VangelisDobrze, że Vangelis milczy

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104651 autor: PM7 » 02 wrz 2013, 12:07

Ostatni post z poprzedniej strony:

DiKey pisze:Na pewno za się zauważyć ubóstwo melodyczne


W przypadku współczesnego hip hopu nie tak do końca, bo często stosuje się sample orkiestrowe, które jednak też majstersztykami nie są i ze zdolnościami hip hopowca nie mają nic wspólnego. Co natomiast zarzuciłbym Hopkinsowi? Bardzo ubogą melodyczność i harmonię oraz skrajną repetytywność. Ta muzyka ma jedną oryginalną rzecz: Niekiedy dosyć dziwne następstwa dźwięków ale to nic nowego. Po prostu w miarę rozwoju muzyki odkrywano kolejne skale i upowszechniały się konkretne instrumenty, a Bach praktycznie wypromował najczęściej stosowany dziś strój równotemperowany z którego bogactwa i tak wielu popularnych twórców nie potrafi skorzystać.

DiKey pisze:Piosenki w stylu RAP, Hip-hop, są bardziej skandowane niż śpiewane


Bo rap w ogóle nie polega na śpiewaniu, tylko na mówieniu do rytmu. A właściwie to dobry rap polega na mówieniu do rytmu, bo wiele osób uprawiających hip hop czy rap nie posiada tej umiejętności.

jman pisze:w których zasłuchuje się 10 000 osób jadących do Katowic


To że coś jest popularne, nie świadczy o tym że jest wybitne albo chociaż dobre, czego dowodzi chociażby historia pomyłek jakich dokonała demokracja. Rocznicę jednej z nich wczoraj obchodziliśmy.

jman pisze:Naiwnie uważacie, że muzyka, której nie rozumiecie, musi być po prostu słaba.


Powiem inaczej: z punktu widzenia struktury muzyki, bardzo dobry twórca jest w stanie zrobić wszystko, ale pewnych rzeczy nie robi, bo podąża w innym kierunku. Natomiast Hopkins czy Moderat, pewnych rzeczy najpewniej po prostu nie są w stanie zrobić, choćby chcieli.

jman pisze: A one z wiekiem się zwyczajnie kurczą.

Nie do końca się z tym zgodzę. Człowiek jest w stanie dość długo dokonywać postępów. Jego potencjał rozwojowy z wiekiem hamuje ale jeżeli czas został dobrze wykorzystany to jego możliwości poznawcze są większe niż w okresie rozwojowym. Świeżość myślenia i łatwość rozwoju ma zapewne mniejsze, ale zdobyte doświadczenie procentuje.

jman pisze:Dokładnie tak samo myśleli moi dziadkowie o muzyce popularnej lat '60 i '70, w której zasłuchiwali się moi rodzice.


I pytanie brzmi, czy mieli rację czy też nie? Mogli ją mieć bo byli znawcami albo mogli ją mieć zupełnie przez przypadek. Pewien człowiek który pracował z Beatlesami na początku ich kariery, przyznał że to byli straszni amatorzy. Ja lubię np. Davida Bowiego, ponieważ bardzo dobre teksty połączył z dosyć ładnym i odpowiednio dobranym dźwiękiem. Czy to świadczy o wybitności jego muzyki? Moim zdaniem nie, bo przekaz werbalny nie jest elementem samej muzyki. Nie można mu natomiast odmówić sporych zdolności wokalnych i pewnych walorów kompozycyjnych, ale to prędzej dobry poeta i wokalista niż wybitny kompozytor. Co nie znaczy że posługuje się językiem równie wybitnie co Mickiewicz, natomiast jest bardzo sprawny w obserwowaniu rzeczywistości i stosowaniu metafor.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2013, 12:18 przez PM7, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104652 autor: jman » 02 wrz 2013, 13:08

Ilość wątków w tej dyskusji zaczyna mnie niepokoić :-)

Co natomiast zarzuciłbym Hopkinsowi? Bardzo ubogą melodyczność i harmonię oraz skrajną repetytywność.


No właśnie, tutaj chyba dochodzimy do sedna sprawy. PM7 - szukasz melodii, harmonii i rozpoznawalnych struktur kompozycyjnych w nowej muzyce. To tak, jakbyś szukał zachodu słońca lub jelenia na rykowisku w malarstwie Rothko.

Możliwe, że cała ta dyskusja nie ma sensu, bo porównujemy dwa różne gatunki muzyki, oba mylnie nazywając "elektroniczną". Wasza elmuzyka faktycznie się skończyła, tak jak skończyli się artystycznie jej twórcy.

Nowa elektronika z Waszą nie ma nic wspólnego. To zupełnie inny gatunek muzyki. Jarre niby zachwyca się w wywiadach muzyką Actress, ale sam kręci pajacyki.

Dla uczestników Taurona takie "Chung Kuo" Vangelisa będzie wioską i banałem. Vangelis nie potrafiłby zrealizować muzyki tak, jak Moderat. Moderat nie umiałby zrobić takich kompozycji, jak Vangelis.

Pozdro!
K.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104654 autor: PM7 » 02 wrz 2013, 14:27

jman pisze:No właśnie, tutaj chyba dochodzimy do sedna sprawy. PM7 - szukasz melodii, harmonii i rozpoznawalnych struktur kompozycyjnych w nowej muzyce. To tak, jakbyś szukał zachodu słońca lub jelenia na rykowisku w malarstwie Rothko.


Wprawdzie u Chopina jest fragment zwany osiołkiem w muzyce, ale nie porównywałbym całego warsztatu muzycznego do taniego landschaftu. W nowej muzyce nie widzę nic nowego. Dla mnie to powrót do wprowadzających w trans rytmicznych tańców ludów pierwotnych i eksperymentów pasterzy strugających instrumenty.

jman pisze: Vangelis nie potrafiłby zrealizować muzyki tak, jak Moderat. Moderat nie umiałby zrobić takich kompozycji, jak Vangelis.


Pytanie co stoi wyżej- opanowanie klawiatury, słuch i zmysł kompozycyjny, czy sprawność w miksowaniu sampli.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104656 autor: jman » 02 wrz 2013, 18:56

Pytanie co stoi wyżej- opanowanie klawiatury, słuch i zmysł kompozycyjny, czy sprawność w miksowaniu sampli.


Zapomniałem, że jestem na forum, gdzie uważa się, że nowa muzyka robiona jest na samplach.

Musisz uważać z licytacjami typu "co stoi wyżej", bo za moment okaże się, że w porównaniu z przywołaną przez Ciebie muzyką poważną Vangelis to banał, pop zagrany na syntezatorach, muzyka o konstrukcji prostej jak cep.

Ta rozmowa w ogóle jest bez sensu. To tak jakbym próbował przekonać mojego ojca do Moderata. Kompletnie nie do zrobienia.

Rysuje mi się smutny obraz koledzy: cały czas w towarzystwie tych samych starych płyt, żadnych nowych muzycznych ekscytacji, z nieustającą tęsknotą za kolejnym Blade Runnerem i rosnącym zażenowaniem obecną formą artystyczną idoli. Wyrazy współczucia!

Pozdro!
K.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104657 autor: DiKey » 02 wrz 2013, 19:03

Przesadzasz jman. To po prostu dyskusja. A idoli to chyba mają nastolatkowie, a nie goście często po 40, czy 50 ce :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104660 autor: jman » 02 wrz 2013, 20:04

No ale napisz mi DiKey, którą płytą wydaną w ostatnich 2 latach cieszyłeś się tak, jak rzeczami, które poznawałeś w wieku 25 - 30 lat?

Jeśli żadną - jesteś muzyczny dziadek ;-)

Pozdrawiam,
Krzysiek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DigitalSWorld
Twardziel
Posty: 541
Rejestracja: 21 sie 2008, 17:41
Lokalizacja: Poland
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104661 autor: DigitalSWorld » 02 wrz 2013, 20:21

Z tym przekonywaniem Ojca jest tak, że kiedyś Twoje dzieci będą przekonywać Ciebie Jman do swojej muzyki. I czy będzie to miało sens? Tak. Bo to jest normalna kolej rzeczy. Blade Runner i muzyka w nim zawarta jest klasykiem, w jakiś sposób też tęsknota sprawiła że popełniłem album The City Dark Synth, ale czy to źle, obecni Dje będą czynić to samo za ileś tam lat i też młodsi będą krzywo patrzeć w ich stronę z tego powodu. Takie jest życie. Fajnie że dyskutujemy własnie w wątku z Vangelisem :listen: .

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104662 autor: DiKey » 02 wrz 2013, 20:27

Sprawa ma głębsze podłoże. Okres rozwoju człowieka, jego dojrzewania, ogarniania wiedzy... Wszystko to ma wpływ na jego późniejsze postrzeganie. Mały 2 letni człowiek co roku nabywa 100 procent nowej wiedzy. 50 letni.. może 2-5 %. Nie jest możliwe całkowicie świeże spojrzenie na muzykę kiedy strawiło się tysiące płyt... Pewne rzeczy przeżywa się tylko raz, potem intensywność odczuć spada... To nieuniknione...
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2013, 20:30 przez DiKey, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104666 autor: Geronimo » 02 wrz 2013, 21:00

Mózg 40-latka, 50 -latka nie pracuje tak jak mózg w wieku lat dwudziestu.To prawda.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Conan
Stary wyga
Posty: 283
Rejestracja: 03 lut 2012, 14:48
Lokalizacja: OOOOOO
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104670 autor: Conan » 03 wrz 2013, 15:58

PM7 pisze: Moderat, pewnych rzeczy najpewniej po prostu nie są w stanie zrobić, choćby chcieli

a ja śmiem w to wątpić, dwóch panów z Modeselektor uczestniczących w Moderat to nie są jacyś super ambitni twórcy, coś tam potrafią - dla mnie ich szczytowe osiągnięcie to piosnka z Tikimanem - natomiast docelowo ich targetem jest parkiet i to niestety bardziej dyskotekowy
Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa.
Jiddu Krishnamurti

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104671 autor: PM7 » 03 wrz 2013, 16:24

Conan pisze:a ja śmiem w to wątpić, dwóch panów z Modeselektor uczestniczących w Moderat to nie są jacyś super ambitni twórcy, coś tam potrafią - dla mnie ich szczytowe osiągnięcie to piosnka z Tikimanem - natomiast docelowo ich targetem jest parkiet i to niestety bardziej dyskotekowy


Jak najbardziej.

jman pisze:żadnych nowych muzycznych ekscytacji


Ale dlaczego? Muzyki skomponowano lub wyprodukowano już tyle że dekadami można przeżywać nowe muzyczne ekscytacje, sięgając wyłącznie do starych rzeczy.

jman pisze:rzeczami, które poznawałeś w wieku 25 - 30 lat?


Ja jestem młodszy niż zakres który podałeś i zdanie mam jakie mam. Życie wręcz rzadko kiedy sprawia mi radość, ale rzeczy starsze ode mnie potrafię docenić.

jman pisze:Musisz uważać z licytacjami typu "co stoi wyżej", bo za moment okaże się, że w porównaniu z przywołaną przez Ciebie muzyką poważną (...), pop zagrany na syntezatorach, muzyka o konstrukcji prostej jak cep.


No bo tak jest.

A już zwłaszcza popie i synth popie:
http://www.youtube.com/watch?v=Tj7zKp7cN6g

Vangelisa nie wartościuję w tym zestawieniu bo nie znam całości jego dyskografii. Ale np. Blade Runner nie jest jakoś bardzo skomplikowany.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 321
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104675 autor: brood.k » 03 wrz 2013, 17:26

Bladerunner nie mógł z założenia być skomplikowany, będąc muzyką do filmu. Chodziło o chwytliwy temat i futurystyczny klimat, a że Vangelis jest artystą przez duże "A" i zrobił to bez odwalania pańszczyzny a la T.D. to tylko mu za to chwała.
A jak chcesz Vangelisa ambitnego to puść sobie "Nucleogenesis". Albo "Jazzy box" ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104680 autor: DiKey » 03 wrz 2013, 18:14

Muzyka do B.R. okazała się tak popularna wśród fanów ze względu na: kompatybilność z treścią płynącą z ekranu, wzmocnienie siły tego przekazu i tworzenie fantastycznego, niepowtarzalnego nastroju podczas połączenia się obu mediów - obrazu i muzyki. Czy jest prosta? Zależy dla kogo :).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104681 autor: PM7 » 03 wrz 2013, 18:31

brood.k pisze:A jak chcesz Vangelisa ambitnego to puść sobie "Nucleogenesis"


Bez przesady

DiKey pisze:Muzyka do B.R. okazała się tak popularna


Jest patetyczna i niepokojąca zarazem, ma sporą siłę oddziaływania na słuchacza niezależnie od obrazu. Nie będę się rozwodził nad środkami, bo raz że nie jestem wielkim specjalistą, a dwa że ktoś może powiedzieć że się wymądrzam.

Myślę że na miłośników muzyki Vangelisa czeka jeszcze nie jedna uczta. "I compose music everyday". Nie znaczy to że nagrywa wszystko co robi, ale wiemy że sporo do opublikowania ma. Nawet gdyby sam nigdy nie zdecydował się na publikację, to bardzo wątpliwe żeby te nagrania nigdy nie ujrzały światła dziennego.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104683 autor: jman » 03 wrz 2013, 20:24

No właśnie PM7, dlatego uważam, że dobrze, iż Vangelis milczy. Znacznie bardziej interesują mnie jego niepublikowane nagrania sprzed 30 lat, niż to, co mógłby zrobić dzisiaj. Prawdopodobnie mielibyśmy syndrom Karla Bartosa, którego dzisiejsza muzyka to muzeum.

Ja też uwielbiam odkrywać stare rzeczy. Ale lubię również śledzić nowości i znajduję wśród nich płyty, które uważam za wybitne, odkrywcze. Byłem na koncercie Moderata i to było coś niesamowitego - żadna dyskoteka.

Dyskotekę to gra dziś JMJ i TD - zwracam na to uwagę.

Uwielbiam też pop, którzy w świetny sposób korzysta z elektroniki - taki SOHN choćby, który też grał na Tauronie. Ale to kompletnie nie Wasza bajka. Dla Was to nudy, wolicie Jon & Vangelis ;-)

Pozdro!
K.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104689 autor: Belmondo » 03 wrz 2013, 21:25

jman pisze:Ale lubię również śledzić nowości i znajduję wśród nich płyty, które uważam za wybitne, odkrywcze.


Z pewnoscia bardzo chetnie je poznamy. Pytam z calkowita powaga.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 921
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104690 autor: PM7 » 03 wrz 2013, 21:55

jman pisze: Karla Bartosa, którego dzisiejsza muzyka to muzeum.


Przesłuchałem Atomium, chyba dość nowe nagranie. Nie sprawia wrażenia muzeum, zarzuty wysuwałbym jednak podobne, a za Kraftwerkiem nigdy nie przepadałem, traktuję go raczej jako ciekawostkę.
Przesłuchałem nagrania w relacji na portalu nowamuzyka.pl, część mnie nudziła, a część strasznie męczyła mi uszy.

jman pisze:Byłem na koncercie Moderata i to było coś niesamowitego - żadna dyskoteka.


Nie mam czasu się ustosunkować, wyjeżdżam poza zasię sieci. Ale przyłączam się z powagą do Belmonda, chętnie poznam te nowości.

Przyznaję że samemu dosyć często zdarza mi się słuchać rzeczy dość proste i o dyskotekowym rodowodzie, ale muszą przyjemnie brzmieć, np. tu, "grupę" wszyscy znają:

http://www.youtube.com/watch?v=Uvw_TSsyTRg

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104691 autor: DiKey » 03 wrz 2013, 22:12

PM7 pisze:
Przyznaję że samemu dosyć często zdarza mi się słuchać rzeczy dość proste i o dyskotekowym rodowodzie, ale muszą przyjemnie brzmieć, np. tu, "grupę" wszyscy znają:

http://www.youtube.com/watch?v=Uvw_TSsyTRg

mógłbym słuchać tej grupy tylko "za karę" :eek:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Beton
Posty: 996
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104695 autor: jman » 04 wrz 2013, 8:51

Przesłuchałem nagrania w relacji na portalu nowamuzyka.pl, część mnie nudziła, a część strasznie męczyła mi uszy.


Bo to nie Twoja muzyka. Dla mnie Laserdance to masakra ;-)

Z pewnoscia bardzo chetnie je poznamy. Pytam z calkowita powaga.


Nie dam się w to wpuścić. Znam Wasz zestaw reakcji: nudne / było / nic nowego / dyskoteka / brak melodii / itp ;-) Ale przynajmniej Boards Of Canada się tu niektórym podoba. Tak czy siak - łączy nas uwielbienie do Vangelisa i kilku innych el-płyt. I przy tym zostańmy.

ps. Jeśli tęsknicie za harmoniami w nowej muzyce - na Tauronie grał też Thundercat, którego uważam za niesamowicie utalentowanego kompozytora. Takie "Is It Love" pewnie będzie Was nudzić, ale harmonicznie to coś wspaniałego.

Pozdrosy!
K.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5743
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104696 autor: Belmondo » 04 wrz 2013, 11:23

Ale czego sie boisz ? Chyba nie tego, ze ktos napisze ze cos jest nudne i zmienisz zdanie :smile: ?
A tak przy okazji, jakie kryteria przyjmujesz przy ocenie talentu ? Pytanie tez calkiem powazne.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104697 autor: musman76 » 04 wrz 2013, 11:44

jman pisze:Nie dam się w to wpuścić.


Skoro tak, to po co tyle wcześniejszego zachwalania wywołującego wrażenie, że oto omija nas coś nowego i nietuzinkowego? Nie widać w tym logiki ani konsekwencji.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia