktoś poważył się wydać na LP i CD te ich nagrania z boomboxa!
https://shop.mexicansummer.com/product/ ... ecordings/
dla mnie bomba, wciągam to jak kaczka kluski
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 364
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114807 autor: Michal Zelazowski » 03 lut 2018, 23:51

Sublime pisze:Słyszałem jedynie ten ich longplay tytułowy z 1984 roku, ale niespecjalnie porywał. Która z wymienionych wydaje się najlepsza na drugie podejście?


Sublime, polecam "Shadows of Light" z 1987, a jak nie znajdziesz to posłuchaj tego zbiorczego wydania "Traveling Backwards" z Manikin.
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114830 autor: DeLong » 08 lut 2018, 12:26

Pamiętam jak chyba jeszcze w latach 80-tych puszczał to Kordowicz z winyla. Zamurowało mnie wtedy kompletnie.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 950
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #114834 autor: Lord Rayden » 09 lut 2018, 22:20

https://thenightcrawlerspa.bandcamp.com/releases
Wydanie cyfrowe na Bandcampie. 10 dolarów.

No właśnie słucham Shadows of Light - Żona aż wyszła do drugiego pokoju
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114840 autor: DeLong » 10 lut 2018, 20:59

Właśnie odpaliłem Boombox'a. Aby nie straszyć Małżowinki - ze słuchawkami na uszach. Ależ antyk!
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5702
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114845 autor: Belmondo » 12 lut 2018, 17:33

Osobliwe :D
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1745
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #114849 autor: Stefan » 13 lut 2018, 11:40

DeLong pisze:Pamiętam jak chyba jeszcze w latach 80-tych puszczał to Kordowicz z winyla. Zamurowało mnie wtedy kompletnie.


No i właśnie (tenże) Kordowicz powiedział wtedy ze to Anglicy.... Albo mnie juz coś bierze :D
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114851 autor: DeLong » 14 lut 2018, 13:54

Stefan pisze:No i właśnie (tenże) Kordowicz powiedział wtedy ze to Anglicy.... Albo mnie juz coś bierze :D

Tego akurat nie kojarzę. Ale Kordowiczowi zdarzały się rożne gafy, więc i ta jest całkiem możliwa.
Wracając do Nightcrawlers należy pamiętać, że to był w sumie "garażowy" zespół. Nagrywali swoje spontaniczne improwizację bezpośrednio na mikrofony, w dużym stopniu podczas "koncertów" organizowanych dla zaproszonej publiczności. Na ile ich muzyka "broni się" bez tego kontekstu? Raczej niewielu przypadnie do gustu. Jak mam do nich spory sentyment i pewnie dlatego wciąż słucham tych nagrań.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 950
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #114858 autor: Lord Rayden » 16 lut 2018, 19:51

Wychodzi,że to taki "elektroniczny berliński punk" ;) . Ale szacunek dla tych ludzi,że tak bawili się muzyką. To jak pierwsze występy Tangerine Dream
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 950
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #114902 autor: Lord Rayden » 11 mar 2018, 23:23

Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Lord Rayden
Beton
Posty: 950
Rejestracja: 31 mar 2004, 2:59
Lokalizacja: Breslau
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, Klaus Schulze, BKS, Rainbow Serpent, TM Solver, Neue Berliner Schule
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 50
Status: Offline

Post #114908 autor: Lord Rayden » 21 mar 2018, 22:03

http://www.highfidelity.pl/@main-3231&lang=

Po co pan Tomasz męczy się w studiu dodając efekty i tworząc Lo-Fi ? ;) . Można nagrywać jak The Nightcrawlers ; ) Taniej ;)
Lord Rayden
Tangerine Dream Fan from Poland

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5702
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #114912 autor: Belmondo » 24 mar 2018, 12:02

Haha, moze po to zeby nie skonczyc jak NC :D
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Inni muzycy zagraniczni”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia