Jean Michel JarreLa Cage - Erosmachine, Deserted Palace, Les Granges Brulees

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Czy znasz La Cage-Erosmachine, Deserted Palace, Les Granges Brulees i jeżeli tak to co o nich myślisz?

1. Podoba mi się
15
58%
2. Nie podoba mi się
6
23%
3. Nie znam
5
19%
 
Liczba głosów: 26


Autor tematu
rafalnew
Twardziel
Posty: 535
Rejestracja: 04 maja 2005, 9:56
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

La Cage - Erosmachine, Deserted Palace, Les Granges Brulees

Post #12605 autor: rafalnew » 07 paź 2005, 18:39

Znacie te albumy, a jeżeli tak to co o nich myślicie? Ja uważam La Cage - Erosmachine za fajny eksperyment elektroakustyczny, a Deserted Palace i Les Granges Brulees za albumy o ładnej melodii i surowym brzmieniu.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Darex
Stary wyga
Posty: 221
Rejestracja: 13 gru 2004, 16:36
Lokalizacja: Bytom
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12607 autor: Darex » 07 paź 2005, 19:31

Mi też nie zabardzo się podobają te albumy z wyjątkiem tam paru dzwięków.Podobnie jest z Session 2000 też nie zabardzo mi leży za wyjątkiem "March 23" ale to chyba przez koncert w Gdańsku :D .
Jean Michel Jarre FOREVER

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 990
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12610 autor: jman » 07 paź 2005, 20:11

Te płyty są bardzo trudne dla zwolenników tego, co JMJ robił potem i co robi dziś. Zaznaczyłem "nie lubię" - JMJ w pierwszej połowie lat '70 wyraźnie szukał swojej drogi, jego granie bardzo mocno naznaczone było tym, co działo się w ramach słynnej Groupe de Recherches Musicales Pierre Schaeffera [a potem Francois Bayle'a]. Zaznaczyłem "nie lubię", bo w porównaniu do wielkich przedstawicieli muzyki konkretnej i elektroakustycznej eksperymenty JMJ wydawały się mało poważne. Ciekawe, że JMJ dość późno osiągnął artystyczną dojrzałość [Oxygene w wieku bodaj 29 lat], ciekawe również jak daleko odszedł dziś od estetyki grupy Schaeffera.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
rafalnew
Twardziel
Posty: 535
Rejestracja: 04 maja 2005, 9:56
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12612 autor: rafalnew » 07 paź 2005, 20:22

Chyba potwierdza się to, co ktoś gdzieś kiedyś napisał, że te albumy interesują tylko eksentryków. Takich jak ja.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #12615 autor: radek tymecki » 07 paź 2005, 20:48

Płyty są trudne w odbiorze, ale były wykonane na podstawowych analogach wtedy. Nie wiem jak w latach 60/70 brzmiała el-muzyka dlatego nie jestem w stanie nic powiedzieć o poziomie itp. Dla mnie to bardziej experymentalna muzyka zaczątki tego co miało nadejść :D
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 990
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12622 autor: jman » 07 paź 2005, 21:17

W latach '60 muzyka elektroniczna kojarzona była z eksperymentami stricte akademickimi. To na uczelniach zajmowano się dźwiękiem generowanym elektronicznie, było kilka najważniejszych światowych ośrodków tego typu, między innymi właśnie paryska grupa Pierre Schaeffera, w której przewinął się nasz młody JMJ. Elektronika nie wychodziła wówczas poza obszar zainteresowania hermetycznej grupy twórców - czy raczej: eksperymentatorów. Pojawienie się moogów, a potem wykorzystanie ich przez muzyków rockowych w drugiej połowie lat 60 spowodowało wzrost popularności samej elektroniki. W latach '70 było kilka postaci, dzięki którym elektronika z obszarów badań naukowych zeszła na poziom szerszego odbioru - płyty Briana Eno ["Distreet Music"], Kraftwerk ["Autobahn"], Cluster, Vangelisa czy właśnie Oxygene zrobiły z elektroniki przedmiot zainteresowania już nie tylko profesorów, ale i nas, czyli mas ;-)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Anna Możejko
Stary wyga
Posty: 259
Rejestracja: 29 sie 2005, 12:03
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12630 autor: Anna Możejko » 07 paź 2005, 21:47

Zaznaczyłam, że lubię te albumy. Nie należą one do tych, których słucham na co dzień, ale są dość ciekawe i puszczam sobie niektóre utwory (rzadko całe albumy), kiedy mam dziwny nastrój :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


arsiw
Doświadczony
Posty: 79
Rejestracja: 24 lip 2005, 15:33
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12639 autor: arsiw » 07 paź 2005, 22:47

8)
Ja też zaznaczyłem, że one mi się podobają, bo są rzeczywiście fajne, ale nie słucham ich aż tak często...
Walking upside-down in the sky
Between the satellites passing-by
I'm looking for my dreams
Smoking some golden beams
Gliding along a black rainbow
I fly away with my shadow while,
Scratching the moon like a DJ
The night follows its Odyssey

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jarress
Stary wyga
Posty: 236
Rejestracja: 12 maja 2005, 20:27
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #12640 autor: Jarress » 07 paź 2005, 23:00

jman pisze:W latach '70 było kilka postaci, dzięki którym elektronika z obszarów badań naukowych zeszła na poziom szerszego odbioru - płyty Briana Eno ["Distreet Music"], Kraftwerk ["Autobahn"], Cluster, Vangelisa czy właśnie Oxygene zrobiły z elektroniki przedmiot zainteresowania już nie tylko profesorów, ale i nas, czyli mas ;-)

Nie zapominajmy, że jeszcze przed "Oxygene" swoją muzyką zaskakiwał świat Tangerine Dream; tak na marginesie. :D
www.jeanmicheljarre.kom.pl - Nieoficjalna strona o Mistrzu

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 990
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12644 autor: jman » 07 paź 2005, 23:40

Jasne, długo by wymieniać ;-)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

moskwicz
Zaawansowany
Posty: 109
Rejestracja: 16 sie 2005, 10:37
Lokalizacja: Rzeszów
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12648 autor: moskwicz » 08 paź 2005, 0:02

Albumy sprzed Oxygene traktuję jako eksperymenty muzyczne. Płyt tych ciężko się słucha nawet dla wytrawnych El-maniaków!! Traktuję je jako próby i dochodzenie do perfekcji, bo kilka kawałków (np. Les Granges Brulees, Deserted Palace, czy Poltergeist Party) jest może nie perfekcyjnych, ale całkiem niezłych. Taka właśnie zabawa elektroniczna pozwoliła stworzyć późniejsze, nie oszukujmy się DZIEŁA (od 1976 w górę). A i remix Popcornu też jest niebanalny i świadczy o w/w staraniach.
Feniks9- uważajmy wszyscy na tego rabusia!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Vix
Twardziel
Posty: 548
Rejestracja: 23 sie 2005, 21:56
Lokalizacja: Kórnik
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #12649 autor: Vix » 08 paź 2005, 1:46

Zawsze gdy tak zwani "znawcy" nazywają muzykę elektroniczną "plumkaniem, brzdąkaniem i tłuczeniem szyb" mówię im, że "tak to może było na pierwszych płytach Jarre'a, ale nie teraz", a oni wtedy mówią "no właśnie, tego oxygene to się słuchać nie da...", a ja im wtedy "no widzicie pacany, nawet podstaw nie znacie..." ;)

Ciekawe albumy. Zaznaczyłem, że lubię. A co. Miło jest posłuchać eksperymentów. Jedyne spostrzeżenie na minus jest takie, że te utworki to troche krótkie jakieś.. ;)

Pozdrawiam
There are words that should never drift in the air - Öszibarack
Można tak powiedzieć,ale po co tak mówić - S. Tym

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


radek tymecki
Habitué
Posty: 2198
Rejestracja: 20 mar 2005, 13:05
Lokalizacja: Sępólno Krajeńskie
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #12658 autor: radek tymecki » 08 paź 2005, 10:06

Próbowałem kiedyś pobawić sie w odtworzenie staroci JMJ :) Prosze oto 2 kawałki, czekam na komentarze:)

Bridge of Promises [3,4 Mb]
Hypnose [3,8 Mb]

opinie krytyczne itp oczywiście że chętnie usłucham :) bez tego nigdy nie dojde do perfekcji :D
Ostatnio zmieniony 08 paź 2005, 14:44 przez radek tymecki, łącznie zmieniany 1 raz.
Serwis i naprawy starych sprzętów analogowych radek.tymecki@op.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 990
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12661 autor: jman » 08 paź 2005, 10:25

"They are my, what is the word, first steps - like Armstrong's - in a new world" - JMJ, 1997

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
rafalnew
Twardziel
Posty: 535
Rejestracja: 04 maja 2005, 9:56
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12663 autor: rafalnew » 08 paź 2005, 10:28

"They are my, what is the word, first steps - like Armstrong's - in a new world" - JMJ, 1997


Mógłbyś wskazać źródło :)?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 990
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12673 autor: jman » 08 paź 2005, 12:55

Wystarczy wpisać ten cytat w Google: http://www.thei.aust.com/music3/jarre2.html

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


matias
Niedoświadczony
Posty: 42
Rejestracja: 18 cze 2005, 10:50
Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #12737 autor: matias » 09 paź 2005, 17:49

Mi się wydaje, iz jezeli ktos slucha muzyki klasycznej to zrozumie te 3 experymentalne albumy JM.Jarre`a. Konkretniej szlo by tu o utwory:

z płyty La Cage - "Eros Machine"
z Deserted Palace - kompozycja pod tym samym tytułem oraz "Love theme for Gargoyles"

a także równierz pod tym samym tytulem co album "Les Granges Brules"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 465
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #109309 autor: Sublime » 27 wrz 2014, 13:25

Zaznaczyłem "lubię", ale w gruncie rzeczy to tylko "Deserted Palace" jest albumem względnie do posłuchania. Les Granges Brulees to praktycznie ten sam motyw przewijający się przez wszystkie kawałki poza Zig-Zag.

Były to pewnego rodzaju eksperymenty, ale już w tych kompozycjach da się wychwycić tę umiejętność tworzenia bardzo przyjemnych melodyjek i mniej przyjemnych wypełniaczy, co później Jarre rzeczywiście pokazywał na albumach. (no względnie do "Zoolook" to jeszcze tak źle nie wyglądało, później już tylko na Chrono i Oxy 7-13 zachował ten dobry poziom :listen: ).

Na przykład Revolutions poza utworem tytułowym i Industrial Revolutions jest obecnie ciężki do słuchania i zawiera kilka takich wypełniaczy (jak The Emigrant chociaż) - ale praktycznie ten sam schemat jest na Deserted Palace właśnie - kilka kawałków przemyślanych i wiele wypełniaczy.

Ogólnie warto posłuchać pierwszych albumów, choć w wielu przypadkach jeden odsłuch wystarczy. :grin:
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #109311 autor: brood.k » 27 wrz 2014, 16:40

Sublime pisze: Na przykład Revolutions poza utworem tytułowym i Industrial Revolutions jest obecnie ciężki do słuchania i zawiera kilka takich wypełniaczy (jak The Emigrant chociaż)


Sprzeczałbym się mocno. Lekką ręką pozbawiasz Revolutions podniosłego finału.. :wink:

A co do tematu właściwego cóż.. Można wymieniać dużo zespołów, które swoją drogę artystyczną zdefiniowały na dobre bynajmniej wcale nie już przy okazji debiutu. Na naszym poletku można spokojnie do tego worka wrzucić też 3 pierwsze Kraftwerki, pierwszą płytę Tangerine Dream, w rocku progresywnym np. pierwszą płytę Yes...
Najważniejsze miało dopiero nadejść.
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2014, 16:45 przez brood.k, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 465
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #109314 autor: Sublime » 27 wrz 2014, 20:49

brood.k pisze:
Sublime pisze: Na przykład Revolutions poza utworem tytułowym i Industrial Revolutions jest obecnie ciężki do słuchania i zawiera kilka takich wypełniaczy (jak The Emigrant chociaż)


Sprzeczałbym się mocno. Lekką ręką pozbawiasz Revolutions podniosłego finału.. :wink:


Ja to bym w ogóle całe Revolutions zrównał z ziemią, "rewolucyjne" kawałki też do IMHO czołówki Jarre'a nie należą, są po prostu jako jedyne do częstszego odsłuchu.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia