Rock ProgresywnyNajlepsze płytki progrocka

Droga do Rocka Elektronicznego

Moderatorzy: fantomasz, yeske

Awatar użytkownika

osheen
Zaawansowany
Posty: 112
Rejestracja: 19 sie 2009, 22:11
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79685 autor: osheen » 13 wrz 2009, 10:52

Ostatni post z poprzedniej strony:

esflores pisze:czasami warto jednak go poznać


No, przekład pierwsza klasa... :handup:
Wg mojego jakże subiektywnego odbioru podobna atmosfera panuje także w tekście "Brain Damage" - dbiór świata jak przez szklaną bańkę, jakiś kompletny myślowy surrealizm.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79688 autor: spawngamer » 13 wrz 2009, 12:45

osheen pisze:
seth pisze:(zwłaszcza Delicate Sound of Thunder).


Cały album jest wspaniały, zaczynając od rewelacyjnej wersji SOYCD, bardziej energetyczne wykonanie utworów z "A Momentary Lapse of Reason" jak i tych starszych (tu należy wspomnieć "Us and Them" i "Wish You Were Here"), nie zapominając o finale. Cała płyta jest rewelacyjna, czuć tu radość z grania - i można żałować że, nie ukazał się ten koncert na dvd.

Jak się nie ukazał? Przeca było VHS potem DVD

http://www.amman-dj.com/eng/5464-pink_f ... e_concert/
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2009, 12:46 przez spawngamer, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #79691 autor: seth » 13 wrz 2009, 13:18

spawngamer pisze: Przeca było VHS potem DVD


Oficjalnie tylko vhs i chyba laserdisc, cała reszta jest pochodną tychże, oficjalnie nie ma planów co do wydania tego na dvd - jak powiedział kiedyś DG materiał ma kiepską jakość.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2009, 13:22 przez seth, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79695 autor: esflores » 13 wrz 2009, 15:16

Dla odprężenia "Świńskie Historie" Rogera Watersa.

Po nagraniu materiału do Animals zastanawiano się jak przełożyć na język plastyczny treść albumu. Roger robił narady z plastykami ale bez skutku. I wtedy przypomniał sobie szczególna architekturę elektrowni Battersea

Obrazek

Wygląd skojarzył z odwróconym żółwiem ze sterczącymi odnóżami.
Waters: "Kazda noga reprezentuje członka grupy - rozpadającej sie grupy " (Podkr.moje.)
I wtedy wpadł na pomysł aby na koncertach wszystkie zwierzęta fruwały sobie nad publiką. Stworzył makiety i poddał ocenie innym. Wywołało to entuzjazm i niechęć, ponieważ koszty były ogromne. Waters nigdy nie liczył się z kasą (był pod silnym wpływem małżonki, która miała przekonania mocno lewicowe) i zdołał w końcu przeforsować tylko świnię. Na każdym koncercie dmuchano helem korpus a nogi propanem, który następnie efektownie wysadzano w bezpiecznej odległości - i tak co koncert. Teatralność i widowiskowość tych pomysłów przyciągała jednak publikę i pomysły został przeniesione na trasy The Wall.
Pig of the Wall :smile: była już jednak inna - pomalowana na czarno z insygniami młotkowo-faszystowskimi świeciła złowrogo czerwonymi oczyma uosabiając siły ciemności.

Po rozstaniu Roger ostatecznie zrzekł sie praw do "wieprzowiny" a koledzy dla jaj przyozdobili ja w odpowiedni sposób.

Obrazek

Następna inkarnacja sympatycznego zwierzątka miała miejsce w Berlinie 1990, ale "tamta pomimo, że miała olbrzymią głowę i ramiona - mówi Roger - nie miała dupy i nieszczęsna nie mogła nigdzie polecieć!!"

Obrazek

Miał jednak słabość do tej postaci i na swoich koncertach często wykorzystywał dmuchaną, malując jej boki osobiście a potem wpadł na pomysł aby to miejscowi artyści i ludzie ją malowali - dając upust swoim lokalnym problemom i bolączkom. Tucznik był więc malowany za każdym razem w inny sposób a następnie wypuszczany swobodnie w niebo.

Amerykanom jednak się to nie spodobało i zagrozili - jeśli artysta wypuści jeszcze raz świnie to go zamkną.
" Nie byłem skłonny do takich poświeceń, więc przedłużyliśmy sznurek odholowując ją w bezpieczne miejsce".
W Coachella niepokorny prosiak zerwał się ponownie i uciekł. Promotorzy trasy obiecali nagrodę 10 tys. baksów za schwytanie żywcem. Zamiast tego po jakimś czasie odkryto furgonetkę której właściciel wyobklejał pojazd resztkami konstrukcji.
A była to świnia wyjątkowa - wspomina muzyk- miała namalowaną znakomicie odwzorowaną postać wuja sama z dwoma tasakami w rękach i napisem pod spodem - Zachować od uboju.
" Dostałem nawet 4 calowe repliki z Chin i Peru. Są przepiękne i spoczywają dumnie na moim kominku."

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #79699 autor: seth » 13 wrz 2009, 16:22

Ciekaw że nikt nie wspomniał o Marillion, a chyba warta wysłuchania jest płyta "Brave" :?:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79701 autor: wojcik2202 » 13 wrz 2009, 16:53

seth pisze:a chyba warta wysłuchania


To jedna z najwspanialszych progresywnych cd rocka progresywnego z lat 90 - tych, tyle było gorzkich słów na temat Hogiego - to już nie Ryba, gość nie pasuje do Marillion itd - tym koncepcyjnym dziełem Hoggy pokazał palec tym ,którzy wytykali mu żerowanie na sławie Marillion z Fishem :yes: Trzeba wspomnieć iż jest to klasyczny koncept album - teksty bardzo smutne ,opowiadające o zagubieniu młodej dziewczyny ,która próbuje popełnić samobójstwo, dla mnie jednak najważniejsza jest wspaniała muzyka jakże świetnie Mark Kelly pokazuje tu swój kunszt operowaniem nastrojami z reguły ,posępne el pejzaże oraz trzeba tu zaznaczyć iż Steve Rothery również fenomenalnie zagrał tu na wiośle.Dla mnie to jeden z najwspanialszych koncept albumów nie tylko dekady lat 90 -ch :handup:

A tu jedna z perełek z tego albumu http://www.youtube.com/watch?v=OF0VelM32mw
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2009, 16:59 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79702 autor: esflores » 13 wrz 2009, 16:55

Bardzo ładna dziewczyna - wierzę, że przeżyła (bo ona silna była - zadusiła drania własnymi rękoma!!!! A tak naprawde to cholera zepsuliście mi nastrój. Ale muzyka ładna choć dla mnie zbyt oczywista - ech te tkliwe melodramaty.
Puszczę to żonie jak przyjedzie ona lubi te klimaty.
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2009, 17:19 przez esflores, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79703 autor: wojcik2202 » 13 wrz 2009, 17:05

esflores pisze:Ty mówisz na serio???


Absolutnie tak :handup: Wiem,że się narażam ale to fakt, zresztą w podsumowaniu gazety Teraz Rock ,dotyczącego najlepszych koncept albumów wszechczasów ten album znalazł się na wysokiej pozycji ( niestety nie pamiętam na którym miejscu).
Wiesz Esflores , pamietam kiedy Piotr Kosiński to zapodał wszystko było ok oprócz Hoggiego, odłożyłem ten materiał, po jakiśm czasie jednak ta muzyka bardzo mnie poruszyła i Hogarth jakość dał się strawić :wink:

[ Dodano: 2009-09-13, 17:24 ]
Bardzo ładna dziewczyna - wierzę, że przeżyła


To nie jest fikcja , koncept album oparty jest na podstawie autentycznych losów pewnej zagubionej dziąłchy z Anglii ,ale to pewnie wiesz :grin:
Ostatnio zmieniony 13 wrz 2009, 17:25 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 4 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #79706 autor: esflores » 13 wrz 2009, 18:01

Nie wiem, zresztą bardzo dużo nie wiem. Dowiadywanie sprawia mi ogromną przyjemność. Poznawanie czegoś nowego np. w muzyce to sens życia. Wiesz, to jak odkrywanie kołdry jak na wyżej wymienionym teledysku.
Marillion - Script for a Jester's Tear - mam wydanie 1cd - sprawię sobie remaster 2cd - reszta albo nie znam albo niezbyt mi przypadła do gustu.
Chętnie spróbuję to zmienić - może z Waszą pomocą?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79707 autor: spawngamer » 13 wrz 2009, 19:04

No nieee a Fugazi? Plus to co masz i Misplaced Childhood to podstawa -bez Fisha Marillion nie znam i ponzac nie chcę

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #79711 autor: wojcik2202 » 13 wrz 2009, 20:04

No i dodałbym jeszcze "Trzymając się brzytwy" " Clatching at....." z końca lat 80 -ych , jak pięknie pożegnał się z Marillion wielki Szkot o wielkim sercu - FISH :grin: :grin:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

seth
Stary wyga
Posty: 303
Rejestracja: 02 kwie 2006, 18:19
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #79725 autor: seth » 13 wrz 2009, 23:08

spawngamer pisze:No nieee a Fugazi? Plus to co masz i Misplaced Childhood to podstawa -bez Fisha Marillion nie znam i ponzac nie chcę


To zupełnie inaczej niż u mnie, zdecydowanie wolę Marillion bez Fish'a - aczkolwiek znam też ten rozdział w historii zespołu. Pamiętam te narzekanie że, to już nie to samo co z Fish'em i jest to prawda - z tym że, be niego zespół wspiął się na wyżyny wcześniej nie odwiedzane z byłym wokalistą. Przykład - "Brave", "Afraid of Sunlight", "Marbles" - warto je poznać.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #79746 autor: Azeroth » 15 wrz 2009, 11:32

Brave po pierwszym przesłuchaniu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jednak wydaje mi się, że gdyby usunąć takie utwory jak Hard as Love i Paper Lies zdecydowanie zyskałaby na spójności. Cała reszta jest niesamowita, płyta ta wyzwala niezwykłe emocje u słuchacza.

[ Dodano: 2009-09-15, 11:41 ]
Jakiś czas temu dowiedziałem się, że początkowo Misplaced Childhood miał być wydany w formie dwóch suit, po jednej na stronę winyla. Później jednak z tego układu zrezygnowano. No i faktycznie - podczas odsłuchu tej płyty odczuwa się taką spójność jakby był to jeden/dwa utwory.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

osheen
Zaawansowany
Posty: 112
Rejestracja: 19 sie 2009, 22:11
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #80178 autor: osheen » 27 wrz 2009, 23:21

Dużo z Was to muzycy, czyli przebieracie widelcem w tej muzycznej ziemi zdecydowanie bardziej profesjonalnie niż ja, amatorka...Oświeci mnie może zatem któryś z Was w kwestii czym takim różni się neoprogressive od progrocka..?
Zamierzałam wrzucić do tego pieca "You All Look the Same to Me" Archive, a tu czytam, że to już bajka z cyklu 'neoprogressive' właśnie. Ogłupiałam z deka od tych etykiet... Album Archive polecam jednak tak czy siak gwiżdżąc na stylistyczne nazewnictwo.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #80180 autor: wojcik2202 » 28 wrz 2009, 8:57

osheen pisze:"You All Look the Same to Me" Archive, a tu czytam, że to już bajka z cyklu 'neoprogressive' właśnie.


Archive to nie jest neoprogresywna kapela hm... :no: nie wiem skąd masz te informacje, owszem są momenty w np: moim ukochanym kawałku "The Game" - w którym ciągnie ta kapela w kierunku improwizacji progrocka ale absolutnie nie jest to kapela neoprogresywna ,raczej skłaniam się w kierunku post rocka choć i to jest mylący termin....a co do terminu neoprogrock : takimi kapelami,które są charakterystyczne dla neoprogrocka sa :Marillion .Pendragon, Pallas, IQ ,Soltice i parę innych : Kapele te odświeżają styl grup rocka progresywnego z lat 70 - tych :Yes, Genesis, Elp itd.... i to wsio (zgrubsza...)
:hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #80184 autor: esflores » 28 wrz 2009, 17:45

@osheen
Moja dobra rada - o ile jestes osobą otwartą i pożądającą nowych wrażeń :smile:
Spisuj sobie te nomenklatury neoprogessiv, numetal itp, nastepnie skojarz z nazwami kapel, posłuchaj , zweryfikuj i tak bez końca.
Gwarantuje Ci, że po jakims okresie czasu wyrobisz sobie zdanie o danej firmie niemal po jednyn kawałku.
Ale prawda jest tez inna - wiele osób, szczególnie na blogach nadaje swoje określenia na temat np różnych porąbanych kapel (moja pasja :grin: ) i tu dopiero jest zabawa - ale ja to lubię.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Azeroth
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 09 sie 2005, 9:55
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #80187 autor: Azeroth » 28 wrz 2009, 18:33

Z tych wszystkich "progrockowych" definicji, najbardziej intryguje mnie termin "zeuhl" Czy ktokolwiek z Was miał do czynienia z taką twórczością??

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

osheen
Zaawansowany
Posty: 112
Rejestracja: 19 sie 2009, 22:11
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #80191 autor: osheen » 28 wrz 2009, 22:03

wojcik2202 pisze:Archive to nie jest neoprogresywna kapela


Tego nie twierdziłam, tylko doczytalam się, że świeższe projekty dryfują w kierunku neoprogressive. Naczelną etykietką przyklejoną Archive jest triphop, do którego już szybciej pasowałaby mi (nomen omen :smile: ) Kosheen, szczególnie z płytą "Damage"

wojcik2202 pisze:nie wiem skąd masz te informacje


http://pl.wikipedia.org/wiki/Archive

@ esflores: Dzięki za radę. No to mam pracę domową;-) Skądinąd całkiem przyjemną... :listen:
Ostatnio zmieniony 28 wrz 2009, 22:22 przez osheen, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

wojcik2202
Habitué
Posty: 1117
Rejestracja: 23 kwie 2009, 0:52
Lokalizacja: Z nikąd
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #80194 autor: wojcik2202 » 29 wrz 2009, 0:36

osheen pisze:No to mam pracę domową;


Ja dodaje najbardziej kompetetna osobę w kwestii rocka progresywnego : Piotr Kosiński i jego audycje .Zapraszam :hi:
http://chomikuj.pl/pejzaze

[ Dodano: 2009-09-29, 00:40 ]
osheen pisze:No to mam pracę domową;


Ten pan po lewej to gospodarz Nocy Muzycznych Pejzazy .
Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2009, 0:48 przez wojcik2202, łącznie zmieniany 5 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #80201 autor: esflores » 29 wrz 2009, 12:28

Ponieważ pochodzę z tego samego miasta znam Piotra. Ale tylko z widzenia.
Lata 80 - te - Kraków - miasto trochę piękne - trochę śmierdzące - wieczorny spacer gwarantował przeżycia typu silny powiew uryny wydobywający się z prawie każdej bramy.
Byliśmy młodzi nieświadomi niebezpieczeństw - wchodziliśmy do tych bram z półlitrówką "Bałtyku" i kilkoma hotdogami(kiełbaska leszczyńska w wodnej bułce- is anybody remember this?) Wypijaliśmy szybko trunek z hejnału (czyli z gwinta)zagryzając szybko bo w kinie DKF czekał już na nas Antonioni albo Visconti a czasami nawet Fassbinder.
W niedziele jak do kościoła -obowiązkowo giełda płyt w klubie pod przewiązką.
I tam właśnie spotykaliśmy dziwnego młodzieńca przy dużym stoisku otoczony wielkimi pudełkami, które kryły tajemniczą zawartość. A były tam historie zespołów z pełnymi dyskografiami, tłumaczenia tekstów całymi płytami i Bóg wie co jeszcze, czasami tez wystawiał płyty ale nowe i zawsze cholernie drogie. Póżniej założył na szpitalnej jedną z pierwszych tzw. nagrywalni, gdzie można było nagrywać na kasety rzadkie płyty. A potem to już rockserwis i działalność w pełni zawodowa.
Kosiński to pasjonat- człowiek encyklopedia. My zawsze mieliśmy w głowie chaos a On zawsze miał wszystko poukładane. Jest w Polsce kilku takich ludzi, którzy ten temat potraktowali profesjonalnie i którzy oddali swe życie muzyce ogólnie rockowej.
Jednym z nich jest Piotr Kosiński.

[ Dodano: 2009-09-29, 13:09 ]
Zeuhl
To rzeczywiscie trudno uchwytny rodzaj muzyki.Zeuhl zwykle łączy progressive rock, symphonic rock, fusion, klasycyzmu, aspekty rocka idącego pod prąd i elementy wokalne o African-American spirituals i zawołania typu call and response jak w muzyce czarnych roboli ale tu chodzi wojskowe call and response w zaśpiewach żołnierskich( hahaha). Wspólne aspekty to dysonans,tematy marszowe 4/4, pulsujący bas, instrumenty klawiszowe, w tym piano, Fender Rhodes, organy, oraz instrumenty dęte.
Słowo z języka kobajańskiego!!!!!!?????
------------------------------------
Kobaian English
-------------------------------------
^emgalai apocalypse
andaksik flow
antsik ask
blum people
bradia speak
bunder pillar
da the
de of
deuhl flood
dewa tree
di the
dihhel life
dindol your
do you
doia not, step
dreiak hypocrisy
drest explosion
dros from
dun heart
dusz your
eden without
ek who
etnah heredity, outline
falt sweat
fennh blade, gold cloth
fu a, an
fur for
furwolt while
fuwest crack
geun poor
glao blood
gorkeulhzenht convulsions
hamtaahk hate
hamtai, hamatai to salute
hell, hel life
helolesz drop
hiweusz pulse
hoi one
host ?
hundin infinite
hurt first
ihwa wait
is as, like
itah earth
kalain passion
klawiehr keyboards
kobaia eternal
krematohm cremation, crematory
l^em noise
l^emworitst^em dark
lah air
lants^em ghost
lantsei to run away
lidente destiny
lihns rain
loff lose
lohessi lengthen
loi to drink
loile thirsty
lud it
luszt perfect
m^em in
Malawelekaahm incantation
maneh ensemble
mennh, meletsi smell
met on, upon, above
muss vital
nansei forever, never, ever
noszfeuhl endless
otsilennhet^e imaginary, imagination
rait, raitah burn
reugh eat
rinst^e prisoner
rogh appearance
rownah purge
runhd^e unperturbed
saaht painful
setnait breast
sewolawen silence
siri cry
slibenli wave
soia night, high
sowilei delicate
steuhn torwards
stauhi ashes
strain to tear
sun is
sunh and, be
surra pure
tendiwa soul
theusz time
tuduwan lie
ud it, that
udea fruit
umennh breathe
und^em ocean
undazir vision
unsai past
urfakt last
urwa violence
uz and
wainsaht forward
walomend^em universe (all together)
warrei why
wi where
wlasik forgive, pardon, ascension
wol from
wurdah death, dead
wurdin nothingness, nothing
zain brain
zanka sun
zess master

zeuhl celestial music

zort surly (?)
zunh sound
zur you

A tu główni reprezentanci gatunku
http://www.progarchives.com/subgenre.asp?style=11

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

karłowicz m
Beton
Posty: 887
Rejestracja: 27 mar 2007, 20:29
Lokalizacja: KRAKÓW
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #80204 autor: karłowicz m » 29 wrz 2009, 13:40

Pana Kosinskiego pamiętam jeszcze z Klubu Pod Przewiązką. tam zaczynal, wydawał broszury, tłumaczenia, później owe broszury zamienily się w książki. W tam tych czasach można było coś niecoś u Niego nagrać. Były czasy.
Przepraszam że nie w temacie, ale się rozczuliłem. :cry:
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2009, 13:41 przez karłowicz m, łącznie zmieniany 2 razy.
Populus me sibilat,at mihi plaudo
Ipse domi simul ac nummos contemplar in arca

Horacjusz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Rock Progresywny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia