Ogłoszenie
Studio Nagrań zostało przebudowane i uruchomione w oparciu o najnowsze dostępne skrypty phpBB. W procesie konwersji z dotychczasowej wersji ("by Przemo") mogły wystąpić drobne błędy. W przypadku dostrzeżenia jakichkolwiek nieprawidłowości proszę informować Administrację.

VangelisBeaubourg, Invisible Connections..itp

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer

Awatar użytkownika

Autor tematu
eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #15302 autor: eMJey » 13 lis 2005, 9:16

Ostatni post z poprzedniej strony:

Ciekaw jestem co sam Vangelis o nich myśli...Czy jest gdzieś zarejestrowana (tekst,video) jego wypowiedź na temat tych surrealistycznych albumów ?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

rafalnew
Twardziel
Posty: 535
Rejestracja: 04 maja 2005, 9:56
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #15305 autor: rafalnew » 13 lis 2005, 9:24

http://republika.pl/monsoon_x/pages/interview.html :

Przejdźmy do 1978r., Beaubourg. Jest dziwaczny, prawie jak współczesna muzyka poważna.

Beaubourg jest wielkim nowoczesnym muzeum w Paryżu, jak dla mnie dziwacznym. Ale to, co ty nazywasz współczesną muzyką poważną, dla mnie jest muzyką dzisiejszą. Miałem też materiał bardziej ?popowy?, ale wtedy chciałem zrobić coś naprawdę niekomercyjnego. Czasem zakrawa na ironię, że w działach muzyki popularnej w sklepach płytowych znajduje się muzyka bardziej pasująca do Deutsche Gramophon czy Nonesuch. Chciałem też pokazać, że mając odwagę nagrać taką płytę mogłem osiągnąć nią sukces. I to się stało, bez ukłonów w stronę RCA, która chciała pogrzebać tą płytę.

To trudne dzieło, ale po kilkukrotnym przesłuchaniu można tam znaleźć pewien liryzm i kilka pięknych melodii.

To prawda, trzeba jej słuchać kilka razy. Dla mnie muzyka ?współczesna?, jak ją nazywasz, jest po prostu kolejnym rodzajem muzyki, który mogę tworzyć jak każdą inną: spontanicznie. Muzyka musi przemawiać do słuchacza. Może Beaubourg nie jest najlepszym przykładem, bo to muzyka specjalna, bardzo trudna. Ale mam w szufladzie jeszcze muzykę "współczesną", ale znów całkowicie inną. Trzymam to dla siebie bo nikt by z nią nie zaryzykował. Media kontrolują publiczność i nikt nie chce ryzykować na polu muzycznym.

Ale nie masz pełnej kontroli twórczej w Polygram?

Mam, ale jeśli im się nie spodoba moja praca, to oni nie pchają jej. Trzeba zawsze pamiętać, że pracuje się z ludźmi, nie maszynami. To smutne, ale mimo tej ?swobody twórczej? istnieje coraz więcej ograniczeń. Nie można tego, nie można tamtego. Komponuje się trzy- cztero minutowe kromki, żeby można je było zaserwować w jako radiowe kanapki. Te media, które miały ułatwić pracę właściwie zaśmiecają muzykę. Mielą kolejne kopie poprzednich sukcesów. To nieznośnie nudne.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Konto zawieszone
Posty: 664
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #21133 autor: Azeroth » 25 gru 2005, 22:56

Beaubourg jest dla mnie jednym z najdziwniejszych albumów. Brzmi to bardziej jako zabawa ze sprzętem niż muzyka taka, jaką się zwykle słucha. Za każdym jej odsłuchiwaniem odnajdywałem coś nowego.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #21146 autor: eMJey » 26 gru 2005, 0:20

EXACTLY

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #21150 autor: mcduff » 26 gru 2005, 1:13

Zdaje się jednak, że Vangelisa taka ekseprymentalna muzyka za bardzo nie wciągnęła. Raptem tylko dwie płyty - nie przypominam sobie, bym na jakiejkolwiek innej płycie (nawet bootlegu) słyszał inne przejawy tego muzycznego kierunku.
Pewnie Vangelis chciał sprawdzić, czy potrafi, przekonał się i na tym temat się zamknął.
Co do cytowanego wywiadu - jestem ciekaw, ile nagrań Vangelisa utrącił wydawca z tego powodu, iż według niego były za mało komercyjne?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #21184 autor: eMJey » 26 gru 2005, 13:13

Heheh... już wielokrotnie to powtarzałem - sam Vangelis przyznał że wydana muzyka to jedynie 10% tego co stworzył.
Muzyki eksperymentalnej w jego twórczości jest bardzo dużo. Można to wywnioskować z jego wywiadów i nagrań video. Jeśli widziałeś chociażby jeden film z Vangelisem to zauwazyłbyś że głównie eksperymentuje i improwizuje. Mogę się założyć że duża cześć "niepublikowanej" twórczości to właśnie improwizacja+muzyka eksperymentalna.
mcduff pisze:nie przypominam sobie, bym na jakiejkolwiek innej płycie (nawet bootlegu) słyszał inne przejawy tego muzycznego kierunku.

Jest kilka tych przejawów :) Np. "Entends-Tu Les Chiens Aboyer?", "Mask", "In London", "Plague"... w zasadzie w wielu albumach (zwłaszcza soundtrackach) są przejawy dźwiękowych eksperymentów Vangelisa (taki swoisty vangelisowski ambient :) )

mcduff pisze:Zdaje się jednak, że Vangelisa taka ekseprymentalna muzyka za bardzo nie wciągnęła.

Tego nie wiemy. Raczej niewiele osób wie co Vangelis tworzy w "domowym zaciszu".A On sam nie kwapi się z publikowaniem tego.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mcduff
Stary wyga
Posty: 246
Rejestracja: 18 lis 2005, 23:17
Lokalizacja: Stolyca
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #21195 autor: mcduff » 26 gru 2005, 15:40

Marcin, mówiąc o eksperymentach, miałem na myśli ten kierunek, jaki słyszymy na Beaubourg czy IC - czyli brak melodyki, rytmu, dzwięki cokolwiek przypadkowe, sprawiajace niekiedy wrażenie wygenerowanych losowo przez komputer. To oczywiste, że Vangelis nie tworzy zawsze i wszędzie chwytliwych melodii, zamknietych w klasycznej budowie (jak Chariots of Fire) i chwała mu za to. Ale muzyka filmowa to już co innego niż eksperymenty punktualistyczne z BB czy IC. Tam dźwięki nie są przypadkowe, ale odzwierciedlają dany konkretny obraz (jak np. bohater upuszcza przedmiot, to muzyk akcentuje to jakimś gwałtownym głośnym dźwiękiem, ale tylko w oderwaniu od filmu ten akcent wydaje się być przypadkowym).

Na Ignacio, rzeczywiscie jest kawałek z piłowaniem, ale już In London porównywać się do IC nie da. Podobnie rzecz się ma z improwizacją - Vangelis przecież nie wali w klawisze gdzie popadnie, przypadkowo.

Co do tego, co i ile publikuje - czytałem gdzieś jego wywiad, gdzie przechwalał się, iż jest w stanie nagrać nawet 10 płyt miesięcznie. Jak jest naprawdę to widać choćby po tym, ile płyt wydał w ciągu ostatnich 10 lat (bo sprzedać to napewno mógłby więcej, wiec nie o chodzi o rynek). W 1987 zapowiadano płytę Inner Data, która się nie ukazała, podobnie było z Symphony nr. 3. Z wyjątkiem koncertu atenskiego z 2001 roku, będącęgo dokładną kopią Mythodei Vangelis nie opublikował żadnego swojego koncertowego nagrania, a słuchając choćby Sophia Antipolis, można jedynie się domyślać, jaka to strata. Podobnie jest z soundtrackami. Odnoszę wrażenie, że Vangelis troche przypomina naszego rodzimego Chopina, który palił swoje działa, jeśli uznał, że nie trzymają jakości...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Bzyku
Niedoświadczony
Posty: 39
Rejestracja: 25 lis 2005, 13:36
Lokalizacja: Szczecin
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #21212 autor: Bzyku » 26 gru 2005, 17:27

jesli chodzi o Baubourg to ta płyta moim zdaniem jeszcze jakoś się "trzyma kupy" - że tak to nazwę...

ale Invisible Collections.... Czasem myślę, że może tym niemieckim wydawcom się coś rąbnęło i komputer zeżarł im podkład to tej muzyki i kilka innych warstw dźwięków, a zostawił tylko ostatnią warstwę dźwięku i zostało takie...brzdękanie.

Do mnie to niestety zupełnie nie trafia - nie mam chyba aż takiej wyobraźni :)

p.s. skoro mowa o tym co Vangelis tworzył a trzyma w domu to lekko dziwne że jeszcze żaden fan się tam nie włamał i nie wyniósł.
Gdyby taka sytuacja miała miejsce przy okazji znanej grupy rockowej, to przed domem stałyby kolejki do włamań :lol:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #21230 autor: monsoon » 26 gru 2005, 18:58

panowie, jeste jeszcze morandi, braque, picasso - wszystkie bootlegi malardskie są mocno boborgowate :wink:

założę się, że v. mocno by się zdziwił słuchając waszego podziału. dla niego ta muzyka niczym się nie różni od kazdej innej melodyjnej. ot, taki umysł dziwny :mrgreen:

cheers
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.


Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #21285 autor: eMJey » 26 gru 2005, 23:50

Dla mnie natomiast Invisible Connections ma więcej "ładu i składu" aniżeli berborż :0
Dlaczego lubię te albumy i tego rodzaju eksperymenty ?...ponieważ lubię dźwięk...i tyle. Sam tworzę dźwięki a modulowanie ich w czasie rzeczywistym sprawia mi olbrzymią przyjemność - wynikiem tego jest twór zbliżony do muzyki elektro-akustycznej.
Bg i IC - dla mnie są to albumy Live :)

Mam swoisty sentyment co do vangelisowskiego Cs80 Ring Modulatora :)
Ci co bawią się gałkami wiedzą o co chodzi :)

P.S. Gdy pierwszy raz przesłuchałem te płyty byłem tak jak wy - zdziwiony i zniesmaczony...przesłuchałem 1 minutę...a potem "skipowałem" w nadziei że usłyszę jakąś składną melodię. Płytę odłożyłem na półkę.
Kiedyś czytałem dużo horrorów Herberta i włączyłem sobie IC. Miałem wyłączyć, ale z czystego lenistwa tego nie zrobiłem...Od tamtej pory spodobała mi się ta muzyka-tło.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4026
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #25071 autor: phaedra » 04 lut 2006, 9:27

:D Na allegro.pl pojawił się Invisible Connections. Dla zainteresowanych poniżej:

http://www.allegro.pl/show_item.php?item=85040611

Udanej licytacji :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

greenocean
Niedoświadczony
Posty: 24
Rejestracja: 24 mar 2009, 0:35
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75270 autor: greenocean » 24 mar 2009, 4:06

yeske pisze:Invisible Connections... spróbowałem... taki sam gniot jak B...
Oba "dzieła" będą nadal zbierały tylko kurz na mych półkach :?
Nie mówcie, że odnaleźliście cokolwiek pociągającego w tym bałaganie, nie jestem w stanie uwierzyć.

A jednak!

Beaubourg part 1 : Utwór wydaje się "kontrolowanym chaosem" i jest to bardzo trafne określenie dla takich form. To mistrzostwo improwizacji, eksperymentu oraz logicznej budowy formalnej. Utwór wyraźnie dzieli się na dwie części A i B. Część A to szereg "popisów" naprzemiennie : tonalnych i atonalnych struktur brzmieniowych, jedne tworzą "melodyjki", inne są "skrajnie przeszywające" - i właśnie jedna z takich atonalnych kończy cząstkę A (generatory "stroją się" w żądaną wysokość z wibracją) i nagle..... czary mary i zaczyna się część B - wyraźnie inna, jakby "Alicja przeszła na drugą stronę lustra". Pojawiają się po raz pierwszy, od startu, akordy(!) - harmonia, dalej - spokój i długi dźwięk, transowy - to zupełne przeciwieństwo części A, tej "rozszalałej". część B kończy "coś co przypomina kadencję o jazzowym klimacie" - co wcale nie jest bezsensem! To właśnie majstersztyk, zbudować formę, która powstaje ze zlepków, potem przechodzi ewolucję (epok), dochodzi do współczesności - już w logice formy i kończy się skomplikowaną kadencją! Nie wierzycie to posłuchajcie. Natomiast sam ostatni dźwięk, drgający, kończący cały utwór 1 - "rozbija" całą formę i ją scala w ten sposób, że "przypomina" o punktualistycznej budowie i prowadzi do kolejnego utworu nr 2 który jest już trudniejszy, brzmieniowo lepszy ale formalnie skomplikowany, porozbijany na "zlepek struktur" jak patchwork.

Podsumowując, słuchacz bezwiednie może lubić takie "surreale". Ale człowiek wykształcony, po maturze wie, że to punktualizm i sonoryzm. A Vangelis dyletantem nie był, na pewno, nawet jeśli chciał firmie RCA zrobić na złość. :>

"Invisible Connections" Utwór tytułowy.
Minęło kilka lat i Vangelis podniósł poprzeczkę. Utwór znowu podzielony na dwie części, ale z lepszym wyczuciem "złotego cięcia" :> Apoteoza "męskości" (rozszalała perkusja) i "kobiecości" (syreni śpiew). Kontrast mocniej uwypuklony niż na Beaubourg. W warstwie instrumentalnej, jak i w technicznych aspektach (pojawiają się pętle perkusyjne "od tyłu", co pokazuje zaangażowanie logiki - a nie tylko improwizacji i zapisu na 100kę). Perkusja wręcz wojuje! To walka, ciosy, cięcia - siła, szybkość, itd. Druga część to otchłań. Wszystko co kontrastowe. Dosłownie jak czarujący syreni śpiew, hipnotyzujący swą baśniowością, ale i mrokiem.
I teraz ciekawostka : w 3/4 utworu pojawiają się losowo generowane przebiegi, które wręcz przywołują obraz z Blade Runnera ( Rachela w domu Deckard'a, piją wódkę)

Podobny zewoluowany motyw pojawia się na Soil Festivities - Movement 1, gdzie piano fender gra szybkie przebiegi - na tle harmonii dwóch połączeń akordowych, pojawia się burza - tuż przed powrotem hipnotycznego ostinata pętli sekwencera... ten krótki moment...
(Kiedy Deckard poluje w hotelu, deszcz i burza... i te same połączenia akordowe w tle...)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1730
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75271 autor: Stefan » 24 mar 2009, 11:19

A dla mnie obie płytki (B,IC) są super. Z tym że trzeba mieć nastrój do słuchania tego typu muzy. No ale jeśli B powstała z okazji otwarcia galerii w Pompidou to nie dziwota że pasuje jak się ogląda albumy Kandinskiego czy Ernsta... Polecam !
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.
https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75293 autor: monsoon » 24 mar 2009, 21:05

greenocean, czy chciałbyś rozwinąć/uporządkować, swoje wypowiedzi nt. B i IC na potrzeby vangelisowej strony?

pozdrówka
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

greenocean
Niedoświadczony
Posty: 24
Rejestracja: 24 mar 2009, 0:35
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75295 autor: greenocean » 24 mar 2009, 21:08

z przyjemnością!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
eMJey
Habitué
Posty: 1644
Rejestracja: 17 gru 2004, 2:42
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #75299 autor: eMJey » 24 mar 2009, 23:09

Dzięki!
Generalnie to ja byłem zauroczony obiema płytkami zwłaszcza Invisible Connections. Monsoon pamiętam pytał mnie "jakim cudem?" :D Zachęcał mnie do recenzji...niestety u mnie słabo z przelewaniem odczuć na papier zwłaszcza po wysłuchaniu takich albumów.

Moja recenzja jest taka: niesamowicie działają na wyobraźnie...a dźwięki Yamahy CS80 hipnotyzują.... no nie da się opisać w słowach.
Aż sobie na noc puszczę Invisible Connections :)
Ostatnio zmieniony 24 mar 2009, 23:11 przez eMJey, łącznie zmieniany 1 raz.
Always look on the bright side of life...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

greenocean
Niedoświadczony
Posty: 24
Rejestracja: 24 mar 2009, 0:35
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75301 autor: greenocean » 25 mar 2009, 0:23

chciałem zamówić obecnie "IC" na allegro, ale pozamawiałem chyba z 10 innych winyli Vangelisa, kilka z "pierwszego tłoczenia" i jestem nieustannie w szoku - jak te płyty inaczej brzmią niż compact diski słuchane przecież od kilkunastu lat...
Jeśli to nie kryptoreklama - to : kupujcie ludziska Vangelisa na winylach!!! To, co od razu rzuca się w ucho to perkusja! I ten charakterystyczny "klik" młoteczka w Fender-Rhodes...
(już 3 dzień na talerzu kręci się krabik...)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75303 autor: monsoon » 25 mar 2009, 9:45

no to podeslij greenocean, teksty przez PW, a ja zmobilizuje jenerala versatisa do zaklejenia ich na stronie.

zresztą, zawsze mówiłem - jak macie coś ciekawego nt. vangelisa i okolic do powiedzenia, to zapraszam, łamy strony sa zawsze otwarte.

:handup:
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1730
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75305 autor: Stefan » 25 mar 2009, 14:27

A tak w ogóle to ma ktoś IC do odsprzedania ? Nawet na winylu...
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

https://www.facebook.com/pages/D%C3%9CSSELDORF/267666756583471?fref=ts

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #75312 autor: monsoon » 25 mar 2009, 16:53

Stefan, no co ty http://www.allegro.pl/item583872678_van ... tions.html

szukajcie a znajdziecie


a za takie coś
http://www.allegro.pl/item586613777_van ... _rare.html

to bym jaja urywał na żywca
Ostatnio zmieniony 25 mar 2009, 16:54 przez monsoon, łącznie zmieniany 1 raz.
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

zygaja
Zaawansowany
Posty: 149
Rejestracja: 28 sty 2005, 10:20
Lokalizacja: Lublin
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #75313 autor: zygaja » 25 mar 2009, 16:59

Dlaczego od razu urywał ? :grin: I to jeszcze na żywca? :grin: sadysta !!! :grin: Toć chłopcy chcą się tylko dorobić i ani nie wspomną że jest to wydanie na CDR-ach z nadrukiem, bo kto by wtedy kupił?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia