AmbientPete Namlook

Dyskusje o muzykach uprawiających ten gatunek

Moderator: fantomasz


Autor tematu
49-69/450464
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 03 lip 2005, 12:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Pete Namlook

Post #27409 autor: 49-69/450464 » 05 mar 2006, 18:22

Zachęcam do dyskusji o jednym z najbardziej pracowitych artystów elektroniki i ambientu. Ja osobiście najarzdiej cenie tego artystę za jego wszechstronność i płodność artystyczną (ciekawe czy zostało to odnotowane w księdze rekordów "Ginesa") ...

O, jak fajnie,dziękuję za otwarcie wątku o Namlooku - phaedra75. :D Zacznijmy dyskusję od jego dyskografii

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Stacja
Twardziel
Posty: 527
Rejestracja: 03 kwie 2004, 13:18
Lokalizacja: Damaszkowo
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #27434 autor: Stacja » 05 mar 2006, 22:27

Płyt "legalnych" mam na razie tylko 5 ;)

Jeden Moog z Klasem (numer VIII), Fires of Ork I z Biosphere, Alien Community II (nie pamietam z kim chyba Ritchie Hawn), Ozoone (z Rob Gordonem) i Create I (z Charlsem Uzzelem-Edwardsem)

Mooga VIII niesamowity, kupilem u Ziemka po wysluchaniu 30 sekundowej mp3, do dzisiaj ulubiona moja plyta z serii. Jest ona taka bardzo szalona, mozna powiedziec "elektryczna" w formie (dzwieki przywolujace skoki napiecia? nie wiem jak to nazwac) W kazdym razie efekt powalajacy

Fires of Ork I z Biosphere. Jednym slowem klasyka. Polaczenie spokojnego i psychodelicznego berlina z ambientem. Mozna odplynac. Pozycja OBOWIAZKOWA

Alien Community II, ciekawa plyta, klimatem bardzo kosmiczna, duzo thereminow, czasem ma sie wrazenie ze nie jest napisana przez ludzi tylko "szarakow" z Epsilon Eridiani :D

Ozzona, moj pierwszy Namlook. Kupiony z czasow gdy sluchalem w Empiku plyty. Drogo bylo ale musialem, pierwszy utwor She Ship jest piekny melodyjny i nie do zapomnienia. Reszta plyty taka sobie, ostatni utwor halasliwy, taki noize, w ogole nie pasuje do melodyjnego poczatku

No i koniec koncow Create. CUDO jesli chodzi o Ambient. Ambientu malo slucham bo generalnie mi nie wchodzi ale to ... to cos niesamowitego. Trzeba sluchac w nocy, odplyw gwarantowany. Momentalnie rytmiczne, czasem jakies przeksztalcone glosy, koncowka prawie wizje jakies przywodzi, ciagle pamietam te muzyke ACH

Po za tym mam jeszcze z 10 mp3'kowych Namlookow ale nie za bardzo je pamietam. Ale to naturalne, bo jakos mp3 nigdy tak nie traktowalem powaznie jak cd. Jak juz sie kupi tego cd to meczy do zapamietania w calosci. A mp3 to tylko m3p, na jedno posluchanie. Ale to na inny temat rozmowa. W kazdym razie co pamietam bardzo podobala mi sie plyta Dreamfish. Taka... nowo-berlinska. Musze jeszcze raz do odtwarzacza ja wlozyc ;)

Koniec wywodu
Pozdrawiam
--
Children of the future age
Reading this indignant page
Know that in a former time
Love, sweet love was thought a crime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

jman
Beton
Posty: 989
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #27442 autor: jman » 06 mar 2006, 0:30

Ja jeszcze przypomnę Fires Of Ork 2, moim zdaniem lepszą od jedynki, choć rzadko wspominaną. Przepiękny album, obaj panowie bardzo już wiedzieli co chcą nagrać. Polecam.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
49-69/450464
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 03 lip 2005, 12:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #27445 autor: 49-69/450464 » 06 mar 2006, 9:14

"Fires of Ork" owszem, ja chyba też wolę część II.

Chciałbym natomiast polecić album "Planetarium II" nagrany z New Composers. Muzyka bardzo kosmiczna, ale nie tworzona wedłgu zasady "weż jakieś sample z głosów, nałóż na to jakiś werb i rozmyj to, teraz jeszcze jakiś pad, ale jak zawsze typowy ..." Nie, Namlook na tej płycie prezentuje zupełnie inne podejście do tematu kosmosu w elektronice i ambiencie. Owszem używa dość dużą ilość sampli "z kosmonautów", ale utwory nie są typowe. Przesztrzeń jest tutaj wyrażona przez dynamikę, właśnie sample i forme utworów ... Szkoda tylko że niesłyszałem części I ...

Godne polecenia są moim zdaniem też albumy "Russian Spring" także z New Composers, oraz cała seria Air , oraz Silence ...

P.S. Czy ma/słyszał ktoś z was Air 3 ??

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michal Zelazowski
Stary wyga
Posty: 364
Rejestracja: 10 cze 2005, 8:49
Lokalizacja: ten swąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #27465 autor: Michal Zelazowski » 06 mar 2006, 18:46

Namlooka lubię raczej w kolaboracjach niż samego.
mam DSOTM 4, płyta zawiera ambient i krótkie fragmenty techno, miejscami ciekawa ale raczej słabsza moja pozycja.
bardziej lubię "From Within" z Ritchiem Hawtinem czyli legendarnym Plastkmanem. bardzo transowe kawałki, plastikmanowe modulowane repetycje zalewane przez monumentalne ambientowe stojące tony Namlooka (zwłaszcza Snake Charmer).
a już prawdziwe mistrzostwo to duet z MixMaster Morrisem czyli DreamFish. cudownie urokliwy i wciągający podwodny świat, rafy koralowe, szum fal, powolny dryf nad dywanami falujących alg. wspaniała sekwencja w Hymn.
no i ani krzty banału Oceanic 8)
Namlook tworzył też w swym bujnym życiu ciekawy projekt trance pt. Hearts Of Space (ale nie wydawali w tej amerykańskiej wytwórni :wink: ) razem z Pascalem FEOS z Resistance D (też interesujący wykonawca ambient trance)
M.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #27477 autor: phaedra » 06 mar 2006, 20:54

Jeżeli chodzi o mnie, Pete'a Namlooka znam szerzej od strony jego współpracy z Klausem Schulze - najlepsza to dla mnie 1,2,8 oraz 9. Mma jedną kasetę, gdzie mam nagranego PN z audycji Kordowicza, tytuł Silence czy cos takiego. Dla mnie czad. :!: Ale najlepszy dla mnie to okres współpracy z KS. :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
49-69/450464
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 03 lip 2005, 12:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #27499 autor: 49-69/450464 » 07 mar 2006, 9:24

W sumie okres współpracy z panem Klausem trwał przez cały okres twórczości Namlook'a (pierwszy alum z serii wyszedł w 1994 a ostatni 2005). A co do audycji "Toptlen", to nie wydawało mi się żeby sporo Namlooka tam puszczali. Ja wiele tych audycji niestłyszałem (niestety), ale gdy już włączyłem odbiornik często trafiałem na rzeczy które mi się niedokońca podobały. Jednak to właśnie tam usłyszałem pierwszy utwór Namlook'a w moim życiu - "Go No Go" ...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

303
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:33
Lokalizacja: ś tam
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #37543 autor: 303 » 08 wrz 2006, 23:15

witam:)

mi jak do tej pory udało się zebrać 18 oryginałów z FAXa a razem z tymi empetrójkowymi to będzie coś koło 100... :oops: od razu dodam że najcenniejszym (dosłownie też;) albumem dla mnie jest podwójny 2350 Broadway stworzony przez pana Namlooka wspólnie z Tetsu Inoue...dysk drugi owego albumu...po prostu podróż po wszechświecie, zajmująca jedynie 72 minuty... :cool:

303.
Odkrywać w oczywistym pięknie brzydotę czy w pozornej brzydocie piękno...co jest lepsze?

►►►

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

bleef
Stary wyga
Posty: 261
Rejestracja: 04 lut 2007, 22:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #46268 autor: bleef » 22 lut 2007, 20:03

W ogóle uważam że powinien być otwarty osobny dział na forum z Petem Namlookiem.Skoro Klaus Schulze ma swój dział to dlaczego nie Namlook ? równie potężna legenda,a na dodatek stworzył z nim nie bywałą serię. 303 ty wiesz jakie płytki zamówiłem namlooka dzisiaj :cool: ,hehe odlot będzie gwarantowany,kąpiel w pięknych namlookowskich opowiadaniach zapewniona :smile: Narazie jeszcze nic nie napisze ale niedługo wypowiem się na temat :

-Psychonavigation (1,2,3,4,5)
-Broadway 2350 (1,2,3)
-Outland (2,3)
-New Organic Life (3)

Pozdrawiam :hi:

:beach:
OLDSKOOL FRANKFURT TRANCE

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
49-69/450464
Doświadczony
Posty: 64
Rejestracja: 03 lip 2005, 12:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #46617 autor: 49-69/450464 » 01 mar 2007, 10:43

bleef pisze:W ogóle uważam że powinien być otwarty osobny dział na forum z Petem Namlookiem.Skoro Klaus Schulze ma swój dział to dlaczego nie Namlook ? równie potężna legenda,a na dodatek stworzył z nim nie bywałą serię.


Popieram - bardzo dobry pomysł. Jeden temat w ogóle nie jest wystarczający w odniesieniu do człowieka o tak bogatej twórczości. Myślę, że znalazłoby się dużo piszących ...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

yeske
Dyżurny Inżynier
Posty: 4146
Rejestracja: 29 mar 2004, 12:53
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 55
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #46619 autor: yeske » 01 mar 2007, 11:19

Ruch w temacie Namlooka jest wręcz symboliczny, nie widzę potrzeby zakładania osobnego działu. Jeśli zrobi się tłoczno, wówczas zastanowię się nad sugestią.
Jαrεκ

Zacząłem podejrzewać,
a teraz boję się, że wiem na pewno.
[José Carlos Somoza]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

phaedra
Habitué
Posty: 4027
Rejestracja: 10 wrz 2005, 19:19
Lokalizacja: Toruń
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 42
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #46667 autor: phaedra » 01 mar 2007, 21:39

Niech tak będzie jak jest.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

bleef
Stary wyga
Posty: 261
Rejestracja: 04 lut 2007, 22:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #47232 autor: bleef » 15 mar 2007, 15:16

Czas na małą recenzje moich płytek namlooka zakupionych ostatnio u ziemka.

Psychonavigation Collection (5 CD mp3)

PN 1 - dobra płyta,dużo perkusyjnych ścieżek typowych dla namlooka.Najbardziej w pamięci utkwił mi piękny utwór Black Dawn,przypominający swoimi akordami utwory Klausa Schulze.

PN 2 - rozpoczyna się spokojnie a potem to już czysty dark ambient i awangarda.Blue Shift i The Hell Of The Same to moim zdaniem małe arcydzieła namlooka.Piorunujący mrok.Pozostałe utwory dają rade

PN 3 - Najlepsza płyta ze wszystkich części moim zdaniem.Spokojna,zadumana,melancholijna.Trautoniolo - piękna i nie zapomniana solówka namlooka na trautonium.Ogólnie cała płyta wymiata

PN 4 - najbardziej ujazzowiona płyta z całego boxu.ENTIB 2060 to jeden z lepszych kawałków namlooka który stworzył z Billem Laswellem.Utwór Samira bardzo etniczny , a potem w momencie kiedy na scenę wkracza orientalna gitara , to zaczyna przypominać twórczość namlooka z sultanem.Good and Bad za pierwszym razem może nie wpaść w ucho,dużo rozmazanych syntezatorowych plam Namlooka,do których klucza należy szukać za każdym razem podczas słuchania tego kawałka.Cała płyta to udana propozycja

PN 5 - Najbardziej porywająca do tańca płyta,śmiem twierdzić że momentami oscyluje w klimatach TECHNO,szczególnie kawałek nr 1.Reszta również bardzo dobra,szczególnie ponad 38 minutowa impresja.Po PN 3 najlepsza płyta z całej serii.

Ogólnie seria Psychonavigation to moja najlepsza kolekcja namlooka jaką NARAZIE miałem okazję uslyszeć,nawet 2350 Broadway Collection nie jest tak dobre,choć to zupełnie inne klimaty.

Oki Jedziemy dalej :handup:

Pete Namlook - New Organic Life 3 - duuużo kosmicznego chłodu i jęku,awangarda najwyższej próby,ciężka do zrozumienia płyta,ale jakże świetna.Osoby lubiące takie klimaty napewno nie pożałują wyboru tej płyty.

Pete Namlook - Outland 3 - Dobra płyta,aczkolwiek nie tak dobra jak jej poprzedniczka.Potężne ścieżki basowe Laswella i wszechobecne experymenty Namlooka."Keeper The Purple Twilight" to jeden z najlepszych numerów jakie kiedykolwiek słyszałem w muzyce elektronicznej.Niebywale medytacyjne nagranie,do którego klucza można szukać nieskończenie długo.Gdzieś obiło mi się o uszy że to hołd dla grupy TANGERINE DREAM i faktycznie numer ten oscyluje w tych klimatach.

Pete Namlook - Outland 2 - To zdecydowanie najlepsza płyta jaką miałem przyjemność przesłuchać podczas mojej edukacji z muzyką elektroniczną i dziś cieszę się że jestem jej posiadaczem.Niebywale motywy basowe Laswella,piękne momenty super żwawego ethno i imponujące ścieżki perkusyjne namlooka , to cechy który wyróżniają "Part III"."Part I"troszkę kojarzy mi się z kolaboracją TDSOTM z Klausem Schulze , jakby zardzewiałe dzwony w tle syntezatorowych plam namlooka."Part II" to jakby przybrudzona miejska odmiana ill-ambientu.Dużo tutaj zdawkowych szmerów ulicznych,ludzkich dialogów i szeptów,nawet troszkę elementów orientalnych."Part IV" spokojna zadumana miniatura,nawet dosyć mroczna,świetnie uspokajająca po niebywałym "Part III"."Part V" to jakby outro dla całej płyty, oscylujące w klimatach "Part I".Pozycja obowiązkowa dla każdego fana FAX'u.

Pete Namlook - 2350 Broadway Collection - nie będe się już rozpisywał na temat poszczególnych odcinków,bowiem cała kolekcja to bardzo zbliżone klimaty.Napewno są to jedne z najlepszych dokonań Namlooka i Inoue w ich dyskografii.Piękny ambient,w sam raz do słuchania nocą.Napewno fanom FAX'u znane są te pozycje.Z lepszych kawałków mogę polecić Morning Glory,The Art Of Dream,Tokai,The Invisible Landscape.

Za parę dni kolejna recenzja owych wydawnictw : "Namlook/Mouvang Collection" , "Fires Of Ork 2" i "Polytime",bo właśnie w te płyty zaopatrzyłem sie u ziemka :cool:
OLDSKOOL FRANKFURT TRANCE

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #47256 autor: timecage » 16 mar 2007, 17:44

Witam wszystkich - to mój pierwszy post.
Muzyką ambient interesuję się od wielu lat, sam również tworzę. Pierwszą płytą Pana Namlooka jaka wpadła w me łapki była Silence 4, wtedy jeszcze dostępna w empiku warszawskim. Było to parę lat temu. Do tej pory z dumą mogę stwierdzić, iż, mimo skromnych finansów, zgromadziłem 50 oryginalnych płyt z wytwórni Fax. Niektóre z nich to prawdziwe rzadkości.
Ja po prostu uwielbiam muzykę tego labelu. Jak do tej pory podobała mi się dosłownie każda płyta z Faxu, a słyszałem dobre 2/3 katalogu.
Polecam tę wytwórnię wszystkim fanom dobrej ambientowej elektroniki, jak i fanatykom czystego ambientu.

Moja strona btw :grin: : www.anantamusic.dl.pl

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

NEO
Ekspert
Posty: 195
Rejestracja: 07 gru 2006, 17:23
Lokalizacja: z łona MATKI
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #47257 autor: NEO » 16 mar 2007, 19:12

Bardzo lubię Pete Namlooka i 50% pozycji sygnowanych jego nazwiskiem jest naprawdę dobrych. Ale nie oszukujmy się. Fax to wytwórnia dość dyskusyjna jeśli chodzi o ambient ponieważ duża część ich oferty to szeroko rozumiane techno bądź electro czy nawet hard core z czego Namlook się jakby nie było wywodzi. Ja nie jestem pewien czy aby na pewno Kuhlmann gra po prostu ambient. Lepiej nazywajmy to elektroniką.

Osobiście za ambient uważam Roacha czy rzecz jasna Eno.
poszukuję VINYLripów pierwszych tłoczeń Steve Roacha. Posiadam ultra rzadkie pozycje światowej el-muzyki

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

timecage
Twardziel
Posty: 551
Rejestracja: 25 lis 2006, 11:00
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Wiek: 32
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #47262 autor: timecage » 16 mar 2007, 21:59

Ja osobiście mógłbym dłuuugo snuć wywody na temat co ambientem jest a co nie. Oczywiście trudno powiedzieć, by techno utwory na np. albumie Sequential były ambientem, lecz album Elektro (tak, pierwsza część) już ambientem jest. Nie jest to jednak temat na rozważania teoretyczne :cool: (jeżeli ktoś ma ochotę na taki topic to ja się dołączam :grin: ). Kontynuujmy zachwycanie się muzyką pana Kuhlmanna :mrgreen:

[ Dodano: 2007-03-16, 22:14 ]
Osobiście uważam albumy 62 eulengasse, A New Consciousness 2, Create, Create 2 za klasyki gatunku ambient i to gatunku rozumianego jako aktywne poszukiwania zarówno na polu formy, jak i treści. O owocach współpracy między panem Namlookiem a Tetsu Inoue (między innymi właśnie 62 eulengasse) wspominać chyba nie muszę :mrgreen: . Za to zapewne dokonania duetu Namlook - Charless Uzzell-Edwards są mało znane ludziom nie interesującym się Faxem fanatycznie.
Tak więc reszta wymienionych przeze mnie tytułów to albumy tego właśnie duetu. Charakteryzują się one przede wszystkim wirtuozerią w użyciu nagrań odgłosów miasta. Nie wszystkim to oczywiście przypadnie do gustu. Jednak "Environmental Frankfurt" czy "Environmental San Francisco" to kamienie milowe jeśli chodzi o myśl muzyczną. Panowie Namlook i Edwards dokonują tu rzeczy, których nie słyszałem nigdzie indziej.
W pierwszym z wymienionych utworów (trwającym notabene prawie 70 minut - za to kocham ambient :mrgreen: ) ograniczają syntetyczną twórczość do rozrzuconych tu i ówdzie klikających mikro-rytmów i perfekcyjnie wyszlifowanych syntetycznych padów. Czynią to jednak z niebywałym wyczuciem, precyzją, artyzmem. W rezultacie otrzymujemy dzieło nietuzinkowe, ukazujące bardzo wyraźnie o co chodziło panu Cage'owi: dźwięki otoczenia to też muzyka. A pod kontrolą tego duetu nawet niezwykle piękna muzyka.
Podobnie ma się rzecz w drugim z utworów które wymieniłem. Tu jednak ingerencja jest znacznie lepiej zauważalna. Wraz z odgłosami samochodów, syren i setek kroków słyszymybio-syntetyczne manipulacje dźwiękiem, potem zaś monotonię prostego rytmu rozwiniętą do niemalże symfonii zniekształconych cyfrowo urywanych melodii i syntetycznej motoryki miasta, które ta muzyka opisuje.
Z całego serca polecam te płyty. Chętnie zapraszam też do siebie na sesję by ich posłuchać :grin: .
Następnym razem uraczę wszystkim opisem mojej płyty wszechczasów - 62 eulengasse :mrgreen:
Pozdrawiam!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

bleef
Stary wyga
Posty: 261
Rejestracja: 04 lut 2007, 22:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #47267 autor: bleef » 17 mar 2007, 10:56

Oczywiście Namlook to nie tylko ambient tylko szeroko pojęte elektronika.Techno ,electro,hard core a nawet HOUSE (okres współpracy z Mouvang D,który polecam szczególnie) Ale nie zapominajcie że osobiste fascynacje Petera zawsze odnajdowały się w szeroko pojętym...jazzie !

btw.fajnie że zrobił się ruch w tym topicu,proponuję dyskusję na temat MOIM ZDANIEM wybitnej płyty Namlooka jaką jest "Polytime" co myślicie ?

Ja od jakiegoś czasu w el-muzyce poszukuje płyty która spodobała by mi się w całości..Polytime jest własnie taką płytą

Niesamowicie senny i zamyślony wibrafon Karla,ujazzowione eksperymenty Namlooka iskrzące wejściami gitary.Piękna solówka Namlooka na gitarze (Tina) i wiele wiele ciepłych emocji związanych z tą płytą,składa się na fakt, że bez dwóch zdań moge polecić tą płytę każdemu,bo każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.Plyta jest idealnie wyważona,nie nuży słuchacza,daje odpocząć , po czym znów przyspiesza,małe ARCYDZIEŁO Namlooka.Zresztą nie trudno się dziwić ze na generatorze brak już tej płytki i nie wiadomo kiedy będzie dostępna :cool: Ja naszczęście ostatnio się załapałem na ostatnią sztukę :beach:
OLDSKOOL FRANKFURT TRANCE

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

303
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:33
Lokalizacja: ś tam
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #47288 autor: 303 » 17 mar 2007, 22:03

bleef pisze:Pete Namlook - 2350 Broadway Collection - nie będe się już rozpisywał na temat poszczególnych odcinków,bowiem cała kolekcja to bardzo zbliżone klimaty.Napewno są to jedne z najlepszych dokonań Namlooka i Inoue w ich dyskografii.Piękny ambient,w sam raz do słuchania nocą.Napewno fanom FAX'u znane są te pozycje.Z lepszych kawałków mogę polecić Morning Glory,The Art Of Dream,Tokai,The Invisible Landscape.


Ty chyba żeś się w Hands of Light dobrze nie wsłuchał...;>
Odkrywać w oczywistym pięknie brzydotę czy w pozornej brzydocie piękno...co jest lepsze?



►►►

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

bleef
Stary wyga
Posty: 261
Rejestracja: 04 lut 2007, 22:13
Lokalizacja: Tarnowskie Góry
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #47289 autor: bleef » 17 mar 2007, 22:07

może :grin: narazie słuchałem całej kolekcji tylko raz,ale i tak fajnie było :beach:
OLDSKOOL FRANKFURT TRANCE

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

303
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:33
Lokalizacja: ś tam
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #47290 autor: 303 » 17 mar 2007, 22:30

ja też za pierwszym razem nie odkryłem tego co mogą ofiarować Dłonie Światła...ale za 3 razem doznałem olśnienia i uwarzam to nagranie za najlapsze w historii muzyki elektroniczej i w ogóle muzyki...doskonała pożywka dla wyobraźni i odbywania pozaziemskich podróży...
Odkrywać w oczywistym pięknie brzydotę czy w pozornej brzydocie piękno...co jest lepsze?



►►►

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Ambient”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia