Jean Michel JarreOxygene 14-20

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Re: Oxygene 14-20

Post #113870 autor: vous_24 » 05 gru 2016, 20:19

Ostatni post z poprzedniej strony:

Sublime chyba musi sobie upuścić z krzyża hehe tak coś mi się wydaje

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 494
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113871 autor: Sublime » 05 gru 2016, 21:28

jarre3 pisze:Przestań się błaźnić (...)


Jeden z użytkowników ukuł tutaj stwierdzenie "jarrejugend". Odmawiacie mi w tej chwili Panowie możliwości zadawania dowolnego pytania komukolwiek. To jest dopiero skandal i zadufanie. Tak jakby wasze gusty były LEPSZE od mojego! A przecież zadałem tylko niewinne pytanie... :roll:

Stawianie sobie za punkt honoru bronienie naprawdę średnich płyt tylko dlatego, że wydaje je skompromitowany muzyk, który trochę się otrząsnął - to już naprawdę paranoja. Jeszcze gorsze jest jednak to wymyślanie tez, które miałbym mieć w głowie, a jednak ich nie mam. No cóż, nie wiem, czy kończyliście psychologię czy macie jakieś zdolności czytania w ludzkich umysłach - wychodzi to wam co najmniej przeciętnie. Myślałem, że takie myślenie ulatuje z umysłów po zakończeniu edukacji na podstawowym poziomie, myliłem się.

Po drugie, co bardziej utożsamiam się z dość krótką opinią kolegi @station55 nt. nowej płyty. W moim przypadku jednak zaczyna się powtarzać ten sam schemat co w przypadku Elektroniki - po dwóch odsłuchach do płyty już raczej nie wrócę, bo mnie ani grzeje, ani ziębi. Szkoda czasu na rozwodzenie się nad mierną muzyką. Swoją opinię przedstawiłem - można się z nią zgadzać, lub nie.

Wracając jednak do tego mojego "zadufanego" pytania - po prostu jestem ciekawy, jaki gust ma osoba, która smaży taki elaborat na temat takiej płyty. I już nie chodzi mi o sam "poziom" muzyki - po prostu tego typu granie nie jest już nawet niczym wyróżniającym i niewartym tak pięknych i bogatych opisów. Oxygene w 1976 roku było kreatywne i nowatorskie, a przy tym wyróżniające się. Kontynuacja z 1997 roku lekko trąciła i trąci myszką, ale dalej zachwyca i jak dla mnie całkiem nieźle łączy żwawszą elektronikę z klasycznym analogowym graniem. Dziś muzyki w stylu Oxy 14-20 powstaje na pęczki - gdybym naprawdę chciał to w ciągu kilkudziesięciu minut na różnych grupach elektronicznych czy ambientowych na FejsZbuku znalazł 15 podobnych projektów, choć mówimy tu o graniu zupełnie amatorskim, a przecież ilu jest bardziej profesjonalnych grajków, którzy często grają równie "wyrazisty" ambient.
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1008
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113873 autor: jman » 05 gru 2016, 22:13

W sumie to smutne, że niewinna z pozoru wymiana poglądów na temat płyty kończy się personalną wulgarną jatką. Wszystkim nam zaczyna brakować pewnych społecznych kompetencji, to kolejny smutny wniosek. Reakcja typu "to nie ja, to on" będzie tylko tego potwierdzeniem.

Słuchałem tego koncertu. Następnie nabyłem winyl i...


No właśnie. Podłożenie pod Arpeggiatora oklasków to przecież ewidentne nadużycie. Dziwna sprawa.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 937
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113874 autor: PM7 » 05 gru 2016, 23:15

Panowie, macie inny sposób myślenia, inny sposób posługiwania się językiem, inne wykształcenie i przypuszczalnie wywodzicie się z zupełnie innych środowisk. Nie dogadacie się.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113876 autor: vous_24 » 06 gru 2016, 6:59

Co do Arpeggiatora to nie wiem ale orient express był dograny w studiu nawet sam jarre na którymś z wywiadów na temat koncertów w Chinach opowiadał że nie był zadowolony z nagranego materiału i niektóre utwory dograli w studio żadna tajemnica

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
blecho
Niedoświadczony
Posty: 28
Rejestracja: 09 sie 2015, 16:34
Lokalizacja: Białystok
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113877 autor: blecho » 06 gru 2016, 7:16

niektórzy też przesadzają z tym, że np p. Sublime wyrazi jakąś negatywną opinię o danym wykonawcy czy utworze. Potem wyglądają takie osoby jakby miały słabą psychikę i jeden negatywny komentarz o tym co lubią potrafi zrójnować im cały system wartości, gustu itd.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113878 autor: vous_24 » 06 gru 2016, 7:32

Sublime nie rozumie że płyta się podoba

Ot tu tkwi jego problem

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1008
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113879 autor: jman » 06 gru 2016, 8:34

Co do Arpeggiatora to nie wiem ale orient express był dograny w studiu (...) niektóre utwory dograli w studio żadna tajemnica


Nie chodzi o to, że to tajemnica. Jeśli oni sami przyznają się do takich manipulacji to tym gorzej dla sprawy. Podłożenie oklasków pod Arpeggiatora, który prawdopodobnie nigdy na żywo nie był zagrany, to dziecinada. Nie zmienia to oczywiście faktu, że ten kawałek należy moim zdaniem do ścisłego kanonu JMJ.

Sublime nie rozumie że płyta się podoba


Wielu osobom się nie podoba.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #113881 autor: station55 » 06 gru 2016, 13:08

Nie ma co się kłócić Panowie, obecny "twardy i wyznaniowy elektorat" Jasia i tak uzna nową produkcję za dzieło sztuki, zaś jego krytycy, do których również się zaliczam (mimo, że na Jasiu się od malca wychowywałem i błogosławiłem) uzna, że to dno albo co najwyżej produkcja przeciętna. Każdy ma swoje zdanie i dobrze. Ważne, że nikomu (chyba) nie podoba się Tejo i Tija :D

A'propos Koncertów w Chinach - pełna racja jman, w każdym bądź razie album ten uznaję za swego rodzaju połączenie koncertów z ich otoczką dograną w studio. Ściema w zasadzie jawna, ale tak czy owak efekt wyszedł niezły.
Maciej Weiss
---
gg:491639
skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1008
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113885 autor: jman » 06 gru 2016, 16:01

A'propos Koncertów w Chinach - pełna racja jman, w każdym bądź razie album ten uznaję za swego rodzaju połączenie koncertów z ich otoczką dograną w studio. Ściema w zasadzie jawna, ale tak czy owak efekt wyszedł niezły.


Tak, klimat tej płyty jest wyjątkowy. Kolejny dowód na to, że do roku 1984 JMJ był wyjątkowo twórczy: Magnetic Fields, dużo nowego materiału w Chinach, Supermarkets i Zoolook. Wszystko na wysokim poziomie.

Mimo to różnica między płytą a nagraniami z radia jest kolosalna :-)

https://www.youtube.com/watch?v=3nVNi1XiIww

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113887 autor: vous_24 » 06 gru 2016, 19:23

Podobno wszystkie z pięciu koncertów było transmitowane przez radio. Chętnie posuchalbym tego z Szanghaju koncert był bardziej żywiołowy a publiczność bardziej przystępna niż w pekine

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


vous_24
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 03 gru 2016, 15:08
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113888 autor: vous_24 » 06 gru 2016, 19:58

Track list Jarre concert Shanghai 1981

Shanghai:

The Overture
Equinoxe 4
Equinoxe 5
Equinoxe 7
Magnetic Fields 3
Magnetic Fields 4
Laser Harp
Night In Shanghai
The Last Rumba
Orient Express
Magnetic Fields 2

Arpegiator and Souvenir Of China are studiotracks from '82, and were not played at the actual concert in '81. Also Orient Express was re-recorded.

1981 Japanese broadcast NHK

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Skydancer
Niedoświadczony
Posty: 39
Rejestracja: 07 kwie 2007, 11:08
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113889 autor: Skydancer » 06 gru 2016, 20:57

Przesłuchałem. I uważam, że ta płyta nie powinna ujrzeć światła dziennego. O ile wcześniej broniłem JMJ przy okazji Elektronica. O tyle tutaj nie ma nic na obronę. Teksty, że on się zamknął w studiu jak kiedyś i udało mu się jak kiedyś w miesiąc czy ile on tam mówił stworzyć cały album. Człowiek myślał sobie, wow, będzie dobrze jak kiedyś, on to dalej umie. Niestety ta płyta to jedno wielke nieporozumienie. Nie ma to prawie nic wspólnego z Oxygene. Przepełnione jest jakimiś elementami/brzmieniami house/techno/chill-out, które wszędzie się wciskają i już wiesz, że to nie jest Oxygene... Oxygene, który był albumami tworzonymi na analogach, gdzie światy muzyczne były malownicze, przemyślane i pełne melodii i fajnych harmonii. Tutaj mamy wielką płaską smutną pustkę. Ta płyta to dno. Jedyny kawałek w miarę chwytliwy to Oxy 17. Ale daleko mu do Oxy 7 czy 10, nie wspominając już o Oxy 4 czy Oxy 2, bo to wręcz obraza. Nie rozumiem, jak można było wydać album tak nędzny pod taką nazwą. Tego nawet się nie chce słuchać po raz drugi, to jest tak nudne i ubogie. I to się nazywa Oxygene ? Nie to się nie mieści w głowie.
Paul M
Mój profil z moimi kompozycjami - https://soundcloud.com/user-111038119

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Equinoxe1983
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2016, 18:59
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113890 autor: Equinoxe1983 » 06 gru 2016, 21:00

Witam ponownie.
"Udzieliłem się" tu jako niegodny Forumowicz, żeby na spokojnie podzielić się swoim odbiorem i wrażeniami, skojarzeniami z zamknięcia Trylogii : "Oxygene 3", tymczasem przez jednego z Forumowiczów, jestem tu odpytywany i "wyciągany na Czwórkę z Minusem" z poprzedniej dyskografii muzyki elektronicznej jakiej słuchałem a moja relacja to podobno Elaborat (do sprawdzenia w wikipedii) - to jest właśnie to "zachęcanie"" nowych użytkowników do dodawania tu postów - przecież podobnie postępuje ta cała Łże-Elita post-prlowska... :- )
Utwory nowego albumu mają swój klimat i smak, a mniemam tak dlatego, że tak je po 5 wysłuchaniu odebrałem, a nie tylko dlatego, że skomponował je J M Jarre.
To z kolei jest moje nawiązanie do określenia jakie padło "hitlerjugend", ups przepraszam JarreJugend.
Czy Tow. "Sublime" wie, że w Polsce zakazana jest propaganda nazizmu, czy On to wie? Że w Polsce zakazane jest propagowanie ustrojów totalitarnych? Jakieś re-sentymenty ulokowane w poprzednich epokach?
W dziale "Oxygene 3" toczy się dyskusja na temat......koncertu Jarre'a w...Chinach 1981 - OK.
Jarre'a najlepszego pamiętamy Nie chyba jako eksperymentującego z ...jazzem, z wokalem czy z dancem skaczącego po scenie, ale nawiązującego do... kosmosu, tematyki Globu Ziemi i zjawisk przyrody/atmosfer. itd. m.in. "Oxygene 19" po parokrotnym przesłuchaniu wydaje się warte odsłuchu, ciekawie skomponowane przestrzennie : "złowrogie brzmienia" na początek, mixowane szumy cyklicznie pojawiające się i zanikające przez całą długość trwania, w tle "destrukcyjne" odgłosy, po środku nowy zupełnie inny etap utworu, min 3:40 - no to jest jakby wpadnięcie do oka wielkiego Cyklonu :) I tak po kolejnym przesłuchaniu całości ciągle słyszy się coś nowego, co krok kolejne zaskoczenie. Fajna ponadczasowa sprawa.
Proszę o podpowiedź jak tu dodaje się załączniki do wiadomosci ??
Pozdrawiam.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Sublime
Stary wyga
Posty: 494
Rejestracja: 16 lis 2013, 19:44
Lokalizacja: Wałbrzych
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Depeche Mode, Tangerine Dream, Boards Of Canada, Autechre, Arcane
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113892 autor: Sublime » 06 gru 2016, 21:42

Equinoxe1983 pisze:Witam ponownie.
"Udzieliłem się" tu jako niegodny Forumowicz, żeby na spokojnie podzielić się swoim odbiorem i wrażeniami, skojarzeniami z zamknięcia Trylogii : "Oxygene 3", tymczasem przez jednego z Forumowiczów, jestem tu odpytywany i "wyciągany na Czwórkę z Minusem" z poprzedniej dyskografii muzyki elektronicznej jakiej słuchałem a moja relacja to podobno Elaborat (do sprawdzenia w wikipedii) - to jest właśnie to "zachęcanie"" nowych użytkowników do dodawania tu postów - przecież podobnie postępuje ta cała Łże-Elita post-prlowska... :- )


Jedno pytanie odpytywaniem. Widzę, że jednak charakterystyczna specyfika podforum dt. JMJ odradza się jak feniks z popiołów. Zero konkretnej odpowiedzi i te nawiązania polityczne... zbyt często forsowane tracą na swojej mocy. W sumie mogłem się tego spodziewać. :wink:

Utwory nowego albumu mają swój klimat i smak, a mniemam tak dlatego, że tak je po 5 wysłuchaniu odebrałem, a nie tylko dlatego, że skomponował je J M Jarre.
To z kolei jest moje nawiązanie do określenia jakie padło "hitlerjugend", ups przepraszam JarreJugend.
Czy Tow. "Sublime" wie, że w Polsce zakazana jest propaganda nazizmu, czy On to wie? Że w Polsce zakazane jest propagowanie ustrojów totalitarnych? Jakieś re-sentymenty ulokowane w poprzednich epokach?


5 przesłuchań? Mi wystarczyły 2 - gdzie jedno było faktycznie w miarę pozytywne. No właśnie, w miarę. A potem miara się przebrała.

Jakiekolwiek aluzje czy delikatne wspomnienie dt. nazizmu to propaganda nazizmu? Co w takim razie z "Tow. Sublime" - propaganda komunizmu i kom-nowomowy, jak mniemam? Odejdźmy w tym temacie od polityki jak najszybciej.

Jarre'a najlepszego pamiętamy Nie chyba jako eksperymentującego z ...jazzem, z wokalem czy z dancem skaczącego po scenie, ale nawiązującego do... kosmosu, tematyki Globu Ziemi i zjawisk przyrody/atmosfer. (...)


Doskonale dobrane słowa. Najlepszego pamiętamy. Tamten Jarre ostatni raz wybrzmiewa w ostatnich sekundach trzynastej części Oxygene. Eksperymentujący JMJ jest strawny, ale tylko do czasu. Dzisiejszy JMJ, biorąc pod uwagę Oxy14-20, jest po prostu mierny i niewyróżniający się. A już na pewno nie jest godny tak bogatego i interesującego opisu, jaki przedstawiłeś.

Mówisz, że Oxy19 jest warty odsłuchu po kilku przesłuchaniach... warto mielić tę płytę kilkanaście razy?
Sublime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 937
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113893 autor: PM7 » 06 gru 2016, 22:38

Equinoxe1983 pisze:Czy Tow. "Sublime" wie, że w Polsce zakazana jest propaganda nazizmu, czy On to wie? Że w Polsce zakazane jest propagowanie ustrojów totalitarnych? Jakieś re-sentymenty ulokowane w poprzednich epokach?



Chwila... Od kiedy to pejoratywne wyrażanie się o nazizmie jest jego propagowaniem?

Skydancer pisze:Nie rozumiem, jak można było wydać album tak nędzny pod taką nazwą. Tego nawet się nie chce słuchać po raz drugi, to jest tak nudne i ubogie. I to się nazywa Oxygene ? Nie to się nie mieści w głowie.


Pieniądze muszą płynąć- tak było można.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113894 autor: musman76 » 06 gru 2016, 23:21

Equinoxe1983 pisze:Czy Tow. "Sublime" wie, że w Polsce zakazana jest propaganda nazizmu, czy On to wie? Że w Polsce zakazane jest propagowanie ustrojów totalitarnych? Jakieś re-sentymenty ulokowane w poprzednich epokach?


Robi się tu ciekawiej i bardziej zaskakująco niż na płycie Jarre'a. ;)

Skydancer pisze:Nie to się nie mieści w głowie.


Ważne, by się mieściło w planach zakupowych, przynajmniej z punktu widzenia JMJ. ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1008
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113895 autor: jman » 07 gru 2016, 12:18

Ważne, by się mieściło w planach zakupowych, przynajmniej z punktu widzenia JMJ.


Przecież Oxygene 3 to płyta absolutnie niszowa, bez szans na wielką sprzedaż, wydana niemal bez większej promocji. Płyta póki co ignorowana przez poważne zachodnie serwisy muzyczne zajmujące się elektroniką. To tylko pokazuje jak bardzo nieistotne jest obecnie to co robi i co nagrywa JMJ.

Ale to normalna kolej rzeczy. Facet zrobił swoje - powtarzam to kolejny raz - i wymaganie od niego kolejnych odkryć to czysta naiwność. Liczyłem na dobre momenty i takie na Oxygene 3 moim zdaniem są. To mi wystarczy.

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

station55
Stary wyga
Posty: 256
Rejestracja: 19 wrz 2007, 18:56
Lokalizacja: Low Earth Orbit
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: TD, KS, Airsculpture, Rainbow Serpent, Ruud Heij, Gert Emmens, Steve Roach, Robert Rich, Rudy Adrian, Steve Moore, Thom Brennan itd. itd.
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 46
Status: Offline

Post #113896 autor: station55 » 07 gru 2016, 12:51

Tak a'priori - to co napiszę poniżej to wyłącznie moje skromne zdanie, także potencjalnych pielgrzymów Jana-Miśka proszę o wyluzowanie pośladków i nie podcinanie sobie żył ;)

Wysłuchałem płytę poraz drugi i nawet trzeci. No i za cholerę ciężko mi coś jednak dobrego o tej produkcji napisać. Jarre, który - powiedzmy sobie szczerze ...i bardzo delikatnie - nie ma talentu do, tak to ujmijmy, projektów eksperymentatorskich, tym razem postanowił wyluzować i wrócić do sprawdzonych przez siebie klimatów. Sięgając po świętość, przepraszam...powstań...Świętość (nawet dla mnie), jaką jest Oxygene, zakładał i sądził, że marketingowo będzie ok, a ewentualna kontynuacja tematu sprzed 20 i 40 lat napędzi mu szybko pomysły na track'i oraz klientelę.
Jak będzie sprzedażowo - mnie to przynajmniej mało interesuje, ale artystycznie jest ciągle (tak jak po pierwszym przesłuchaniu) bardzo przeciętnie. Nie jest to z pewnością płyta zła jak projekt Electronica, no a tym bardziej fatalna jak presety Tejo-Tijowe. Nie jest to również jednak płyta, którą się zapamiętuje i do której chętnie wraca. Niestety, ale Oxygene 3 jest czymś wybitnie zrobionym na siłę, odfajkowanym punktem na skali 40 lat od czasu wydania genialnej przecież "jedynki". Nie ma na niej nic odkrywczego, jest za to magma nieokreślonego "plumpkania", magma w postaci analogowego tła i wtrącanych tu i ówdzie cyfrowych klinów, które mają - niby - nadać nowoczesności brzmieniu. Na niemal całej długości albumu nie ma nic charakterystycznego, wszystko wydaje się poszatkowane na odrębne rozdziały a właściwie części, które jednak za cholerę nie trzymają wszystkiego w całości, nie ma tu historii, jakiegoś scenariusza, przykładowy promo-kawałek numer 17 jest ok, ale przypomina nieco znowu słabość Jaśka do dyskotek paryskich i nie tylko. Tak to trochę wszystko pozłączane, powiedziałbym..pozlepiane na siłę, na szybko. Zakładam, że gdyby Jaś się nieco bardziej postarał - ten album byłby o wiele lepszy, dopracowany, tak to mamy - moim skromnym, przypominam, zdaniem - brak ciągłości. W Oxygene 7-13 nie było jeszcze źle, tam były ciekawe motywy, dobrze rozwijane. W odsłonie trzeciej mamy po prostu brak pomysłów....
Rzecz jasna z albumem się definitywnie nie żegnam, na pewno będę go jeszcze katował, chociaż z drugiej strony wystawia to moją skromną osobę na celowy brak dzikiej satysfakcji, bo naprawdę nic nowego tam chyba już nie dojrzę, no może z odrobiną Jack'a Daniel'sa.
Reasumując, Jaś z głębokiej 3 ligi ostatnich 20 lat udziwnień muzycznego życiorysu wpadł do ligi drugiej, ale nie wyżej.
Ostatnio zmieniony 07 gru 2016, 13:28 przez station55, łącznie zmieniany 4 razy.
Maciej Weiss

---

gg:491639

skype: station5

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #113897 autor: musman76 » 07 gru 2016, 12:54

Jman, spokojnie, przecież to tylko stwierdzenie, że Jarre na pewno chciałby sprzedać i zarobić; nie odróżnia go to od pozostałych muzyków. Choć dla przewrażliwionych może to jednak atak? [Dodane] Przy okazji tego, co piszesz, i wzmianek o koncercie z Chin w Trójce, ciekawe, czy nowy "Tlen" będzie miał szansę zagościć w "Studiu El-muzyki"?

Płyty słuchałem dwa razy, może posłucham jeszcze, lecz nie mam jakiejś wyrazistej opinii, która by coś wnosiła do już wygłoszonych; obszerne, kwieciste recenzje utwór po utworze ani szczegółowe, techniczne analizy to zresztą nie moja bajka.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 937
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #113899 autor: PM7 » 07 gru 2016, 17:04

Panowie, pomijając aranżacje które są właściwie przypadkowe, brak spójności tematycznej z wcześniejszymi częściami Oxygene i ogólnie rzecz biorą stylistykę w wielu momentach typową dla zupełnie innych gatunków, włączcie tę płytę jako jeden plik i walcie po pasku przebijania chybił trafił, i posłuchajcie co się dzieje prawie zawsze, za wyjątkiem Oxygene 17... Jeżeli ktoś nie zauważył tego podczas odsłuchu, to przy takiej zabawie powinien zauważyć.
Ta płyta nie jest już nawet przykładem braku pomysłów (których przez tyle lat można było sobie pozapisywać w zeszytach setki), tylko braku czegoś jeszcze innego. Potrafię to nazwać, ale tego nie zrobię, bo część wie co mam na myśli, a część nie przyjmie do wiadomości.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Jean Michel Jarre”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia