Mike OldfieldTOPIK APDEJTOWALNY

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102772 autor: Belmondo » 10 kwie 2013, 13:51

Ostatni post z poprzedniej strony:

suncover pisze:Suita "The Wind Chimes" z "Islands" nie była aż tak zła :)
Mimo wszystko Mike to gigantyczny zmarnowany talent. Co prawda nic nie skomponowałem w życiu, zastanawiam się jednak jak to możliwe, że po wydaniu takich świetnych płyt może nastąpić aż takie wyjałowienie twórcze...


Wydanie swietnej plyty to zbieg wielu czynnikow, ktore sie zdarzyly w odpowiednim, do tego tym samym czasie i miejscu. To zdarza sie niezmiernie rzadko. Potem trzeba stawic czola oczekiwaniom, swoim i sluchaczy. Od tego momentu zaczynaja sie prawdziwe schody i tu trzeba juz wybitnej jednostki zeby sobie z tym poradzic. A rachunki placic trzeba :hi: .
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

suncover
Stary wyga
Posty: 240
Rejestracja: 30 sty 2009, 17:15
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102773 autor: suncover » 10 kwie 2013, 14:23

Belmondo pisze:
suncover pisze:Suita "The Wind Chimes" z "Islands" nie była aż tak zła :)
Mimo wszystko Mike to gigantyczny zmarnowany talent. Co prawda nic nie skomponowałem w życiu, zastanawiam się jednak jak to możliwe, że po wydaniu takich świetnych płyt może nastąpić aż takie wyjałowienie twórcze...


Wydanie swietnej plyty to zbieg wielu czynnikow, ktore sie zdarzyly w odpowiednim, do tego tym samym czasie i miejscu. To zdarza sie niezmiernie rzadko. Potem trzeba stawic czola oczekiwaniom, swoim i sluchaczy. Od tego momentu zaczynaja sie prawdziwe schody i tu trzeba juz wybitnej jednostki zeby sobie z tym poradzic. A rachunki placic trzeba :hi: .


Niestety, ale masz rację. Szkoda, bo Mike to dla mnie najbardziej romantyczna gitara rockowa, która znam. :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102777 autor: musman76 » 10 kwie 2013, 17:58

DiKey pisze: A i ludzie zaczęli szukać umcy umcy...


Ale to chyba nie ci, którym te ambitniejsze płyty Oldfielda się kiedyś spodobały? Od pewnych rzeczy trudno jednak zwrócić się w kierunku totalnej chały. Inna rzecz, że nawet najbardziej odkrywcza muzyka w końcu się starzeje i niegdyś przełomowe płyty z czasem trącą myszką.
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2013, 22:35 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102787 autor: DiKey » 10 kwie 2013, 23:09

musman76 pisze:Ale to chyba nie ci, którym te ambitniejsze płyty Oldfielda się kiedyś spodobały?

Nie.. mam na myśli pokolenie obecnych 20 kilkulatków i -latek, którym w radio wciskano Virgin z Dodą jako dobrą muzykę. To się teraz mści okrutnie i ludzie podniecają się filmami typu "Jestem Bogiem". Podkultura.
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2013, 23:32 przez DiKey, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102792 autor: RadioactiveTangerine » 10 kwie 2013, 23:40

DiKey pisze:
musman76 pisze:Ale to chyba nie ci, którym te ambitniejsze płyty Oldfielda się kiedyś spodobały?

Nie.. mam na myśli pokolenie obecnych 20 kilkulatków i -latek, którym w radio wciskano Virgin z Dodą jako dobrą muzykę. To się teraz mści okrutnie i ludzie podniecają się filmami typu "Jestem Bogiem". Podkultura.


Ja radia nie słucham. Ostatnio - ojciec włączył radio przy porządkach. Leciał najnowszy singiel DM (Heaven) i Metallika (The Unforgiven z Black Album). Mnie rap w ogóle nie rusza. Próbowałem - właśnie Paktofoniki. I co? Monotonny bit (to nie to samo co sekwencje ;)) + jakieś słowa - o tym jak fajnie być raperem, schizofrenikiem ("mam jedną *** schizofrenię" ;)) i w ogóle kupa hajsu, łatwe laski i życie jak w Madrycie. Okraszone wulgaryzmami. Muzyka dla biedoty intelektualnej. A podobno gust muzyczny koreluje z inteligencją. Czyli elektronicy (ale nie DJowaci i w ogóle), jazzmeni i osoby lubiące muzykę poważną są tymi inteligentniejszymi. :)

http://www.youtube.com/watch?v=vOYQYPiIvKg (Rittel mi przesłał ten kawałek, wsłuchajcie się w bit, Tangerine Dream - Rare Bird).
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102794 autor: musman76 » 10 kwie 2013, 23:49

RadioactiveTangerine pisze:http://www.youtube.com/watch?v=vOYQYPiIvKg


Ale te komentarze pod spodem: klasyk, genialny album - nie mogę przestać się śmiać!
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2013, 23:55 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102795 autor: DiKey » 10 kwie 2013, 23:52

Śmiech to zdrowie. Nawet ten pusty i barani... ;))

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102796 autor: musman76 » 10 kwie 2013, 23:53

DiKey pisze:pusty i barani


???

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102797 autor: DiKey » 10 kwie 2013, 23:56

To co dla jednego może być śmieszne, dla drugiego nie musi.. To że ktoś napisze klasyk, czy świetny album, jest jego osobistą opinią, wyrazem gustu. Nieładnie śmiać się z innych tylko dlatego że mają inne poglądy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102798 autor: musman76 » 11 kwie 2013, 0:11

DiKey pisze:To że ktoś napisze klasyk, czy świetny album, jest jego osobistą opinią, wyrazem gustu. Nieładnie śmiać się z innych tylko dlatego że mają inne poglądy.


Nie śmieję się tu z ludzi, tylko z tych komentarzy. Ale skoro to kwestia gustu, czegoś nienaruszalnego, co - jak rozumiem - radzisz uszanować... Ktoś o jakiejś muzyce może też napisać odwrotnie - chyba czujesz, że sam na siebie zastawiasz w ten sposób pułapkę?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102802 autor: Belmondo » 11 kwie 2013, 10:43

DiKey pisze:Nie.. mam na myśli pokolenie obecnych 20 kilkulatków i -latek, którym w radio wciskano Virgin z Dodą jako dobrą muzykę. To się teraz mści okrutnie i ludzie podniecają się filmami typu "Jestem Bogiem". Podkultura.


Tak bylo zawsze i zawsze bedzie. Za naszych czasow np. wciskano cc catch, modern talking i samanthe fox, potem pojawilo sie disco polo. Tyle, ze jedni sobie daja wcisnac inni nie.
A jesli chodzi o film "Jestem bogiem" to mam nadzieje, ze masz na mysli ten amerykanski chlam, a nie ten o Paktofonice, ktory jest akurat dobry, nie chodzi w nim wbrew pozorom o jakies podkultury i podobne, ma glebsze przeslanie, a przede wszystkim pokazuje jacy ludzie sa i ten film bardzo dobitnie to pokazuje.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #102804 autor: musman76 » 11 kwie 2013, 10:58

Belmondo pisze: Za naszych czasow np. wciskano cc catch, modern talking i samanthe fox [...]


Aż tak nie wciskano. Mimo że nie było żadnych eremefów ani Viva TV itp., nagrania Modern Talking znałem z Polskiego Radia, które tak wielu dziś gloryfikuje jako źródło dobrej muzyki. Ja osobiście nie żałuję wcale, że takie rzeczy były modne, bo były one po prostu jedną z zabawek i elementem dzieciństwa. Za to nie znosiłem Marka Niedźwieckiego, bo przez pewien czas radio było dla mnie jedynym źródłem muzyki niektórych wykonawców, nagrywanej z Listy Przebojów między innymi; on zaś lubił i promował Madonnę, więc gdy puszczał jej piosenki dłużej, niż to wynikało z zasad listy, na utwory, na których mi zależało, a które miały lecieć w całości, nie starczało już czasu w efekcie.
Ostatnio zmieniony 11 kwie 2013, 11:21 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102806 autor: Belmondo » 11 kwie 2013, 11:45

W kraju nie bylo, co nie znaczy, ze nie bylo nigdzie. Mtv czy viva byla od zawsze :) i do tego ludzie spedzali wiecej czasu przed telewizorami. My mielismy tylko videoteke. Dlugo bylismy jednak za kurtyna. Choc rzeczywiscie kiedys to wszystko bylo jakies takie mniej agresywne. Za to w tej chwili czlowiek ma wiekszy wybor i szybszy dostep.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #102822 autor: DiKey » 12 kwie 2013, 9:25

Wracając do muzyki Mike'a. Wysłuchałem właśnie z prawdziwą przyjemnością "Mike Oldfield Platinum 2cd set Deluxe Edition" (2012), zawierający niepublikowane oficjalnie do tej pory nagrania z 1979r, również live z 1980. Nic nowego czy zaskakującego, ale właśnie wtedy M.O. wypracował kapitalne koncertowe brzmienie którego mam ciągły niedosyt. Później - gdy wszedł do studia spłodzić QE-2 było już jak wszyscy wiedzą inaczej. Koncert Live at in Wembley Arena z 28 maja 1980 nie powala jak np. zapis Exposed, ale to tez kawałek dobrego, zespołowego grania.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102940 autor: wojcik2202 » 16 kwie 2013, 15:49

Belmondo pisze:czlowiek ma wiekszy wybor i szybszy dostep


a co to oznacza ,że ma lepszy dostęp? Bel... gdzie są emocje ? Gdzie jest ten romantyzm ? Jestem ciekaw czy rozumiesz o co mi biega hmm , mam nadzieje :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #102945 autor: Belmondo » 16 kwie 2013, 17:09

wojcik2202 pisze:a co to oznacza ,że ma lepszy dostęp? Bel... gdzie są emocje ? Gdzie jest ten romantyzm ?


Jedno nie wyklucza drugiego.
Z jednej strony na pewno to, ze dostep jest latwiejszy niektorym przeszkdza, bo znika zwizanej z tym czesc magii, bo chodzi o to zeby nie kroliczka zlapac, tylko zeby go gonic. Ale z drugiej mozna szybciej spelnic swoje marzenia. Cos za cos. Ja w sumie nie wiem co wole.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #103003 autor: wojcik2202 » 16 kwie 2013, 21:49

Belmondo pisze:szybciej spelnic swoje marzenia.



Jest coś takiego jak...smutek spełnionego marzenia......tak myślę ,że my mamy czasami to w kontekście do naszej muzycznej pasji :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #103023 autor: musman76 » 17 kwie 2013, 15:18

Belmondo pisze:Ja w sumie nie wiem co wole.


Ja mam za to ściśle zdefiniowane spojrzenie w tej sprawie. A ukształtowały je zjechane i nierzadko wciągnięte taśmy z niedostępnymi dla mnie na płycie utworami nagranymi z El-Trójki. Jedne z nich, już w formie cyfrowej (a więc praktycznie niezniszczalne), niedawno spadły mi jak z nieba - i przyznam szczerze, że zdecydowanie wolę taki stan rzeczy. We wzdychaniu do upragnionych nagrań i liczeniu na to, że może kiedyś, w końcu, nie ma nic fajnego.
Ostatnio zmieniony 17 kwie 2013, 15:19 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Sunset
Niedoświadczony
Posty: 28
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:15
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104707 autor: Sunset » 05 wrz 2013, 20:11

Obrazek

Jedna z edycji zremasterowanej Crises :wink: Nie powiem, dosyć suto to wygląda.
Ja osobiście ze względów finansowych nie skuszę się na tą wersję :grin: Wystarczy mi spokojnie zwykła edycja. :wink:
Ostatnio zmieniony 05 wrz 2013, 20:19 przez Sunset, łącznie zmieniany 4 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4149
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104882 autor: yeske » 24 wrz 2013, 15:27

A co jest na pozostałych czterech krążkach? :shock:
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Sunset
Niedoświadczony
Posty: 28
Rejestracja: 14 mar 2013, 20:15
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104885 autor: Sunset » 25 wrz 2013, 0:50

yeske pisze:A co jest na pozostałych czterech krążkach? :shock:


And, for the really big Crises fans out there, a 3
CD + 2 DVD boxed set, which includes the full
Wembley concert on the second and third CDs,
plus a 50 minute 'Crises at Wembley' DVD and a
second DVD with Mike's 2013 5.1 remix of the
album.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Mike Oldfield”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia