VangelisWasza chronologia z Vangelisem

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #23829 autor: spawngamer » 20 sty 2006, 17:49

Ostatni post z poprzedniej strony:

nauma pisze:dopiero po wielu latach dowiedziałem się, że owa piracka kaseta "Direct" była bez dwóch kawałków i jeden z moich ulubionych kawałków, "Intergalactic Radio Station" poznałem dopiero wtedy!

czyli że było zgrane z winyla - tam właśnie nie zamieszczono bonus tracka IRS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

maroflo
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 12 sty 2006, 8:52
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #24138 autor: maroflo » 22 sty 2006, 15:18

Chariot of fire. Początek lat dziewięćdziesiątych. Usłyszałem u ciotki, jej zięć kupił tą płytę w USA. Od razu przegrałem sobie na kasete. Potem juz zacząłem grąc jego utowru na Klawiszach - i tak się zaczęło....

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #24143 autor: Nerious » 22 sty 2006, 16:36

U mnie najpierw byla skladanka (cover czyli nieoryginalne nagrania) Vangelisa, pozniej byl oceanic i od tego albumu stwierdzilem ze to jest to co lubie najbardzej, pozniej byl conquest of paradise a dalej juz nie pamietam, dzis mam 18 albumow tego artysty.
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"
Newsletter:
http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Visionary
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 18 kwie 2012, 0:03
Lokalizacja: Polska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100091 autor: Visionary » 22 lis 2012, 0:13

"Mask", nagrane z radia, gdy puszczali to w 1985 (od razu z CD). Muzyka po prostu monumentalna, te "orkiestrowe" brzmienia syntezatorów, chóry i soliści... Miałem 15 lat i to było "to", czyli... coś innego, coś nowego. Znałem nagrania Bilińskiego i trochę Jarre'a, a tu taka muzyka! Zresztą potem było to także pierwsze CD Vangelisa, jakie kupiłem.
Na drugiej stronie tej samej kasety miałem "Zoolook" Jarre'a (też sprawiłem sobie na CD gdy tylko mogłem i też do dziś mi się nie nudzi).
Ostatnio zmieniony 22 lis 2012, 0:15 przez Visionary, łącznie zmieniany 1 raz.
Z elektronicznym pozdrowieniem!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

tommsonn
Stary wyga
Posty: 398
Rejestracja: 21 sie 2008, 12:35
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: J.M.Jarre, Vangelis, Mike Oldfield, Tangerine Dream, Kraftwerk, Schiller
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 38
Status: Offline

Post #100116 autor: tommsonn » 22 lis 2012, 18:55

U mnie pierwsza była "Conquest of Paradise " a zaraz potem składanka "Themes"

pozdrawiam
TomekS

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


rickdeckard
Doświadczony
Posty: 98
Rejestracja: 02 paź 2006, 21:19
Lokalizacja: Kielce
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100575 autor: rickdeckard » 09 gru 2012, 11:15

1985 to Apocalypse.... z Winylu. Do dziś gra.
A potem Spiral, Chariots, Antarctica, Albedo, Blade R., i dalej poszło. Wszystko na Kasetach. CD pozwoliło odkryć na nowo wiele płyt.

Apocalypse często słuchal mój ojciec, który miał słabość do tej płyty. Stan idealny. Teraz sam powoli staram się zdobywać czarne krążki.

Dawne to czasy...
rickdeckard

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Conan
Stary wyga
Posty: 283
Rejestracja: 03 lut 2012, 14:48
Lokalizacja: OOOOOO
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100582 autor: Conan » 09 gru 2012, 18:24

Rydawny w radio :grin: a potem mi stryj podrzucił mp3 ze sporą częścią i na pierwszy ogień chyba poszło Albedo, potem Spiral, Heaven & Hell, L'Apocalypse des Animaux, Ignacio i chyba Direct a reszta póżniej.
Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Jiddu Krishnamurti

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Zaawansowany
Posty: 144
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100585 autor: ardgalen » 09 gru 2012, 21:22

U mnie wpierw pojawił się Direct był to październik 1988 rok, ojciec nagrał to z audycji Kordowicza, totalnie mnie powaliła ta płyta dla dwunastolatka był to jeden z przełomowych momentów, a przy okazji pierwsze zetknięcie z Jurkiem Kordowiczem. Potem były styczności z albedo 039 spiral, the city. te dwie pierwsze mi nie zasmakowały, co do the city to wtedy nie wsłuchałem sie w nią. Następnym przełomem był rok 92 kiedy Kordowicz powalił mnie Conquest of paradise, potem wsłuchałem się w the City i też mnie powaliła. Przez dłuższy czas istniały tylko dla mnie te 3 płyty. Potem pojawił się Blade runner, następnie voices-ale do dzisiaj mnie ta płyta odrzuca, w między czasie doceniłem albedo i spiral. Potem doszedł oceanic, ale niespecjalnie mnie zauroczył. Idąc za ciosem doceniłem i zasmakowałem w mask i antarctica, a nastepnie w la apocalipse de animax i earth, a od kilku lat zasłuchuje się w opera sauvage-chyba najlepsza płytka lat siedemdziesiątych wielkiego greka.

[ Dodano: 2012-12-09, 21:25 ]
Zapomniałem dodać wielkie pompatyczne EL GRECKO fantastyczne uzupełnienie Conquest of Paradise
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1030
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100605 autor: jman » 11 gru 2012, 16:35

W latach '80 dorwałem się z bratem do magnetofonu szpulowego mojego ojca. Na jednej z taśm usłyszałem nagrane z radia (w latach '70!) Pulsar. I to był absolutny początek - nie wiedziałem, kto to gra, ale strasznie mi się podobało.

Potem był składak na dwóch kasetach. I tak to poszło.

:-)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100631 autor: Jamick » 13 gru 2012, 21:30

Spiral z radia.Totalny odjazd. Potem czesałem szpulowce u wujka i brata w poszukiwaniu tej fajnej muzyki :-D a potem był u nas taki wynalazek jak biblioteka muzyczna! 6 wież w jednej sali, słuchawki, pełno kaset i CD można posłuchać na miejscu albo nawet się dawało wypożyczać, tam słuchałem chyba większości płyt V, potem już zakupowałem The City, Direct, Antractica, BR itd itd..
Czymże są chmury
Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?
Czymże jest życie
Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 964
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100753 autor: DiKey » 21 gru 2012, 16:07

Albedo i Spiral to były płyty zawierające chwytliwe, komercyjne motywy. Na Albedo są takie co najmniej dwa (bardzo dziwna i nierówna płyta) a Spiral właściwie cała jest taka ... "szpanerska" Dlatego pewnie często były przypominane w Polskim Radio jako pojedyncze utwory. Mi prócz powyższych tytułów, na początek wpadła w uszy: "The Dragon". Oryginalna po dziś dzień. Potem przyszedł czas na wszystkie pozostałe. Vangelis to przecież geniusz. Ale i on się wypalił się po 1996 roku i płycie "Oceanic".

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


mirror
Stary wyga
Posty: 312
Rejestracja: 14 sie 2007, 10:37
Lokalizacja: Kwidzyn
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100947 autor: mirror » 02 sty 2013, 21:14

U mnie od utworu Conquest of Paradise. Zerwałam kontakt z muzyką JMJ, ale nie chciałam odchodzić od elektro i przypomniałam sobie, iż mój przyjaciel jest wielkim fanem Vangelisa. Postanowiłam się w niego wsłuchać i narodziła się miłość od pierwszego usłyszenia. Teraz często razem słuchamy Mistrza. :smile:
Wielbię el muzykę. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 28
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #100956 autor: RadioactiveTangerine » 03 sty 2013, 2:00

Ja ostatnio przesłuchałem "Heaven & Hell". Niezły album, ciekawie zrobiony. Przeważnie poważny w brzmieniu ale miejscami ma rockowego kopa.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Habitué
Posty: 1030
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #100992 autor: jman » 05 sty 2013, 21:22

Ja ostatnio przesłuchałem "Heaven & Hell". Niezły album, ciekawie zrobiony. Przeważnie poważny w brzmieniu ale miejscami ma rockowego kopa.


Dziękujemy za tą wspaniałą, odkrywczą wypowiedź figlarnie czubiącą się z tematem tego wątku.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia