Inni muzycy polscyDamian Koczkodon Betelgeuse

Dyskusje o muzykach, dla których nie zostały otwarte osobne fora.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

DigitalSWorld
Twardziel
Posty: 540
Rejestracja: 21 sie 2008, 17:41
Lokalizacja: Poland
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102827 autor: DigitalSWorld » 12 kwie 2013, 10:49

Ostatni post z poprzedniej strony:

phaedra pisze:Dajmy trochę czasu Damianowi. Niech spokojnie sobie komponuje, gra, a potem zobaczymy, jakie to będą efekty. Od czegoś trzeba zacząć. W sunie fajnie, że podjął się grania. ja tez bym chciał grać elektroniczną muzykę, lecz z uwagi na mój głęboki niedosłuch, brak talentu oraz zero muzycznego przygotowania nie pozwala na to.


Racjonalne podejście.
Damian potrzebujesz dobrej energii, pamiętaj że masz dobre pióro a zaprzestałeś pisać.
Muzyka to wyzwanie na lata, człowiek każdego dnia się budzi i stwierdza że nic nie umie, albo "gorzej" zaczyna rozumieć, że jest w jakiś sposób wyróżniony, choć na to nie zasługuje, tylu ludzi utalentowanych nigdy nawet nie sprawdzi swojego talentu w działaniu. Pewnych etapów się nie przeskoczy, więc trzeba je zrozumieć i zaakceptować jak po nocy nastaje dzień.
Nie ma tam jakiegoś nauczyciela muzyki na miejscu, kilka lekcji pomoże a nie przeszkodzi, zobaczysz postępy, dostaniesz dobrej energii do tworzenia.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102831 autor: esflores » 12 kwie 2013, 12:01

To musi płynąć z serca.....i rozumu :). Rozumiem, że Damian tworzy muzykę, której sam chciałby posłuchać (coś nowego). Prezentując te utwory w sieci, chce się dowiedzieć - czy to ma jakiś sens? Damian - ma sens. Wycofaj te kawałki i wstaw jakąś większą sensowną całość, może koncept. Ja wykorzystując ten zapał, poduczyłbym się homerecordingu i w ogóle spraw technicznych.
Osobiście trudno mi się ustosunkować do tej muzyki, choć są fragmenty, które mi się podobają, widzę chaos. Ale ja słucham płyt, pojedyńcze niezwiązane ze sobą fragmenty nie ogarniam.
Tak naprawdę to zazdroszczę, bo też bym sobie pograł, ale życie mi nie pozwala. Może kiedyś.
Pozdrowienia.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102832 autor: Belmondo » 12 kwie 2013, 12:08

DiKey pisze:


Niejako z obowiazku slucham roznych rzeczy, gorszych tez, wiec nie ma w tym nic nadzwyczajnego ani nadludzkiego. Najwazniejsze, ze dalo sie wysluchac od deski do deski.
Wracajac do (nie)przewidywalnosci to ja pisze o nastepstwach dzwiekow a Ty o nagraniach i muzyce. Rozna muzyka ma rozne cele i w niektorych gatunkach przewidywalnosc jest wrecz konieczna, ale Ty wybrales formule nieprzewidywalnosci wiec powinienes byc konsekwentny. Oczywiscie da sie polaczyc jedno z drugim, ale wlasnie tu trzeba sporych umiejetnosci aby taki 'romans' wyszedl dobrze, a przede wszystkim nosil cechy zamierzonego dzialania, a nie losowego. Co do instrumentow to rzecz polega na tym, ze niektore wyraznie tam slychac i ich efekty rowniez. W zasadzie glownym efektem, ktorego uzywasz jest delay i jest to niestety uzycie bardzo 'presetowe' i w ten sposob powtarzalne.
Jesli chodzi o barwy, to nie chodzi tu o normowanie czegokolwiek, tylko o to, ze surowe barwy, ktorymi przesycasz swoje sciezki sa nieciekawe, statyczne, a w niektorych przypadkach niepasujace jedna do drugiej i do calosci (yeske o tym pisal). Opierasz swoje utwory na barwach, a nie na jakiejs okreslonej strukturze, wiec w tych barwach powinno sie slyszec ogrom pracy wlozonej w ich brzmienie, a nie zwyczajny surowy dzwiek niemalze prosto z oscylatorow z dodatkiem delaya. O budowie barwy napisano juz wiele ciekawych ksiazek, z czego najlepsza jest chyba ta: http://www.amazon.com/Designing-Sound-A ... 707&sr=1-1 , choc nie jest latwa i pewnie nie jest to pozycja na poczatek (dla poczatkujacych Rob Papen wydal ostatnio jakis tutorial).
Jesli chodzo o warsztat, to najwiekszym bledem poczatkujacych jest to, ze uwazaja, ze jak sie wiecej naucza i wiecej poznaja mozliwosci, to to zdeterminuje ich tworczosc. Nic bardziej mylnego. Warsztat przede wszystkim pomaga, a jego brak powaznie ogranicza. Cytujac Jana Kochanowskiego: "chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa"- tak naprawde o to w tym wszystkim chodzi.
Nie oczekuj spektakularnych efektow po 3 latach, ale po prostu ucz sie i rozwijaj, a bedzie ciekawie.

[ Dodano: 2013-04-12, 12:12 ]
PM7 pisze:Tzn? Chodzi o panning poszczególnych barw, czy coś innego?


A moglbys nieco roziwnac pytanie, bo wlasciwie to nie wiem o co pytasz :oops:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102846 autor: musman76 » 12 kwie 2013, 16:08

DiKey pisze:Myślę że forum ST gromadzi ludzi, którzy to co lubią, konsumują bez dodawania temu specjalnej filozofii.


Pisanie tak w kontekście własnej twórczości sprawia wrażenie jakiegoś artystycznego focha, opartego na stwierdzeniu czy zarzucie wręcz, że ktoś tam do czegoś nie dorósł. Tymczasem w realiach sporej i potężnej konkurencji w muzycznym świecie, której twórczość cieszy się głębokim i bardzo emocjonalnym odbiorem, szufladkowaniem słuchaczy tylko dlatego, że nie odbierają twojej muzyki z równym zaangażowaniem, możesz jedynie do siebie zrazić. Poza tym postulat dodawania czemuś specjalnej filozofii kojarzyć się może z próbą nieuzasadnionej nobilitacji.

Co do utworów, najlepszym przykładem tego, o czym się tu mówi in minus, jest "On the Ruins of the Idol Baal". Sekwencja na początku – niezła, ale niedopracowana, jakieś nagłe i dziwne przeskoki i przytłumienia dźwięku (zmiany częstotliwości i natężenia, jak kto woli), do tego na tej samej płaszczyźnie wchodzi ni stąd, ni zowąd próba solówki, niby to improwizowanej, ale rwącej się i bardzo niespójnej (brzmi ona tak, jakby to grało małe dziecko, które coś tam sobie bębni na klawiszach) oraz niedopasowanej do sekwencji, która zresztą nagle gdzieś znika. Zabrakło tu konkretnego pomysłu i zdecydowania, dlatego zarówno solówka, jak i sekwencja rozpada się i sprawia wrażenie granej przez dwóch ludzi bez żadnego porozumienia ze sobą i współpracy; tak samo zresztą istnieją one względem siebie, nie współbrzmią w całości utworu.

W "Darkness Has Many Faces" poza tym, w środku mniej więcej, odzywa się taki wysoki i jazgotliwy dźwięk, że możliwości w tym momencie są dość ograniczone: raptowne zerwanie słuchawek z głowy, gorączkowe próby przyciszenia lub wyłączenia głośnika, natychmiastowe użycie suwaka lub przycisku stop – jedna z nich okazała się u mnie odruchem nie do opanowania.
Ostatnio zmieniony 12 kwie 2013, 21:55 przez musman76, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102856 autor: DiKey » 12 kwie 2013, 21:57

Dziękuję za wyrażone opinie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102866 autor: spawngamer » 13 kwie 2013, 14:26

Każdy ma prawo do tworzenia tak jak chce -niezły byłby bajzel jakby słuchacze narzucali co jak kto ma nagrać - jak słuchacz tak się wymądrza to niech lepiej sam coś nagra - zobaczymy jak te teorie o tym czy tamtym niedopasowanym wyjdą jemu w praktyce.
:hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102868 autor: Belmondo » 13 kwie 2013, 15:52

spawngamer pisze:Każdy ma prawo do tworzenia tak jak chce


Oczywiscie. Tylko zawsze nalezy sobie zadawac pytanie po co sie to robi. A potem szczerze sobie na nie odpowiedziec :hi:
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102869 autor: musman76 » 13 kwie 2013, 15:56

spawngamer pisze:jak słuchacz tak się wymądrza to niech lepiej sam coś nagra


Wiedziałem! Typowe odbicie piłeczki, mające odwrócić uwagę od faktu, że ktoś, kto coś komponuje, zawsze wystawia się na jakąś ocenę, i podważyć prawo słuchacza do oceniania. Słuchacz nie musi niczego tworzyć, żeby to prawo mieć. No, ale... uderz w stół, a nożyce się odezwą.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102870 autor: wojcik2202 » 13 kwie 2013, 17:23

Profesjonalistę poznaje się gdy muzykę ocenia jako muzykę, ale co pomyśleć o kimś, kto nie znając bliżej drugiego sugeruje mu jakieś mroczne, nieczyste pobudki i motywacje? Pewnie leczy... własne frustracje. Współczuję Belmondo :razz:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102872 autor: musman76 » 13 kwie 2013, 20:12

wojcik2202 pisze:[...] co pomyśleć o kimś, kto nie znając bliżej drugiego sugeruje mu jakieś mroczne, nieczyste pobudki i motywacje?


He, he, he - chyba zrozumiałem aluzję; ale bić w piersi się nie zamierzam, bo piszę nie o intencjach, lecz o skutkach. Tak że myśleć można, co tam kto sobie chce: że jestem ucieleśnieniem szekspirowskiej kreacji Ryszarda III np., kąśliwym cynikiem o czarnym sercu i co tam jeszcze. :cool:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102873 autor: Belmondo » 13 kwie 2013, 20:27

[quote="wojcik2202"][/quote]

Muzyke poznaje sie m.in. po tym, ze nie slyszy sie uzytych do jej stworzenia srodkow, tylko slyszy sie... muzyke. Jesli nie zdazyles jeszcze tego zauwazyc, to wiekszosc ma z tym spory poblem.
Zatem Twoja teoria o profesjonalistach nie ma tu zupelnie zastosowania, bowiem nie mamy tu doczynienia z muzyka, ani wypowiadajacy sie nie ma pojecia o rzeczach, o ktorych pisze.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102874 autor: DiKey » 13 kwie 2013, 21:03

Mariusz, mówiłem, nie ruszaj, bo będzie śmierdziało.. Goście korzystają z anonimowości internetu aby sobie pofolgować. Pod swoim imieniem i nazwiskiem nie napisaliby połowy tych złośliwości. A tak mają uciechę. Jeżeli przez moment poczuli się dowartościowani... niech będzie że są alfą i omegą Mali ludzie tak właśnie się realizują. Zostawmy ich.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102875 autor: musman76 » 13 kwie 2013, 21:33

DiKey pisze:[...] tych złośliwości. A tak mają uciechę. Jeżeli przez moment poczuli się dowartościowani...


Nie, no, jak tak będzie się tu podchodzić do każdej krytycznej opinii... Im mniej pochlebna, tym gorzej dla niej. Odwracanie kota ogonem, i tyle. Widać, jednak chodzi o poklepywanie po plecach.
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2013, 21:34 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4191
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 56
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102877 autor: yeske » 13 kwie 2013, 22:11

Damian, z całym szacunkiem - nie mogę się oprzeć wrażeniu, że oczekujesz by, w zamian za Twoje zabawy z przyrządami muzycznymi, wszyscy nagrodzili Cię hucznymi oklaskami i podarowali kosz cukierków... W dodatku próbujesz poprawić sobie samopoczucie starając się obrazić innych. Nie sądziłem, że będziesz się zniżał do takich działań... Nie sądziłem.
Belmondo jasno Ci nakreślił, gdzie popełniłeś błąd a Ty, z uporem maniaka, udajesz, że nic nie zrozumiałeś. Udajesz, bo dobrze wiesz w czym rzecz.
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102878 autor: wojcik2202 » 13 kwie 2013, 22:22

DiKey pisze:Goście korzystają z anonimowości internetu aby sobie pofolgować.


Kolego przemądrzały Bel ........ :razz: może spotkamy się on line , ciekawe
czy będzie stać ciebie na taką odwagę ..hm .. :hi:
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2013, 22:23 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102879 autor: fantomasz » 13 kwie 2013, 22:35

Zastanawia mnie, że zamiast wypunktować gdzie Belmondo nie miał racji, gdzie napisał bzdurę (i dlaczego to była, Waszym/Twoim zdaniem, bzdura), w dyskusji pojawiają się argumenty ad personam.
Bez względu na to, czy ktoś zgadza się opinią Belmonda, czy też nie, powinien jednak przyznać, że ma ona charakter merytoryczny: wskazuje popełnione- zdaniem Belmonda - błędy i słabości, ale i dostrzega dobre strony kompozycji.
Chętnie bym przeczytał merytoryczną kontrę.
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2013, 22:37 przez fantomasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102880 autor: spawngamer » 13 kwie 2013, 23:06

musman76 pisze:
spawngamer pisze:jak słuchacz tak się wymądrza to niech lepiej sam coś nagra


Wiedziałem! Typowe odbicie piłeczki, mające odwrócić uwagę od faktu, że ktoś, kto coś komponuje, zawsze wystawia się na jakąś ocenę, i podważyć prawo słuchacza do oceniania. Słuchacz nie musi niczego tworzyć, żeby to prawo mieć. No, ale... uderz w stół, a nożyce się odezwą.

eee no w sumie czemu nie mamy sobie pofolgować :grin:
U progu miękkich drzwi pode mną,
Do których pukam w noc bezwiednie
Kobiecy głos przenika ciemność:
Dlaczego w zwykłym, martwym kluczu
tkwi tyle negatywnych uczuć?
Jeśli chcemy zachować naturalny rytm wiersza to dbajmy o melodykę - nie tkwi tyle negatywnych tylko tkwi negatywnych tyle itd. Poza tym zbyt prozatorskie a za mało poetyckie itd.
Merytoryczne ? Baaardzo.
Myślę jednak że masz prawo pisać jak chcesz a ja jako czytelnik mam prawo przeczytać ale nie poprawiać. Chyba że jestem do tego uprawniony jako np. krytyk.
Twierdzisz że nie umniesz tworzyć muzyki a napisałeś;
Co do utworów, najlepszym przykładem tego, o czym się tu mówi in minus, jest "On the Ruins of the Idol Baal". Sekwencja na początku – niezła, ale niedopracowana, jakieś nagłe i dziwne przeskoki i przytłumienia dźwięku (zmiany częstotliwości i natężenia, jak kto woli), do tego na tej samej płaszczyźnie wchodzi ni stąd, ni zowąd próba solówki, niby to improwizowanej, ale rwącej się i bardzo niespójnej (brzmi ona tak, jakby to grało małe dziecko, które coś tam sobie bębni na klawiszach) oraz niedopasowanej do sekwencji, która zresztą nagle gdzieś znika. Zabrakło tu konkretnego pomysłu i zdecydowania, dlatego zarówno solówka, jak i sekwencja rozpada się i sprawia wrażenie granej przez dwóch ludzi bez żadnego porozumienia ze sobą i współpracy; tak samo zresztą istnieją one względem siebie, nie współbrzmią w całości utworu.
Jeśli Damian zyczył sobie przeskoki i przytłumienia dźwięku i chciał potem dać solówkę to mozesz to nie tolerować i nie słuchać ale kto dał prawo komukolwiek poprawiać twórcę?
Wierz mi że mam przesłuchane wiele płyt z el muzyką np. z eksperymentami typu 30 minut ciszy i pojedyńczy dźwięk. Mogę dać upust emocjom że nie lubię takiej muzyki ale nie napisze do twórcy że powinien wstawić tam np. warczenie psa bo tak byłoby fajniej - to jego integralne dzieło i mam prawo jak chce zrobić tam to co mu się podoba -zupełnie inna sprawa czy znajdzie na to odbiorców.
Hmm jak znam zycie i tak dalej będziesz dyskutował że coś tam i dlatego - ok wygrałeś -wiadomo, ze na wierzchu tego kto powie ostatnie słowo -ja się już nie odezwę bo wyjaśniłem o co mi chodzi :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102883 autor: Jamick » 14 kwie 2013, 0:11

Hmmm chyba zacznę obrażać wszystkich naokoło to też zaczną moje kawałki słuchać ;-D

Posłuchałem tego kawałka - On the Ruins of the Idol Baal i fakt jakby się 2 kawałki pomieszały,
Darkness Has Many Faces - do 4 minuty przyjemny ambiencik, a potem znów jak studio eksperymentalne polskiego radia..

Albo ciągle szukasz stylu, albo strasz się na siłę połączyć ogień z wodą.
Czymże są chmury
Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?
Czymże jest życie
Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102884 autor: musman76 » 14 kwie 2013, 0:19

spawngamer pisze:Hmm jak znam zycie i tak dalej będziesz dyskutował że coś tam i dlatego [...]


Nie miałem zamiaru, gdyby nie to:
spawngamer pisze: umniesz


Groza. Po prostu. Sam widzisz (chyba że nadal nie), że masz nad czym popracować.

[ Dodano: 14 kwietnia 2013, 11:42 ]

W związku z wymianą wiadomości, która miała miejsce jakiś czas temu, dodam, że Damian ma nad Tobą tę przewagę, że choć, w przeciwieństwie do Ciebie, nie miał okazji zdobyć kompetencji poprawnościowych, które Ty powinieneś mieć, jego recenzjom ani innej pisanej aktywności w sieci trudno zarzucić jakieś większe błędy, szczególnie tak liczne i rażące jak twoje.
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2013, 11:42 przez musman76, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 962
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102885 autor: PM7 » 14 kwie 2013, 1:41

spawngamer pisze:zobaczymy jak te teorie o tym czy tamtym niedopasowanym wyjdą jemu w praktyce.


Na takiej zasadzie można by oskarżyć konstruktora samolotów że nie zna się na samolotach bo sam ich nie składa. Ja np. nie potrafię sam wymienić dyferencjału ani go wykonać, ale nie przeszkadza mi to w postawieniu trafnej diagnozy że pękł satelita.

Przepraszam, musiałem.

yeske pisze:Damian, z całym szacunkiem - nie mogę się oprzeć wrażeniu, że oczekujesz by, w zamian za Twoje zabawy z przyrządami muzycznymi, wszyscy nagrodzili Cię hucznymi oklaskami


To raczej dosyć częste zjawisko. Z własnego doświadczenia wiem że w pierwszej chwili trudno o obiektywizm w stosunku do własnego dzieła. Dopiero po pewnym czasie, po odseparowaniu się od niego i obcowaniu z innymi dziełami, nabiera się dystansu.

Ze swojej strony proponuję żeby wszyscy dali sobie spokój. Nie uchwalamy tutaj ustawy sejmowej, żeby miało to istotny wpływ na nasze życie. Zderzają się tu dwa poglądy, żeby nie rzec, dwa języki. Niech każdy sobie uważa co chce i wyciąga takie wnioski jakie mu się podobają, bo na nikogo poza nim samym nie będzie miało to wpływu.
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2013, 1:43 przez PM7, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5847
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102889 autor: Belmondo » 14 kwie 2013, 12:52

spawngamer pisze:Jeśli Damian zyczył sobie przeskoki i przytłumienia dźwięku i chciał potem dać solówkę to mozesz to nie tolerować i nie słuchać ale kto dał prawo komukolwiek poprawiać twórcę?


Spawn, z calym szacunkiem, ale wypisujesz dziwne rzeczy, zeby nie powiedziec dosadniej.
Nikt tu nie chce nikogo poprawiac. Jest to zupelnie bledne zalozenie (podobnie jak podejrzenia o dziwne i tajemnicze intencje). Wszyscy, kazdy sie ze mna chyba zgodzi, chca usluszec cos co jest wyjatkowe i powali wszytkich na kolana. Tymczasem na razie Dikey polelnia elementarne bledy, bardzo charakterystyczne dla kazdego, kto dopiero co uruchomil instrument. Do tego juz gwiazdorzy. M. in. dlatego wiekszosc ma problem z odbiorem tego zbioru dzwiekow, choc nie kazdy potrafi nazwac do konca to, co jest nie tak. Moze za 3 lata, jak DiKey ich nie zmarnuje, bedzie mozna z pelna odpowiedzialnoscia nazwac te dzwieki muzyka. Teraz mozna jedynie powiedziec, ze byc moze DiKey jest na dobrej drodze, ale w tej chwili niestety jest daleko do muzyki.
Wypisujac takie jak powyzej rzeczy wbrew pozorom nie pomagasz DiKey'owi, kolega wojcik2202 rowniez.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Inni muzycy polscy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia