Tematy ogólneStudio z Raspberry Pi

Rozmowy na temat bieżącej działalności portalu MIDIMania

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

Autor tematu
Stacja
Twardziel
Posty: 531
Rejestracja: 03 kwie 2004, 13:18
Lokalizacja: Damaszkowo
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Studio z Raspberry Pi

Post #104392 autor: Stacja » 04 sie 2013, 0:19

Hej hej

Doroslem do momentu gdzie nie kupuje juz prawie w ogole plyt kompaktowych. Mam ich juz ponad 900 i za kazdym razem jak sie przeprowadzalem (6 razy w ciagu ostatnich 4 lat) to przeklinalem te kilogramy ;)

W tej chwili wszystkie plyty przerabiam na FLACi i wrzucam na duzy dysk zewnetrzny.
Ten podlaczony jest do minikomputera Raspberry Pi (kupilem za 250 zeta) i do wiezy.

Soft OpenELEC sprawdza sie calkiem fajnie jako domowe studio, ok nie jest to audiofilska jakosc (nie ma och-ach przetwornikow, i kabel do wiezy idzie przez standardowy 3.5 mm) ale da sie zyc.

W kazdym razie plytki bede coraz czesciej kupowal we FLACach lub mp3 320, i taniej i miejsca nie zajmuje.

Moze troche hejtu bedzie, ale mowie ze nie mam szczegolnych sentymentow. Szkoda miejsca na to wszystko, a ja za czesto zmieniam miejsce pobytu by sie potem babrac z setka toreb z plytami.

To samo robie takze z ksiazkami. 3/4 ksiazek kupuje juz w wersji na czytnik, jeszcze okazyjnie biore to, co nie jest wydawane w wersji mobi czy epub.

Wrecz czuje sie przez to bardziej wolny, bo duzo latwiej jest teraz pojechac gdzies na dluzej do innego kraju z wszystkimi dobrami kultury.

Bawie sie Raspberry Pi od kilku dni i wstepnie jestem bardzo zadowolony z mozliwosci tego sprzetu (odtwarza tez ripy blurayow). Bede musial jeszcze testowac postawienie jakiegos innego linuxa na to by zrobic sobie kompa-centrale do DosBoxa :)

A co wy uwazacie o postepujacej cyfryzacji naszego zycia?
--
Children of the future age
Reading this indignant page
Know that in a former time
Love, sweet love was thought a crime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST

RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104393 autor: RadioactiveTangerine » 04 sie 2013, 1:45

Ja wszystkie płyty zgrywam do FLAC (kopia cyfrowa). FLAC zaś przerabiam na OGG w mono (OGG jest lepsze od mp3 a mono - na własne potrzeby :>). Na kompie mam ok. 20-24 GB FLAC których nie przegrałem na DVD. Mam 12 DVD z FLACami. Słuchałem w tamtym roku paru winyli i nie zaskoczyły mnie. Nic specjalnego. Nie czaję bazy. :mrgreen: Tylko Poland i Phaedra brzmiały naprawdę lepiej niż to, co znałem do tej pory. Mój brat ma czytnik i sporo ebooków. Nawet mama czasem coś podczytuje.
Wracając do płyt, mam ich już 193. To mało przy Twoich ponad 900. Wynik niesamowity. A ja niedługo zapełnię dopiero 2 półkę. Najgorsze jest to, że jak ją zapełnię to nie wiem co zrobić z kolejnymi. Do szafki nie włożę. :D Może między głośnikami od wieży zrobię porządek i tak coś powrzucam. Albo będę układał stosiki na stole. xD
Nigdy nie kupiłbym FLAC lub mp3. Musi być oryginał. Chociażby dlatego, że można popatrzeć. ;) Niektórzy faceci wolą mieć kolekcję starych samochodów, ja tam wolę stare płyty. :D
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #104394 autor: musman76 » 04 sie 2013, 2:01

RT, też miewam nieraz pokusę, żeby ten czy inny tytuł sprawić sobie jednak w postaci dotykalnej, ale... Okładki płyt nie powalają często (zwłaszcza digipaki wyglądają nieraz jak zrobione amatorsko na komputerze i domowej drukarce), a oryginalne CD - przetworzone dla wygody na pliki do przenośnego odtwarzacza - tylko przewracają się w mojej szafie. Czasy discmanów dawno już minęły, wiadomo, a i bez tego nieraz prościej mi podłączyć do wieży odtwarzacz z plikami i niech sobie lecą te całe godziny muzyki, niż bawić się z wyjmowaniem i chowaniem kolejnych płyt.
Ostatnio zmieniony 04 sie 2013, 2:03 przez musman76, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 27
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104396 autor: RadioactiveTangerine » 04 sie 2013, 11:07

musman76 pisze:RT, też miewam nieraz pokusę, żeby ten czy inny tytuł sprawić sobie jednak w postaci dotykalnej, ale... Okładki płyt nie powalają często (zwłaszcza digipaki wyglądają nieraz jak zrobione amatorsko na komputerze i domowej drukarce)


Ja i ojciec nie lubimy digipacków i pokrewnych opakowań. Łatwo się psują i ciężko z nich wyjąć płytę (uszkodziłem sobie składankę 1962-1966 Beatlesów - przy wyjmowaniu płyty nieco naderwałem opakowanie :( ). Nie mam natomiast nic przeciwko digipackom w stylu Picture Music Schulza (wyd. Spalax). Te tekturowe pudełka na single i cupdiski stosowane przez TD też dają radę ale co jewel case to jewel case. ;)
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Stacja
Twardziel
Posty: 531
Rejestracja: 03 kwie 2004, 13:18
Lokalizacja: Damaszkowo
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104399 autor: Stacja » 04 sie 2013, 19:09

Pudelka i digipacki potrafia byc czasem bardzo ladnie wydane, ale ja zauwazylem kupujac FLACa, ze jak skan okladek jest - to to mi wystarcza :)
--

Children of the future age

Reading this indignant page

Know that in a former time

Love, sweet love was thought a crime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104405 autor: smith » 05 sie 2013, 14:44

Michał, ciekawa propozycja z tym Raspberry.
Szukam jakiegoś prostego rozwiązania pod przechowalnię prywatnych zdjęć i filmów (z aparatów, kamery, telefonów itd.), zeby to trzymać w jednym miejscu, dyski spięte w jakiś RAID itd., do tego też doszłoby przerzucenie muzyki z płyt na FLACki (ale płyt się nie pozbędę - cenne skarby ;) ). Chodzi mi o jakieś bezwiatrakowe rozwiązanie, urządzenie nie chodziłoby 24h, tylko on-demand. Idealnie, żeby działało z miniklawiaturą bluetooth (np. coś jak to: http://www.recreo.info/galerie/r/rii-ul ... ard_65.jpg ) żeby łatwiej YT przeglądać itp. Ktoś coś może polecić?
::::: polarismusic.eu :::::: scamall.net ::::::

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5816
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104410 autor: Belmondo » 05 sie 2013, 21:49

Stacja pisze:A co wy uwazacie o postepujacej cyfryzacji naszego zycia?


Trzeba czerpac z tego co dobre i unikac tego co zle :hi:

Smith pisze:Szukam jakiegoś prostego rozwiązania

Byly kiedys takie male pc-ty to sie nazywalo kiedys media box pc czy jakos tak (moge mylic nazwe), chodzilo to to na malym takim wiatraczku, wiec wlasciwie bezglosne, rozmiaru malej plyty glownej, na wysokosc 3 czy 4 cm, do tego mozna bylo podlaczyc mala macierz w raidzie. To chodzilo na jakichs slabszych procesorach (jakis intel atom chyba) i dlatego nie generowalo ciepla. Teraz pewnie dostepne sa z bluetoothem lightpeakiem co tam komu potrzebne i pewnie nawet mniejszych rozmiarow. Tylko nie pamietam jak tam bylo z internetem, ale teraz co drugi telewizor ma internet, wiec nie przypuszczam zeby to byl wiekszy problem.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Stacja
Twardziel
Posty: 531
Rejestracja: 03 kwie 2004, 13:18
Lokalizacja: Damaszkowo
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104419 autor: Stacja » 06 sie 2013, 0:18

Do Raspberry mam telepilota na USB, ale jeszcze sie za bardzo tym nie bawilem.

Dam znac jak dziala z Open Elec'iem :)
--

Children of the future age

Reading this indignant page

Know that in a former time

Love, sweet love was thought a crime

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


PM7
Beton
Posty: 946
Rejestracja: 15 wrz 2012, 22:28
Lokalizacja: z nienacka
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104421 autor: PM7 » 06 sie 2013, 15:24

Belmondo pisze:Byly kiedys takie male pc-ty to sie nazywalo kiedys media box pc czy jakos tak


Zbudowanie małego PCta o pełnych możliwościach to nie jest problem. Np. w tej chwili pracuję na komputerze PC, z Intel Core i5 na płycie Gigabyte z Mosfetem. Ciepła nie generuje to prawie wcale (choć wiatrak jest ale niesłyszalny), sama płyta jest malutka i ma zintegrowaną grafikę i dźwięk, więc jedyny problem to znaleźć/zbudować odpowiednio małą obudowę. Na Allegro znalazłem jednego mediaboxa za 1200 cośtam zł. gdzie jest procesor mobilny I3, to w podobnych pieniądzach można sobie samemu poskładać coś lepszego albo zrobić to samo taniej.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

smith
Habitué
Posty: 1238
Rejestracja: 31 mar 2004, 1:29
Lokalizacja: planeta Ziemia
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #104451 autor: smith » 12 sie 2013, 0:24

Najwyraźniej musiałem przespać epokę.

Szperam po sieci - i wcale nie jestem od tego szukania mądrzejszy :).
Generalnie jest trochę NASów w sprzedaży, ale to nie do końca to, o co mi chodzi. Zmierzam do czegoś, na czym postawię np. XMBC, natomiast dyski będą chodziły w RAID1. Ma to służyć lata, ew. wymieniać będę dyski - po prostu wszelkie fotografie, prywatne video itd. chcę mieć tam, dodatkowo zrzucę muzykę z płyt, chcę też wygodnie przeglądać youtube na TV, ew. jakieś pierdoły w przeglądarce.

No i kwestia zasadnicza - chcę coś małoprądożernego i bez wentylatorów. Pytanie, czy da się coś takiego z kilkoma dyskami zasilać mniejszym zasilaczem bez wentylatora (tak jak laptopy) czy na dzień dobry muszę porzucić tego typu mrzonki :) ?

Pakować się w cośna Atomie, czy to już technologia mocna przeszła i jest coś lepszego obecnie ?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5816
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #104453 autor: Belmondo » 12 sie 2013, 10:26

Na Atomie to pewnie teraz nawet juz nie znajdziesz. Chodzi o to zeby sobie kupic komputer (w formacie mediabox) i do tego macierz z dyskami, ktore sie mocno nie grzeja. Wentylatory to dzisiaj nie problem, sa naprawde ciche, a daja Ci dluzsza zywotnosc, zwlaszcza jesli sprzet ma sluzyc na lata. Popytam znajomych, bo swego czasu sobie nakupowali.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Tematy ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia