Isao TomitaISAO TOMITA

Moderatorzy: monsoon, fantomasz


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

ISAO TOMITA

Post #14010 autor: Konrad.Kucz » 31 paź 2005, 13:02

Czy ktos z najmlodszych jeszcze pamieta te legende muzyki elektronicznej. Pod koniec lat 70tych to wlasnie on mna zawladnal. Sluchalem go na okraglo. To on uksztaltowal po trochu moj gust. Dzieki niemu polubilem muzyke klasyczna. A zaczynalem jak kazdy wowczas od ABBY (do dzis ich bardzo cenie!), SMOKIE. Potem dopiero byl schulze, TD, i reszta towarzystwa. Przyznam ze mialem dluga ostatnio przerwe w sluchaniu jego plyt. I..........wrzucam ja sobie jego slynne PLANETS...i!!!!

Odjechalem!!!!!!!! Czlowiek taki jak ja ktory ze sprzetem analogowym ma doczynienia od 20 lat, poczulem totalny druzgot!!!!! :)
Jak ten facet to zrobil. Te maszynki Roberta Mooga owszem sa genialne pod warunkiem ze sa obslugiwane przez autentycznego technika. Dzis mamy komputery wysokiej klasy. Nie ma problemu z synchronami, miksami itp. Wowczas to byla katorznicza praca. Tomita mial jakis wczesny komputer ale co on mogl? Jak tam chodza basy analogowe, silne glebokie, bassowe. A mellotron z brzmieniem orkiestry wpuszczony w efekt phasera daje przestrzen. Wogole zauwazcie jak to jest fenomenalnie zrealizowane. Nie ma nikt takiego brzmienia jak TOMITA. Te brzmienia smyczkow, tak realistyczne, te glissanda z systemu mooga i to japonskie podejscie do efektu vocodera. Wszystkim serdecznie polecam tego artyste. To wielka legenda! Ciewe jak najmlodsze pokolenie odbiera dzis te transkrypcje klasyki? Niech zyja syntezatory analogowe!!!!!!!!!!! :D
Ostatnio zmieniony 31 paź 2005, 13:16 przez Konrad.Kucz, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Regulus
Habitué
Posty: 2367
Rejestracja: 19 kwie 2005, 10:09
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14011 autor: Regulus » 31 paź 2005, 13:15

Posiadałem kiedyś jedną kasetę Tomity, ale od czasu, jak pozbyłem się kaseciaka, raz na zawsze to i Tomiota poszedł w zapomnienie. jaka szkoda, jakoś nigdy nie trafiłem na jego CD. Muszę jednak przyznać, ze zrobiła jego muzyka na mnie wrażenie. Wprawdzie, kiedy jej, jako nastolatek, słuchałem, nie miałem pojęcia o sprzęcie, heh jak bym teraz miał, i nie zastanawiałem się jaką to musiało być trudnością grania na ówczesnych instrumentach elektronicznych. Jedno co pamiętam z tej muzyki to niesamowita śmiałość interpretacji, świeżość, krystaliczność brzmień, niesamowita przestrzeń efektów.
Człek utknął w tym "berlinie" i zapomnił o Bożym swiecie. Dobrze, że wspomniałeś tego mi muzyka, muszę się bardziej zakręcić w poszukiwaniu jego nagrań.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #14110 autor: JotDe » 01 lis 2005, 18:55

płyty Tomity wciąż osiągają spore ceny na Allegro.
przypomnę, że jego wykonanie "Obrazków z wystawy" Mussorgskiego uchodziło (i uchodzi?) za wzór elektronicznej transkrypcji muzyki klasycznej - na ten temat powstało wiele prac naukowych :)
Jacek D.
--
Astronomia i Muzyka
I tego trzymać się trzeba
(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14113 autor: Konrad.Kucz » 01 lis 2005, 18:59

O tak. Ale nie zapominajmy ze to byla taka dekada ze eksperymentowalo sie stylami ich mieszaniem. Rownie slynna plyta powstala w latach 60tych w USA (wowczas Walter) Wendy Carlos SWITHED ON BACH i sprzedala sie w zawrotnych ilosciach. Dzisiaj to jest nie do pomyslenia. Ambitniejsi byli wtedy odbiorcy :?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

pw
Beton
Posty: 928
Rejestracja: 15 gru 2004, 19:30
Lokalizacja: Lubelskie, wieś
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Jarre, Namlook, Schulze, Jenssen
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #14121 autor: pw » 01 lis 2005, 19:36

Konrad.Kucz pisze:. Dzisiaj to jest nie do pomyslenia. Ambitniejsi byli wtedy odbiorcy :?

Bo nie urabiało ich radio, tv i spece do reklam - czyli wciskacze chłamu i kitu, którzy teraz wychowują nowe pokolenie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14125 autor: Konrad.Kucz » 01 lis 2005, 20:10

Tak. To jest temat rzeka. Czasem tak sobie mysle tu sie nie rozgrywa jakas polityka rodem teorii spiskowych. Mam wrazenie ze mlodziez prowokuje sie do traktowania muzyki nie estetycznie a czysto fizycznie - czyli transowosc jako narkotyk. Wszystko jest nastawione na szybkie i plytkie przezywanie a w zasadzie na jej imitacje, i hipnotyzowanie itp.
Brzmi to jak nawiedzone ale czasem dopadaja mnie jakies takie mysli, obawy, rzeczy ktore niby absurdalne ale mam jakis taki niepokoj. W dawnej muzyce tego nie odczuwam tak silnie. a moze mi sie wszystko wydaje i mam odjazdy :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14126 autor: spawngamer » 01 lis 2005, 20:14

Konrad.Kucz pisze:O tak. Ale nie zapominajmy ze to byla taka dekada ze eksperymentowalo sie stylami ich mieszaniem. Rownie slynna plyta powstala w latach 60tych w USA (wowczas Walter) Wendy Carlos SWITHED ON BACH i sprzedala sie w zawrotnych ilosciach. Dzisiaj to jest nie do pomyslenia. Ambitniejsi byli wtedy odbiorcy :?
No cóż Konradzie jestem po lekturze Switched On Bach , płyty ktorej powstaniu patronował Bob Moog -klasyk gatunku rok 1968 -ale do Tomity się to nie umywa :wink: -świetna jest okladka aktor przebrany za Bacha w pomieszczeniu z epoki siedzący przy rzeczonym moogu ...już jako Wendy Carlos wydał/a Switched On Bach 2000 -tam Bach w podobnym pomieszczeniu ale stoi...obok szafy różnych ustrojstw...taki znak czasów i zmian w temacie instrumentarium - to tak przy okazji innego wątku o plastikowych dźwiękach dzisiejszych zabawek

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14130 autor: Konrad.Kucz » 01 lis 2005, 20:21

To fakt ze mozliwosci brzmieniowe Carlosa byly bardzo waskie ale to bylo uzasadnione w przypadku transkrypcji Bacha. Pamietam ze ta plyta niezle namieszala w swiecie. Byly skrajne opinie jako bezduszna i plastikowa. Ale ja wiem ze najlepszym weryfikatorem w sztuce jest CZAS. Wg. mnie plyta Carlosa broni sie dzis brzmieniowo, nie jest szczegolnie plastikowa. Nawet porownywalem ja z podobna produkcja wegierska duzo potem ktora byla fatalna. Ale fakt faktem ze brzmieniowo to Tomita byl ciekawszy. Zgadzam sie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #14133 autor: fantomasz » 01 lis 2005, 20:31

Konrad.Kucz pisze:Tak. To jest temat rzeka. Czasem tak sobie mysle tu sie nie rozgrywa jakas polityka rodem teorii spiskowych. Mam wrazenie ze mlodziez prowokuje sie do traktowania muzyki nie estetycznie a czysto fizycznie - czyli transowosc jako narkotyk. Wszystko jest nastawione na szybkie i plytkie przezywanie a w zasadzie na jej imitacje, i hipnotyzowanie itp.
Brzmi to jak nawiedzone ale czasem dopadaja mnie jakies takie mysli, obawy, rzeczy ktore niby absurdalne ale mam jakis taki niepokoj. W dawnej muzyce tego nie odczuwam tak silnie. a moze mi sie wszystko wydaje i mam odjazdy :wink:

Konradzie, idź w swoich rozważaniach dalej. Jeśli odbiorca (czyt. klient) przeżywa muzykę (czyt. towar) powierzchownie, to znaczy także tyle, że można mu ten sam towar wcisnąć wielokroć, tylko w innym opakowaniu. Raz nazywa się Tatu, kiedy indziej Crazy Fog.
A strumień $ płynie szeroko strugą
f.
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #14142 autor: Konrad.Kucz » 01 lis 2005, 21:24

Mysle ze problem jest powazniejszy, mam na mysli bardziej metafizyczny. Nie wiem czy tu chodzi tylko o pieniadze czy raczej o komercyjne sterowanie ludzmi. Dzwiek jako fala moze byc grozna bronia. Wiedza na ten temat rosnie.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 53
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15072 autor: DiKey » 11 lis 2005, 8:29

Konrad.Kucz pisze:Mysle ze problem jest powazniejszy, mam na mysli bardziej metafizyczny. Nie wiem czy tu chodzi tylko o pieniadze czy raczej o komercyjne sterowanie ludzmi. Dzwiek jako fala moze byc grozna bronia. Wiedza na ten temat rosnie.


Wiedza na ten temat jest też w swej mnogości zanieczyszczona, ludzie po prostu lubią fantazjować i potem ciężko odróznić prawde od fikcji.
Niemniej, rzeczy parę jest pewnych: ludzkość jest ułomna w swych egoistycznych dążeniach, i za cele priorytetowe stawia sobie prywatne brzydkie sprawy a nie dobro ogółu. Spaczone chciwoscia umysly pragna kasy i dominacji bez końca. Jako człowiek wierzacy mam na to wszystko doskonale wytlumaczenie rodem z Biblii, ale nie chce aby mnie tu Jerry wywalil za prozelitym :)
Degeneracja widoczna w muzyce jak i w tanich komponentach sprzętu niegdys markowego to zaledwie jakis maly promil zjawisk ogolnych.
Z jednej strony postep techniczny a z drugiej upadek podstawowych wartosci - to niesamowity paradoks naszych czasów.
No coz, czego Jaś sie nie nauczyl, tego Jan nie bedzie umial.
Jako ludzi dorosli, majacy pewną wiedzę o zyciu zgodnie stwierdzimy:
nie jestesmy zadowoleni z kierunku w jaki idzie ten świat, prawda ?
Mialo byc lepiej a jest coraz gorzej.
Co z tego ze jednostki osiągnęly jakis wysoki status niezaleznosci, ale czy w tak urządzonym świecie podatnym na nieszczesliwe wypadki i celowe negatywne dzialania moża byc w pełni szczesliwym ?

[/list][/list]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15073 autor: fantomasz » 11 lis 2005, 8:45

Spróbuję dodac trochę optymizmu. Już w starożytności mawiano, że tak złej i zepsutej młodzieży jeszcze nigdy nie było i z pewnością to się źle skończy.
No, jakoś nie skończyło się, kołowrót kręci się nadal
Pomyślcie, że nasze dni będą kiedyś starymi, dobrymi czasami (to też ktoś powiedział, ale nie wiem kto)
:D
f.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 53
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15075 autor: DiKey » 11 lis 2005, 8:49

fantomasz pisze:Spróbuję dodac trochę optymizmu. Już w starożytności mawiano, że tak złej i zepsutej młodzieży jeszcze nigdy nie było i z pewnością to się źle skończy.
No, jakoś nie skończyło się, kołowrót kręci się nadal
Pomyślcie, że nasze dni będą kiedyś starymi, dobrymi czasami (to też ktoś powiedział, ale nie wiem kto)
:D
f.

tak, grunt to pozytywne nastawienie:
"Stoją obok siebie dwa magnetofony, jeden jednokasetowy drugi dwukasetowy, jeden mówi do drugiego: nie martw się, w życiu trzeba umieć przegrywać..."

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 53
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15076 autor: DiKey » 11 lis 2005, 8:58

Nie ma nikt takiego brzmienia jak TOMITA. Te brzmienia smyczkow, tak realistyczne, te glissanda z systemu mooga i to japonskie podejscie do efektu vocodera. Wszystkim serdecznie polecam tego artyste. To wielka legenda! Ciewe jak najmlodsze pokolenie odbiera dzis te transkrypcje klasyki? Niech zyja syntezatory analogowe!!!!!!!!!!! :D[/quote]

Myśle ze gosc mial dar, bo jego transkrypcje zawsze bardziej mi sie podobaly od oryginalow, po wysluchaniu Tomity czegos im juz brakowalo..
W sumie jest nie do podrobienia ten jego styl.. szkoda ze sie tak szybko wypalił...[/list]

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #15078 autor: Konrad.Kucz » 11 lis 2005, 9:06

Ale polecilbym jeszcze wszystkim podobna realizacje na ARPa 2600 dwoch panow Larry'ego Alexandra i Jack'a Kraft'a. Zrealizowali oni utwory Czajkowskiego w sposob tak nie prawdopodobny ze jeszcze dzis znajac mozliwosci tak jeszcze prymitywnego sprzetu nagraniowego mnie zadziwia.
Plyta jest praktycznie nie do dostania. Chyba nie ma tego na CD. Ja sciagnalem sobie glupim trafem ach Nowej Zelandii przez internet wersje analogowa. Pamietam jak w 1979 nadawal te muzyke w radio. Gdzies mam ta audycje na kaseciaku.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

JotDe
Beton
Posty: 780
Rejestracja: 19 cze 2004, 0:35
Lokalizacja: Lidzbark Warmiński
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15106 autor: JotDe » 11 lis 2005, 13:04

Konrad.Kucz pisze:Ale polecilbym jeszcze wszystkim podobna realizacje na ARPa 2600 dwoch panow Larry'ego Alexandra i Jack'a Kraft'a. Zrealizowali oni utwory Czajkowskiego w sposob tak nie prawdopodobny ze jeszcze dzis znajac mozliwosci tak jeszcze prymitywnego sprzetu nagraniowego mnie zadziwia.
Plyta jest praktycznie nie do dostania. Chyba nie ma tego na CD. Ja sciagnalem sobie glupim trafem ach Nowej Zelandii przez internet wersje analogowa. Pamietam jak w 1979 nadawal te muzyke w radio. Gdzies mam ta audycje na kaseciaku.


hm... mógłbyś to zdigitalizować?
Jacek D.

--

Astronomia i Muzyka

I tego trzymać się trzeba

(E. Stachura, "Prefacja")

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 53
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15112 autor: DiKey » 11 lis 2005, 13:19

JotDe pisze:
Konrad.Kucz pisze:Ale polecilbym jeszcze wszystkim podobna realizacje na ARPa 2600 dwoch panow Larry'ego Alexandra i Jack'a Kraft'a. Zrealizowali oni utwory Czajkowskiego w sposob tak nie prawdopodobny ze jeszcze dzis znajac mozliwosci tak jeszcze prymitywnego sprzetu nagraniowego mnie zadziwia.
Plyta jest praktycznie nie do dostania. Chyba nie ma tego na CD. Ja sciagnalem sobie glupim trafem ach Nowej Zelandii przez internet wersje analogowa. Pamietam jak w 1979 nadawal te muzyke w radio. Gdzies mam ta audycje na kaseciaku.


hm... mógłbyś to zdigitalizować?

co do plyty to mogę ci ją wyslac :D

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Autor tematu
Konrad.Kucz
Habitué
Posty: 2205
Rejestracja: 08 paź 2005, 17:10
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #15123 autor: Konrad.Kucz » 11 lis 2005, 14:54

Diku!
Masz ja oryginalna w wersji CD? Jesli tak to podaj mi firme i takie tam info gdzie moglbym sobie ja kupic. :o

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 53
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15127 autor: DiKey » 11 lis 2005, 15:21

Konrad.Kucz pisze:Diku!
Masz ja oryginalna w wersji CD? Jesli tak to podaj mi firme i takie tam info gdzie moglbym sobie ja kupic. :o


nie, nie, mówię ma na mysli tę twoją digitalizację pozycji KRAFT & TCHAIKOVSKY *1812 " z vinyla, ot co !

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1735
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #15899 autor: Stefan » 18 lis 2005, 15:06

z winyla nie z winyla, też ją mam i b. dobrze chodzi, ot co... Dzięki Konradzie bardzo dobra muza.
A co do Carlosa to i tak na tej płycie (1968) słychać prawie wszystkie najwazniejsze barwy "klubowe" pakowane później w różnych Virusach, TB-kach itp. Wystarczy sie dobrze wsłuchać...
Ja zaliczam tę płytę do "niezbędnika" muzyki elektronicznej. :P

Co do Tomity to miałem kiedyś analoga (uwaga:kwadro!) z "Obrazkami z wystawy" japońskie tłoczenie, sztywny karton, prawie pudełko itp. LUDZIE JAK TO GRAŁO !
Niestety głupota podpowiedziała mi żeby to opchnąć i wsjo. :(

I choć sądzę że nie ma jak klasyczna, orkiestrowa wersja, to jednak brzmienia mam jeszcze do tej pory w uszach...
A pamiętacie "Gwiezdne wojny" z gwizdkami a'la X-files i wywracanym spodkiem ?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Isao Tomita”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia