Rock Progresywnymetal

Droga do Rocka Elektronicznego

Moderatorzy: fantomasz, yeske

Awatar użytkownika

Autor tematu
Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

metal

Post #88641 autor: Nerious » 17 wrz 2010, 16:55

Co byście polecili z ambitnego instrumentalnego metalu do posłuchania. Bez growlingu i śpiewu jeżeli jest coś takiego:)
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"
Newsletter:
http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #88644 autor: Jamick » 17 wrz 2010, 19:23

A musi być bez wokalu ?

z wokalem fajne:

Sonata Arctica,
Nightwish - Starsze płyty jeszcze z Tarją
Stratovarius,
Iced Earth,
Symphony X,

Albo stare dobre

Helloween

Z mocniejszych

Evergrey
Czymże są chmury
Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?
Czymże jest życie
Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1748
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #88646 autor: Stefan » 17 wrz 2010, 19:57

Wczesne Type-O-Negative :handup:
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #88647 autor: Nerious » 17 wrz 2010, 21:04

Ok thx. Wokal mnie jakoś odstrasza. Jak już to jakiś w miarę normalny bez tego bueeeeee!!
:D
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #88657 autor: Jamick » 18 wrz 2010, 10:18

Nerious pisze:Jak już to jakiś w miarę normalny bez tego bueeeeee!!


Masz na myśli growling ? nie każdy heavy jest o growlingu.
Posłuchaj Nightwish jak jeszcze grali z Tarją piękny operowy głos ..

http://www.youtube.com/watch?v=LU55Flooj3Y
http://www.youtube.com/watch?v=2hwIcYnuIBg
Czymże są chmury

Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?

Czymże jest życie

Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #88658 autor: Nerious » 18 wrz 2010, 11:28

No pisałem na początku, że bez growlingu. Mi te wokale po prostu nie pasują. Naprawde nie znacie żadnego instrumentala?
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #88662 autor: esflores » 18 wrz 2010, 12:11

Scorn

[ Dodano: 2010-09-18, 12:14 ]
większość nie metal ale w podobnych klimatach czasem lekkie czasem cięższe:
Red Sparowes
This Will Destroy You
Russian Circles
Mogwai
Godspeed You Black Emperor!
Explosions In The Sky
Daturah
Do Make Say Think
Dopesmoker
Grails
I'msonic Rain
Irepress
Joy Wants Eternity
Measured In Angles
65daysofstatic
Because Of Ghosts
Caspian
Dysrhythmia
Esmerine
Giardini di Miro
Kinski
Port-Royal
The American Dollar
Tunturia
Upcdowncleftcrightcabc+Start
God is an astronaut

cięższe:
You Will Die
Capricorns

Liquid Tension Experiment czy Planet X
Gordian Knot
John Petrucci
Canvas Solaris
Cloudkicker
Devil's Slingshot
Planet X
Exivious
Animations (pierwszy album)
Animals as Leaders
Chimp Spanner

Jeff Loomis
Michael Harris
JT Bruce
Warren Robert
Behold... the Arctopus
Blotted Science
Ostatnio zmieniony 18 wrz 2010, 12:20 przez esflores, łącznie zmieniany 3 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 335
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #88725 autor: monophonic » 19 wrz 2010, 22:39

Polecam naszą rodzimą, trochę już zapomnianą (a wielka szkoda) kapelę o nazwie KOBONG. Wyprzedzili nieco czas chłopaki i przeminęli bez większego echa. Dla mnie rewelacja. Może growl się gdzieś pojawia, ale to Panie naprawdę dobra muzyka jest...

I jeszcze mi się przypomniało - amerykańska formacja o wdzięcznej nazwie DEATH. Pamiętam, że ostro krzywili metala...
Ostatnio zmieniony 19 wrz 2010, 23:53 przez monophonic, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam
AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


rzeszo
Niedoświadczony
Posty: 41
Rejestracja: 03 mar 2005, 19:44
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #89450 autor: rzeszo » 10 paź 2010, 23:10

esflores pisze:Dopesmoker


Czy chodzi o płytę grupy Sleep - "Dopesmoker"? W sumie jeśli ktoś lubi ekstremalnie rozciągnięte i do tego wyjątkowo ciężkie kawałki, powinien przesłuchać tę płytkę. Riffy inspirowane Black Sabbath w wersji wyjątkowo ciężkiej. Jeden 63-minutowy utwór (plus 10-minutowy bonus track słabej jakości), oparty na kilku riffach, w sumie coś a'la minimal music grane w metalowy sposób. Wokal przypomina trochę jakąś dziwną mantrę, jednak wyśpiewywaną w bardzo potężny sposób. Nie jest to growling ale jednak nie od razu można się do tego śpiewu przyzwyczaić. Nie jest to moja ulubiona płyta Sleep, wolę wcześniejszą - „Sleep's Holy Mountain”. Surowsze brzmienie, ale jednak krótsze utwory i jakby ciekawsze pomysły, jednakże większość fanów stoner metalu uważa „Dopesmoker” za arcydzieło tego gatunku.

Skoro jestem w temacie Sleep, warto wspomnieć też o duecie Om. Grupa powstała po rozpadzie wyżej wymienionej kapeli. Basista i perkusista spróbowali swoich sił w tak skromnym składzie. Długaśne, hipnotyczne utwory inspirowane duchowością i dalekim wschodem grane jednak w ciężki sposób. Okazuje się, że wystarczy przesterowany bas, dość delikatna perkusja i oszczędny, nieco mantrowy wokal (nie growl, nie krzyk, a raczej coś między melorecytacją a monotonnym śpiewem...) aby stworzyć ciekawą, wciągającą i hipnotyczną muzykę. Polecam „Conference of the Birds”.

Z innych kapel stoner metalowych warto przesłuchać Electric Wizard, który słusznie zapracował sobie na opinię „najcięższego zespołu świata”. Płytka „Let Us Prey” jest takim kompromisem między ciężkością a strawnością dla kogoś kto chce poznać kapelkę. Wokalu na niej bardzo mało a jeśli się pojawia to jest mocno przetworzony lub schowany w tle. A dla kogoś kto chce miażdżących riffów - „Come My Fanatics” (mało wokalu) bądź „Dopethrone” (max przesteru). Najbardziej przystępna jest „Witchcult Today” - zwrot w kierunku rocka przełomu lat '60/'70.

Z klimatów instrumentalnych i równie ciężkich mogę polecić grupę Earth i płytę japońskiego power trio Boris - „Flood”.

Grupa Boris istnieje niecałe 20 lat ale mimo to ich dyskografia jest już obszerna. Nie będę jej zbytnio reklamować na tym forum, gdyż robi zbyt dużo jazgotu i zdarza jej się zahaczać o noise. Mimo wszystko płytkę „Flood” przesłuchać można. Dość wyjątkowa jak na ich dyskografię, na pewno najspokojniejsza. 70-minutowy utwór podzielony na 4 części mieszczący się w klimacie post rocka. Choć pierwsze kilkanaście minut trąci jakimś minimal music, w dalszej części mamy dużo malowniczych gitar i fajnie narastającą dramaturgię aż do eksplozji. Dodatkowo można się zmierzyć z „Dronevil”. To taki dark ambient grany przez kapelę rockową. Dziwne eksperymenty z gitarami, zero melodii i rytmu.

Natomiast grupa Earth to pionierzy najbardziej kontrowersyjnego dziś podgatunku metalu – tzw. drone doom metalu. Zacznę od końca. Najbardziej strawną ich płytą i być może najlepszą jest „The Bees Made Honey in the Lion's Skull”. Dużo malowniczych gitar, pięknie snujące się melodie a mocne uderzenie jest tutaj równoprawnym partnerem spokojnych partii. Czuć tutaj też... domieszkę amerykańskiego folku. Z pewnością spokojniej gra Earth od czasów reaktywacji. Natomiast idąc wstecz, płytka „Earth 2” (pierwszy pełny album) to taka definicja drone doom metalu. Tylko 3 mroczne i ciężkie instrumentalne utwory grane wyłącznie przez gitarę i bas. Pierwszy to taki mocno spowolniony Black Sabbath bez perkusji. Drugi, 27-minutowy walec jest jeszcze wolniejszy i niemal rozmyty. Sprzężenia przypominają mi pierwsze minuty „Satz: Ebene” Klausa Schulze... A trzeci, półgodzinny utwór stoi w miejscu (!). Coś jakby panowie zaczęli grać minimal music La Monte Young'a albo Terry'ego Riley'a. Monotonny dron z dodatkowymi efektami w tle. Płyta dla ludzi o mocnych nerwach. Hipnotyczna i „bez życia”. Nie można jej odbierać jak zwykłą płytę metalową. To już ambientowe myślenie muzyków zaczynających od rockowych brzmień. BTW: Lider projektu, Dylan Carlson, był bliskim przyjacielem legendarnego Kurta Cobaina...

Nie wątpię, że płyty które tu opisałem nie spodobają się 98% forumowiczów. Ale skoro na tym forum piszą również miłośnicy twórczości Lustmorda, Pendereckiego, Lull, The Residents i (o ile pamiętam) projektów Johna Zorna, to co mi tam szkodzi ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #89486 autor: musman76 » 11 paź 2010, 23:45

Jamick pisze:Posłuchaj Nightwish jak jeszcze grali z Tarją piękny operowy głos ..


Jamick, Nightwish z Tarją jest świetny, ale posłuchaj tego: http://www.youtube.com/watch?v=XCGQiGEYl4Y - oni też dają radę. Moim zdaniem, wrażenie jest piorunujące, tym bardziej gdy posłucha się także innych nagrań tej kapeli.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2010, 13:34 przez musman76, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Jamick
Habitué
Posty: 1279
Rejestracja: 26 sty 2007, 14:44
Lokalizacja: ją dostaną
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #89505 autor: Jamick » 12 paź 2010, 19:07

Nie powiem babeczka ma fajny głos ale te "digrli digrl"i to przesadzili.. :lol:
to jest miazga :
http://www.youtube.com/watch?v=nn6F9wsV ... re=related
Czymże są chmury

Jeśli nie wytłumaczeniem nieba?

Czymże jest życie

Jeśli nie ucieczką przed śmiercią?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #89507 autor: musman76 » 12 paź 2010, 21:19

Jamick pisze:Nie powiem babeczka ma fajny głos ale te "digrli digrl"i to przesadzili..


Ja miałem na początku mieszane uczucia, ale w miarę słuchania reszty nagrań te wszystkie „raka-taka”, „ram ta ta ta tam”, „gitarowe” solówki i inne wokale podobają mi się coraz bardziej.

Jamick pisze:to jest miazga :
http://www.youtube.com/wa...feature=related


Ech, „Wishmaster”, jak zwykle, jest porywający, ale tło do muzyki takie sobie; według mnie, „Pearl Harbor” pasuje do Nightwish tak samo, jak cukierkowa Anette Olzon.

[ Dodano: 12 października 2010, 22:20 ]
A tak przy okazji, jeśli chodzi o Iced Earth (a propos wpisu wyżej), myślę, że ten kawałek miażdży.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2010, 22:20 przez musman76, łącznie zmieniany 6 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #89508 autor: Nerious » 12 paź 2010, 21:45

Wiecie co. Metallica zaspokoiła moją ochotę na taka muzykę wystarczająco. A szczególnie
S & M.
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #89512 autor: musman76 » 12 paź 2010, 23:14

Nerious pisze:Metallica zaspokoiła moją ochotę na taka muzykę wystarczająco. A szczególnie
S & M.


Na mnie ta płyta zrobiła wrażenie takie sobie. Jak tylko ją kiedyś usłyszałem, czułem, że metal i muzyka symfoniczna nijak na niej do siebie nie pasują, że zespół i orkiestra grają obok siebie, a nie razem. To najpewniej dlatego, że te utwory nie powstały od razu w takiej wersji, bo zupełnie inne odczucia budzą we mnie zespoły, które z założenia grają metal progresywny lub/i symfoniczny. Ostatnio słuchałem płyt „Black Halo” zespołu Kamelot i „Beyond the Space, beyond the Time” polskiej grupy Pathfinder i uważam, że swoją „S & M” Metallica nie dorasta im do pięt.
Ostatnio zmieniony 12 paź 2010, 23:41 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #89528 autor: DeLong » 13 paź 2010, 13:37

Nerious pisze:Co byście polecili z ambitnego instrumentalnego metalu do posłuchania. Bez growlingu i śpiewu jeżeli jest coś takiego:)


Nerious pisze:Wiecie co. Metallica zaspokoiła moją ochotę na taka muzykę wystarczająco. A szczególnie
S & M.


Osobiście nie ulokowalbym tej pozycji w worku z ambitnym metalem, ale pewnie inaczej sobie definiujemy ten termin.
W takiej sytuacji moge jeszcze polecic Manowar. To taki rycersko-bohaterski heavy metal, dość melodyjny, a na dodatek rzetelnie zagrany. Moj ulubiony album to Kings of Metal, ale uwadze polecam rowniez The Triumph Of Steel, gdzie znajdziemy prawie półgodzinna kompozycję Achilles, Agony And Ecstasy In Eight Parts.
Ostatnio zmieniony 13 paź 2010, 13:38 przez DeLong, łącznie zmieniany 1 raz.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #89530 autor: musman76 » 13 paź 2010, 14:15

DeLong pisze:W takiej sytuacji moge jeszcze polecic Manowar.


W takiej sytuacji - to znaczy w ramach zespołów, których muzykę trudno zaliczyć do ambitnego grania? Bo jednak Manowar są strasznie obciachowi i nawet komiczni w swym wizerunku i z tymi autotematycznymi tekstami - o sobie jako o rycerzach metalu itp. A pod względem samej muzyki też nietrudno znaleźć zespoły lepsze od nich.
Ostatnio zmieniony 13 paź 2010, 14:51 przez musman76, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


DeLong
Habitué
Posty: 1169
Rejestracja: 01 paź 2006, 9:23
Lokalizacja: Dokąd?
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #89534 autor: DeLong » 13 paź 2010, 15:02

musman76 pisze:W takiej sytuacji- to znaczy

W sytuacji gdy podoba sie wymieniona przez Neriousa płyta.
musman76 pisze:Bo jednak Manowar są strasznie obciachowi i nawet komiczni w swym wizerunku i z tymi autotematycznymi tekstami - o sobie jako o rycerzach metalu itp.

Z tym obciachem to ja bym uwazal. Bo mozna zrobić obciach sobie samemu. Osobiście odbieram to jako pozę i w zadnym wypadku nie traktowałbym tego "zagrania" poważnie.
musman76 pisze:A pod względem samej muzyki też nietrudno znaleźć zespoły lepsze od nich.

Bez dwoch zdań. Ale watek dotyczy muzyki do polecenia, a Nerious juz niejako umiejscowił nam punkt odniesienia.
No hay caminos, hay que caminar...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
Nerious
Habitué
Posty: 1379
Rejestracja: 20 maja 2005, 13:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #89536 autor: Nerious » 13 paź 2010, 15:35

Ten Kamelot też fajny:)
"muzyka jest jedna, tylko ludzie są różni"

Newsletter:

http://aioptk.com/v6n

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #89540 autor: musman76 » 13 paź 2010, 17:48

DeLong pisze:Z tym obciachem to ja bym uwazal. Bo mozna zrobić obciach sobie samemu. Osobiście odbieram to jako pozę i w zadnym wypadku nie traktowałbym tego "zagrania" poważnie.


Moim zdaniem, bez względu na rzeczywiste czy przypisywane im intencje, mają taki wizerunek, jaki mają, reszta jest kwestią indywidualnej oceny tego wizerunku (do której każdy ma prawo) – komuś może się on podobać lub nie.
Ostatnio zmieniony 13 paź 2010, 18:11 przez musman76, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Asael
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 09 wrz 2010, 15:57
Lokalizacja: Wiżajny
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90586 autor: Asael » 04 gru 2010, 16:18

Nerious pisze:Co byście polecili z ambitnego instrumentalnego metalu do posłuchania. Bez growlingu i śpiewu jeżeli jest coś takiego:)


Jest.
Apocalyptica. Ciekawy zespól :D Polecam \m/

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Rock Progresywny”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia