O muzyce elektronicznej ogólnieKlasyczna muzyka elektroniczna - dla kogo?

Dyskusje, informacje o muzyce elektronicznej w nieco szerszym rozumieniu.

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, radek tymecki

Awatar użytkownika

Soundioxide
Zaawansowany
Posty: 118
Rejestracja: 12 lut 2008, 19:33
Lokalizacja: Ruda Śląska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90124 autor: Soundioxide » 09 lis 2010, 10:36

Ostatni post z poprzedniej strony:

Hmm... mając na uwadze pytanie zadane w tytule wątku, śmiałbym stwierdzić, że DLA KAŻDEGO.

W zasadzie teoretycznie, bo praktyka, rzeczywistość i sytuacje, które sam obserwuję oraz z którymi spotykają się tutejsi współforumowicze, pokazują co tak naprawdę jest grane. I dysputa na ten i podobne tematy będzie się ciągnęła jeszcze długo. Wydaje mi się, że tego typu wątki mają to do siebie, że operują w specyficznym obszarze i mają podobne zagadnienia i tematy, które pozwolę sobie zebrać w punkty - może będzie łatwiej się do poszczególnych odnieść:

1. Definicja klasycznej muzyki elektronicznej
W obecnych czasach jest tylu twórców, nurtów i odmian, że odbiorca często może się mylić, ale samo pojęcie "mylić" jest pojęciem względnym, kwestią indywidualnego gustu i percepcji. Inną sprawą są klasyczni twórcy gatunku, pionierzy, chociażby ci wykonawcy mający swoje wydzielone obszary na tym forum. Czas jednak mija i również dla nich samo pojęcie 'muzyka elektroniczna' ma już inny wydźwięk. Wydaje mi się jednak, że niezależnie od czasu i miejsca, każdy z twórców chce przekazać jakąś treść w formie dźwięku i znaleźć dla tej treści odbiorcę.

A skoro już o odbiorcach mowa...

2. Komercja i masowość
Obecnie żyjemy w czasach jakich żyjemy i myślę, że trudno w tej chwili zaprzeczyć masowości, komercjalizacji i dostępności szeroko pojmowanej muzyki rozrywkowej. O wartości tejże muzyki nie ma co w tym momencie dysputować. Fakt jednak pozostaje faktem, w tymże zalewie różnorodnych dźwięków niewiele miejsca pozostało muzyce, o której tutaj dyskutujemy. Niszowość tejże muzyki wydaje mi się niezaprzeczalna, ale sądzę że dotyczy to również sporej ilości innych nurtów muzycznych.

3. Klasyczna muzyka elektroniczna - muzyka niszowa
Kontynuując wątek rozpoczęty w poprzednim punkcie... Wiadomo, że jeśli nie każdy, to sporo twórców chciałoby trafić do jak największej liczby odbiorców. Jednak sprawy wspomniane poprzednio powodują, że często sytuacja jest zgoła inna, co czasami prowadzi do różnego rodzaju frustracji, niepokojów i ogólnego zdołowania. Hmm... tak się teraz zastanawiam, bo osobiście powinienem odczuwać frustrację podwójnie, bo ze swoją twórczością czuję sie niszowo już w niszowym gatunku muzyki...

Fakty pozostają faktami i nie wygląda na to, żeby miało się coś zmienić, pozostaje pytanie

4. Co z tym generalnie zrobić?
Pytanie zostało zadane milion razy na tym forum i przedyskutowane kilka razy więcej.
Moim zdaniem rzecz polega na tym że właśnie o to chodzi, żeby jakiś szum robić, bo póki szum będzie to ktoś się tym zainteresuje, zajrzy, poczyta, posłucha i może się da przekonać. Póki jest szum, póki są twórcy, sprawa nie powinna zginąć. A że trudno jest przetrwać w tym całym zgiełku przemysłu rozrywkowego?

Hmm...

Tego typu sprawy wymienione w tych czterech punktach były i będą się pojawiać w różnych wątkach, sprawa jest oczywista... Ale wróćmy do pytania zadanego w tytule tego wątku - mając na uwadze te 4 punkty, odpowiedź na to pytanie nie jest prosta i jednoznaczna, i prawdopodobnie nigdy nie będzie - chyba że w przyszłości czeka nas jakaś rewolucja muzyczno-kulturalna. Prawdopodobnie będzie jakaś rewolucja, ale raczej nie w tym kierunku, w którym byśmy sobie życzyli...

Ale chciałem dodać w tym temacie nieco swoich przemyśleń. Tak jak wspomniałem na początku tego postu, teoretycznie klasyczna muzyka elektroniczna jest dla każdego. To, że trudno jest trafić w szersze grono odbiorców, wynika z punktu 2 i 3, poza tym większość przeciętnych słuchaczy muzyki trawi to, co się im podaje na tacy, w telewizji i radio. Ten samonapędzający się kombajn muzyczno-rozrywkowo-komercyjno-biznesowy jest w ciągłym ruchu i wygląda na to że nieprędko stanie.

Dlatego też muzyka, której jesteśmy twórcami i słuchaczami póki co będzie miała swój niewielki obszar działania. Rzecz polega na tym, żeby w ramach tego obszaru działać i w miarę możliwości ten obszar poszerzać, centymetr po centymetrze.

Dlatego też:
- niech słuchacze słuchają, dzielą się wrażeniami, polecają różnych wykonawców, wspierają, recenzują, kupują...
- twórcy niech tworzą, dzielą się swoimi pomysłami, elektronicznymi dźwiękami i klimatami. Osobiście dopiero na tym forum przekonałem się, jak sporo jest naszych rodzimych twórców, których obecnie słucham częściej niż innych wykonawców. Sam osobiście, po ładnych kilku latach przerwy, wziąłem się za tworzenie. Co z tego wyniknie to już inna sprawa...
- jeśli jest to możliwe, propagujmy tego typu muzykę w różnych kręgach. Oczywiście są również od tego instytucje, media i inne firmy, ale jak najczęściej z nimi bywa, nastawione są na co innego. Ale może zacznijmy od siebie i swojego najbliższego otoczenia. Sam mam na 'sumieniu' przynajmniej jedną osobę, którą przekonałem do tego rodzaju muzyki. Cieszy mnie to, że pojawiają się na forum nowe, młode osoby, które interesują się elektronicznymi dźwiękami. Myślę, że sam jak już będę ojcem, to postaram się wszczepić w potomstwo nieco wrażliwości na muzykę, również elektroniczną.

Nie łudźmy się, że podążą za nami rzesze ludzi, media i instytucje zmienią profil... ale póki będziemy mówić, działać i tworzyć, zawsze będzie jakieś grono ludzi skupionych wokół tej muzyki. I oby to grono się z czasem powiększało.
Pozdrawiam,
Andrzej

Soundioxide na Jamendo

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90133 autor: Belmondo » 09 lis 2010, 12:40

Soundioxide pisze:Dlatego też muzyka, której jesteśmy twórcami i słuchaczami póki co będzie miała swój niewielki obszar działania.


Tak naprawde zdanie to dotyczy kazdego rodzaju muzyki, wymagajacego do sluchacza pewnego skupienia (a nie odbioru w tramwaju czy na ulicy), nie bedacego main streamem.
Z muzyka elektroniczna jest jednak jeszcze pewien prolem. O ile w innych gatunkach dajmy na to jazz, blues itp trzeba naprawde umiec grac, to w przypadku muzyki elektronicznej wystarczy kupic instrument i uparcie wierzyc ze sie umie. Ludzie, nawet Ci nie zwiazani z muzyka, ale troche osluchani mimo wszystko wyczuja, ze "cos jest nie tak", wiec to raczej nie kwestia ze odbiorca moze sie mylic w natloku podgatunkow nurtow i odmian.
A masowosc ? Mysle, ze w tym momencie, dzieki internetowi, klasyczna muzyka elektroniczna ma wiecej odbiorcow niz 20 czy 30 lat temu. Nie oczekujmy zbyt wiele. Zreszta po co. Ona nigdy nie byla i nie bedzie masowa (i to raczej postrzegalbym jako zalete a nie wade), a czesto nawet sami tworcy robia wszystko zeby jej zaszkodzic niestety.
Zastanawia mnie jeszcze jedna ciekawa tendencja. Wielu tworcow rowniez i tutaj narzeka, ze nikt nie kupuje plyt, ze ludzie nie chodza na koncerty itd. To tez imho nie pomaga w postrzeganiu tej muzyki. O ile w pewnym stopniu mozna zrozumiec, ze fajniej by bylo gdyby miec rzesze odbiorcow, to ja chcialbym zapytac co oni robia ku temu zeby to zmienic ? Dla kogo oni tak naprawde tworza, dla siebie, dla publiki, pod publike ? Co jest celem ? Sprzedaz plyt ? Ilosc fanow ? Spelnienie ? Pasja ? Sztuka ? Dlaczego innym sie udaje (mam na mysli tych, ktorzy bez problemu sprzedadza naklad 1000 plyt) a innym nie ? Mysle, ze warto sobie odpowiedziec najpierw na te pytania. I dppiero wtedy zadac pytanie- dla kogo jest ta muzyka ?
Taka w tym momencie mam teorie :).

Pozdr
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


margot302
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 17 sty 2010, 17:26
Lokalizacja: ...
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90138 autor: margot302 » 09 lis 2010, 14:44

hm.Też przytaknę ,że nigdy ta muzyka nie będzie specjalnie popularna...Ale można popatrzeć z innej strony...Może i lepiej!Wtedy nie będzie i wielkiej tandety,banału.A nadal wszyscy(powiedzmy)będą się starać, może dla czystej idei.Muzyka pozostanie wyjątkowa.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2010, 15:00 przez margot302, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Soundioxide
Zaawansowany
Posty: 118
Rejestracja: 12 lut 2008, 19:33
Lokalizacja: Ruda Śląska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 43
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90139 autor: Soundioxide » 09 lis 2010, 15:52

Z kwestiami tandety i banału podchodziłbym ostrożnie do sprawy. Odkąd tworzenie muzyki elektroniczno-pochodnej przestało być 'elitarne' i trafiło pod przysłowiowe strzechy, w necie zaroiło się od różnego rodzaju grajków i didźejów, a na stronkach zatrzęsienie rozmaitych "produkcji". Jest to w sumie zjawisko ogólne i powszechne. Nie znaczy to, że trzeba tworzyć jedynie symfonie i uwertury, bo i nieco lżejsze klimaty też są potrzebne.

Można powiedzieć, że dobra muzyka niezależnie od gatunku znajdzie swojego odbiorcę i sama się obroni. Z drugiej strony ilu jest jeszcze dobrych wykonawców elektronicznych klimatów, którzy 'giną' w zatrzęsieniu dostępnej masie muzyki w Internecie? Dlatego też dobrze że jest to forum, gdzie generalnie można zwrócić uwagę na tego czy innego wykonawcę. Internet jest nawet fajną sprawą - można w prosty sposób trafić do szerszego odbiorcy i w stosunkowo niedługim czasie uzyskać jakiś komentarz zwrotny.

Ogólnie mówiąc, dla sporej grupy tutejszych współforumowiczów mam ogromny szacun za to co robią i za to, że tego typu muzyka nie przemija i wciąż powstają nowe elektroniczne klimaty. Tak proszę państwa trzymać, nie narzekać tylko robić swoje ku popularyzowaniu i odpowiednim potrzeganiu tej wyjątkowej muzyki.

PS. W porównaniu z niektórymi tutejszymi wykonawcami postrzegam siebie jako właśnie takiego "komputerowego plumkacza". Ale i tam mam zamiar dalej się tym zajmować, może z czasem uda mi osiągnąć poziom, który będzie satysfakcjonował nie tylko mnie, ale przyciągnie również większą ilość słuchaczy...
Pozdrawiam,

Andrzej



Soundioxide na Jamendo

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


margot302
Zaawansowany
Posty: 137
Rejestracja: 17 sty 2010, 17:26
Lokalizacja: ...
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90141 autor: margot302 » 09 lis 2010, 16:24

napisałam wyżej "A nadal wszyscy (powiedzmy)będą się starać..."Tu było zaznaczone słowo "powiedzmy".Wiadomo jak jest..Ale więcej papki jest w komercyjnej muzyce.-byle do tańca ,na imprezę nadawało się. Jeszcze dopiszę do kwestii Belmonda_jeśli moje skromne zdanie się liczy...Masz rację artyści powinni starać się szerzej propagować muzykę .Może ktoś się znajdzie i spodoba się El-muzyka.Jednak to też nie jest pewne.Obserwoweałam ludzi na koncercie (,znanego el muzyka )Promował swoą muzykę.I co?Zgraja kompletnie znudzona,co najwyżej stare znane kawałki ich ruszyły do pląsów..No może warto choćby dla jednego wrażliwca to robić i starych sympatyków.Ale stwierdzę ,że mimo starań i tak to muzyka będzie ceniona przez mniejszość.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2010, 16:36 przez margot302, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90142 autor: esflores » 09 lis 2010, 16:26

Soundioxide pisze:Z kwestiami tandety i banału podchodziłbym ostrożnie do sprawy. Odkąd tworzenie muzyki elektroniczno-pochodnej przestało być 'elitarne' i trafiło pod przysłowiowe strzechy, w necie zaroiło się od różnego rodzaju grajków i didźejów, a na stronkach zatrzęsienie rozmaitych "produkcji". Jest to w sumie zjawisko ogólne i powszechne. Nie znaczy to, że trzeba tworzyć jedynie symfonie i uwertury, bo i nieco lżejsze klimaty też są potrzebne.

Można powiedzieć, że dobra muzyka niezależnie od gatunku znajdzie swojego odbiorcę i sama się obroni. Z drugiej strony ilu jest jeszcze dobrych wykonawców elektronicznych klimatów, którzy 'giną' w zatrzęsieniu dostępnej masie muzyki w Internecie? Dlatego też dobrze że jest to forum, gdzie generalnie można zwrócić uwagę na tego czy innego wykonawcę. Internet jest nawet fajną sprawą - można w prosty sposób trafić do szerszego odbiorcy i w stosunkowo niedługim czasie uzyskać jakiś komentarz zwrotny.
.


I dlatego jeszcze raz proszę o rozpatrzenie koncepcji rozszerzenia "spectrum muzycznego" tego forum - pukają tu coraz częściej młodzi ludzie z nową muzyką - wpuśćmy ich - stwórzmy dla nich jakąś platformę, spróbujmy dyskutować o tej muzyce, o klasycznej i tej nowej. Pozwólmy sobie i im mówić swobodnie co sądzą o klasyce, pozwólmy sobie mówić o ich muzyce. Korzyści będą obopólne, ale są uwarunkowania, tak oni jak i my musimy przyjąć pewien konwenans. tzn traktować się poważnie, to jest jakiś pomysł na wyjście z niszy.
Drugi to maksymalna konsolidacja, już o tym pisałem ale to raczej utopia, chyba, że znajdziemy forsiastego sponsora, który nie ma co z kasą robić i chętnie by sie zabawił.
Klasyczna czy tradycyjna muzyka elektroniczna i nie tylko elektroniczna gromadzi wokół siebie ludzi o bardzo różnych charakterach ale łączy ich jedno - wrażliwość, która niestety nie pomaga przy formalnych przedsięwzięciach.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90147 autor: fantomasz » 09 lis 2010, 21:12

esflores pisze:wpuśćmy ich - stwórzmy dla nich jakąś platformę, spróbujmy dyskutować o tej muzyce, o klasycznej i tej nowej.

O ile będą chcieli dyskutować, prędzej czy później wzgardzą drętwą nutą zgredów i będą pławić się we własnym sosie. W tej sprawie jestem na nie.
Kraftolog f.
--
Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 335
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90148 autor: monophonic » 09 lis 2010, 21:45

fantomasz pisze:
esflores pisze:wpuśćmy ich - stwórzmy dla nich jakąś platformę, spróbujmy dyskutować o tej muzyce, o klasycznej i tej nowej.

O ile będą chcieli dyskutować, prędzej czy później wzgardzą drętwą nutą zgredów i będą pławić się we własnym sosie. W tej sprawie jestem na nie.


Z drugiej strony ja jestem na nie, jeśli młody człowiek wita się jako nowy członek Forum i w związku z tym, że słucha rapu - z miejsca "stare zgredy" wyrokują "pomyłkę strony" lub radzą mu "nawrócenie"... To jest właśnie drętwe, z miejsca może zniechęcić, a skoro ktoś tu już zajrzał, poczytał (mam nadzieję) i się zarejestrował - dlaczego nie umożliwić mu pogłębiania wiedzy, zainteresować alternatywą dla jego przekonań? Przeca nie samą "klasyczną muzyką elektroniczną" Studio Nagrań żyje, mimo że takie było zapewne w zamiarze. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i chyba osamotniony w osądzie nie jestem. Jeśli jegomość będzie się brzydko zachowywał - od czego mamy Szanownych Moderatorów..? Nie zamykajmy się w konserwie. ELitarnej konserwie we własnym sosie :wink:
Pozdrawiam
AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90149 autor: fantomasz » 09 lis 2010, 22:12

Rzecz w tym, że profil forum, jego tematykę, już określono. Nikt nas w dyskusjach nie ogranicza, jeśli ktoś uzna, że czas zaczepić o nowe brzmienia, jak najbardziej może zacząć dyskusję. Są przecież z nami fachowcy, jak chociażby jman z nowamuzyka.pl
Ale nie powinniśmy forum rozmywać. Dziś dopuśćmy do głosu miłośników hip-hopu, niech zamiast klasycznej el-muzyki, dyskutują o hip-hopie, jutro przyjdą miłośnicy Bayer Full zachwyceni możliwościami remizowego Casio. I też będą rozmawiać, jak bardzo Kraftwerk czy Klaus Schulze nie potrafią nagrać fajnej muzyki do tańczenia na dyskotece w Koziej Wólce.
Ja pamiętam secesję miłośników JMJ, dla których za mało tutaj było dyskusji o ich idolu, za mało było bałwochwalczego uwielbienia. Nie uważam, by na ich odejściu cokolwiek Studio Nagrań straciło.
Ostatnio zmieniony 09 lis 2010, 22:14 przez fantomasz, łącznie zmieniany 1 raz.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 29
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90150 autor: RadioactiveTangerine » 09 lis 2010, 22:20

AQ pisze:
fantomasz pisze:
esflores pisze:wpuśćmy ich - stwórzmy dla nich jakąś platformę, spróbujmy dyskutować o tej muzyce, o klasycznej i tej nowej.

O ile będą chcieli dyskutować, prędzej czy później wzgardzą drętwą nutą zgredów i będą pławić się we własnym sosie. W tej sprawie jestem na nie.


Z drugiej strony ja jestem na nie, jeśli młody człowiek wita się jako nowy członek Forum i w związku z tym, że słucha rapu - z miejsca "stare zgredy" wyrokują "pomyłkę strony" lub radzą mu "nawrócenie"... To jest właśnie drętwe, z miejsca może zniechęcić, a skoro ktoś tu już zajrzał, poczytał (mam nadzieję) i się zarejestrował - dlaczego nie umożliwić mu pogłębiania wiedzy, zainteresować alternatywą dla jego przekonań? Przeca nie samą "klasyczną muzyką elektroniczną" Studio Nagrań żyje, mimo że takie było zapewne w zamiarze. Myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie i chyba osamotniony w osądzie nie jestem. Jeśli jegomość będzie się brzydko zachowywał - od czego mamy Szanownych Moderatorów..? Nie zamykajmy się w konserwie. ELitarnej konserwie we własnym sosie


O właśnie, ciekawy wątek został podjęty. Dziwnie to wygląda, że sporo miejsca tutaj (poza elektroniką) zajmują odmiany rocka (ze szczególnym uwzględnieniem rocka progresywnego, zwłaszcza "zelektronizowanego") a taki np. rap okazuje się czymś gorszym. Sam zaczynałem od metalu (co prawda tylko Rammstein ale jednak :P) i polski hip-hop (1 czy 2 dni - w ogóle uznałem, że to nie dla mnie) a nawróciłem się na "słuszną wiarę" (bez podtekstów). Myślę, że skoro coraz więcej młodych osób wchodzi na to forum, mniej lub bardziej związanych z elektroniką to właśnie starsze pokolenie, które przeżyło "elektroniczną rewolucję" (ktoś pisał tutaj o tej atmosferze tajemniczości powiązanej z elektroniką i syntezatorami, które w pewnej formie spowszedniały obecnie) powinno ukierunkować przyszłych słuchaczy i wskazać coś lub kogoś, kto zasługiwałby na miano klasyka (tak jak Bach, Chopin czy Mozart są klasykami muzyki poważnej). Nie wszyscy kojarzą Tangerine Dream czy Klausa Schulze. Są tacy, dla których poziom granej muzyki, zwłaszcza przez KS, jest za wysoki i poszukują czegoś lżejszego (może niekoniecznie Jean Michel Jarre). O ile dla nas, jako znawców gatunku, KS czy TD to są w pewnym sensie Bachowie, Chopinowie czy Mozartowie elektroniki to dla przeciętnego zjadacza chleba taką ikoną gatunku jest właśnie JMJ. Co poniektórzy może usłyszeli "Enjoy The Silence" Depechów w radiu ;). Myślę, że "wstęp do muzyki elektronicznej" powinien odbyć się nie poprzez zgłębianie KS czy TD ale przez sięgnięcie do Kraftwerk, JMJ (bądź co bądź, zrobił coś wielkiego - Oxygene, Equinoxe, MF, Concerts In China, Chronologie, Oxygene 7-13) i może DM. Jeśli chcemy przetrwać jako społeczność "elektroników", musimy dać szansę młodym (np. ja czy Zap44, którzy sami wcześniej się "naelektryzowali" ;)) nie tylko weteranom gatunku ale też i "zielonym". Nie wiem czy coś do tego należy dodać, czy "tylko" uporządkować ale myślę, że ktoś się wysili, przeczyta i chociaż przytaknie z politowaniem :wink: . Dziękuję za uwagę ;).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

fantomasz
Habitué
Posty: 8148
Rejestracja: 02 kwie 2004, 15:14
Lokalizacja: Uniejów
Jestem muzykiem: Nie
Ulubieni wykonawcy: Kraftwerk, Laibach, 2+1, ABBA
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90151 autor: fantomasz » 09 lis 2010, 22:24

AmimanPL pisze:Dziwnie to wygląda, że sporo miejsca tutaj (poza elektroniką) zajmują odmiany rocka (ze szczególnym uwzględnieniem rocka progresywnego, zwłaszcza "zelektronizowanego") a taki np. rap okazuje się czymś gorszym.

O tymże pisałem - jeśli ktoś z nas, miłośników klasycznej el-muzyki, chce w rozmowie sięgnąć gdzie indziej, to może to robić bez uszczerbku dla forum.
Nie zrównywałbym jednak rocka progresywnego do rapu. Tak jak nie równam klasycznej el-muzyki z hedonistycznie prymitywnym disco.
Kraftolog f.

--

Ostatnio z propozycją współpracy zwrócił się do nas sam Michael Jackson. Oczywiście odmówiliśmy (Kraftwerk, 1985).

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


RadioactiveTangerine
Habitué
Posty: 1160
Rejestracja: 17 wrz 2008, 21:11
Lokalizacja: Karczew
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 29
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90152 autor: RadioactiveTangerine » 09 lis 2010, 22:38

Owszem, ja nie twierdzę, że każdy gatunek jest tak samo równy. Sporą rolę w szufladkowaniu i "przyklejaniu gęby" (za Gombrowiczem, wrócił mi ten tekst właśnie teraz - przed maturą zdązyliśmy przerobić Ferdydurke;)) poszczególnym gatunkom. I tak rock kojarzy się nam z dzikością, powerem, mocą a metal ze złem (chyba wiecie co mam na myśli ;)) zaś techno i disco z prymitywizmem muzycznym. Co do techno - to nasi mniej lub bardziej rozwinięci bracia ;) - w końcu panowie z Kraftwerk "spłodzili" techno a przynajmniej jego podstawy. Sam nie słucham rapu/hip-hopu (dla mnie, jako laika, są to synonimy) więc nie chciałbym się wypowiadać i udawać eksperta. Myślę, że wiele zależy od tekstów danego wykonawcy a sam gatunek jest tylko formą jego przekazania. Fakt, że teksty nie są zawsze najwyższych lotów ale czy ktoś wymaga od współczesnego show-biznesu i teściarzy poetyckiego wręcz poziomu? Dla nas jako elektroników, materiałem twórczym jest dźwięk "ponadnormalny", nie dający się pozyskać z innego źródła niż poprzez syntezator. W ten sposób np. gitara jest "instrumentem normalnym" gdyż wydaje "normalny dźwiek". Zastrzegam iż nie znam się na technice elektronicznej - parę rzeczy o uszy się obiło, Moog, AKS, Emiment, VCS 3, Moog Liberation, oscylator ;) ale to nie jest chociażby minimalny poziom wiedzy.
http://pacisfear.blogspot.com/ (recenzje, bardzo rzadko co innego)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 335
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90153 autor: monophonic » 09 lis 2010, 22:51

Mi nie chodziło o to, żeby otwierać wątek "Peja i Slums Attack" w dziale "Inni muzycy polscy", ale żeby nie odstraszać niechęcią i traktowaniem z góry. A może chłopak chce dopytać o jakieś kwestie sprzętowe, może jednym z pierwszych postów będzie "co polecacie z oldschoolowej el-muzy na początek?" :wink: A tu już na wstępie dostał trzy cięte kontry na powitanie... Swoją drogą słyszeliście, że Bayer Full podpisało kontrakt w Chinach na 67 milionów płyt? :shock: Ponoć od dawna są tam bardzo popularni i grani przez ichniejsze dyskoteki. Nagrywają teraz fonetycznie chińskie wersje swoich największych przebojów :grin: I zapewne nie nagrywają ich na Casio...

Podsumowując i już nie jątrząc - jeśli ktoś nabruździ albo pisze głupoty - z miejsca dostanie po łapach i tyle. Ale tak skreślać na początku jest nieładnie... A ja lubię czasami (choć rzadko) K44 sobie też wrzucić. A tam już teksty nie są prymitywne wg mnie. I tak powiem :wink:
Ostatnio zmieniony 09 lis 2010, 23:17 przez monophonic, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90161 autor: esflores » 10 lis 2010, 9:52

Mnie tez nie chodziło o zaniżanie i rozmywanie. Jeśli ktoś będzie próbował wartościować za pomocą porównań to bardzo dobrze. Na pewno w sposób sensowny zostanie wyprowadzony z błędu. Myśląc o nowej muzyce miałem na myśli rzeczy raczej bardziej ambitne typu Amon Tobin, Auterche itp. Kiedyś zaczepiłem fanów takiej muzyki i dostałem pomimo pewnej niechęci bardzo rozsądne odpowiedzi. A i pewnie właśnie muzycy mieliby wiele do powiedzenia bo jest ich w Polsce wielu - sam prosiłem o nagrania - i sie naciąłem bo muzyka była naprawde ciekawa choć dość wymagająca a ja nie nic nie mogłem o niej napisać, po prostu pustka w głowie. Jak widzicie ja tez mam olbrzymi problem bo interesuję tak wieloma rzeczami, ze nigdzie tak naprawdę nie pasuję, próbuję więc kompromisów. Fantomasz trochę obawia sie bałaganu, będa spory to pewne ale na pewnym poziomie merytorycznym. Tomku, nikt tu nie będzie rozprawiał o meandrach rapu, czy jakiś durnych tanecznych figurach breakdancowych. Jestem za bo w swoich poszukiwaniach odnajduję w nowej muzyce ciekawe elementy, które naprawde mocno haczą o klasykę nie mówiąc już o różnych fenomenach tresciowo formalnych, które leżą odłogiem i w zapomnieniu. A wiesz ile jest ciekawej muzyki "automatycznej"
Ja jeśli czytam człowieka, który pisze o swojej ulubionej muzyce w sposób interesujący to natychmiast to sprawdzam na własne uszy. Oczywiście zdaję sobie sprawe z odmiennosci i trudności ale nie zamykajmy się bo mam wrazenie, ze duzo tracimy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90177 autor: Belmondo » 10 lis 2010, 16:56

Hmm przychylilbym sie lekko do zdania esfloresa. Nie obawialbym sie naglego najazdu hiphopowcow czy bayerfullowcow. Z trzeciej strony nazwa forum moze mylic (prosze tego nie odczytac jako wniosek o zmiane nazwy :)). AQ tez wykazal ploretariacka czujnosc i zauwazyl, ze jak sie ktos pojawi to z duzym prawdopodobienstwem nie zostanie namaszczony ;). Mysle, ze wyposrodkowanie miedzy "jestem na nie" a "jestem na tak" (zaraz pewnie brunet zaraz dostanie drgawek na cytowanie nie dobrej masonskiej tv) byc moze bylo by zlotym srodkiem.

Pozdr
Ostatnio zmieniony 10 lis 2010, 16:57 przez Belmondo, łącznie zmieniany 1 raz.
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Stefan
Habitué
Posty: 1750
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:23
Lokalizacja: Katowice
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90208 autor: Stefan » 12 lis 2010, 11:04

AQ pisze:: A tu już na wstępie dostał trzy cięte kontry na powitanie... .


No tak, ale np w moim przypadku nie dostał, i pewnie wielu innych Użytkowników też chętnie widziałoby tu tych co niekoniecznie słuchają JMJ czy TD.
Pamiętajmy że celem tego forum jest także POPULARYZOWANIE pewnego gatunku muzyki wśród osób nie znających tematu.
Biedni są nie ci, którzy mają mało, ale ci, którzy potrzebują wiele.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monophonic
Stary wyga
Posty: 335
Rejestracja: 08 maja 2009, 2:18
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90215 autor: monophonic » 12 lis 2010, 14:37

Stefan pisze:No tak, ale np w moim przypadku nie dostał

Wujek Stefan z klasą rapowego nowicjusza przywitał :hi:
Stefan pisze:Pamiętajmy że celem tego forum jest także POPULARYZOWANIE pewnego gatunku muzyki wśród osób nie znających tematu.

Podpisuję się. O tym samym wspominałem.
Pozdrawiam

AQ

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90242 autor: spawngamer » 13 lis 2010, 3:11

Dyskusja przypomina mi średniowieczną debatę - ilu diabłów zmieści się na główce szpilki? Przyjdą to przyjdą ( sami odejdą :mrgreen: ) a nie przyjdą też dobrze. I po co marnować prąd w laptopach na dywagacje a co by było gdyby...?

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Rumburak
Beton
Posty: 802
Rejestracja: 17 maja 2005, 10:07
Lokalizacja: Warszawa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90250 autor: Rumburak » 13 lis 2010, 11:58

spawngamer pisze:Dyskusja przypomina mi średniowieczną debatę - ilu diabłów zmieści się na główce szpilki? Przyjdą to przyjdą ( sami odejdą :mrgreen: ) a nie przyjdą też dobrze. I po co marnować prąd w laptopach na dywagacje a co by było gdyby...?



Idą idą, jeden z pałą, drugi z dzidą :rofl:

Słuchajcie, poza sporadycznymi "meteorami" (vide Kolega Hiphopowiec) nie stwierdziłem na tym forum poważniejszych dyskursów odnośnie "nowej muzyki" (jeśli już, to między nami). spawngamer ma rację, nawet jeśli przyjdą, to długo tu miejsca nie zagrzeją, po prostu to forum, jak i muzyka tu omawiana (przy całym szacunku dla muzyki, jak i forum) będzie dla większości z nich nudna. Dziś młódź czego innego szuka...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


esflores
Beton
Posty: 756
Rejestracja: 13 kwie 2006, 13:09
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #90253 autor: esflores » 13 lis 2010, 12:12

A ja wierzę, może naiwnie, że wśród młodych są ludzie bardziej uduchowieni z jakimiś ambicjami. Wchodźcie na forum, pytajcie, przedstawiajcie swoje fascynacje. Ja też w zasadzie nie słucham nowej muzyki, ale jeśli ktoś zachęci czemu nie. Wymieniajmy się ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5846
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #90258 autor: Belmondo » 13 lis 2010, 13:12

esflores pisze:A ja wierzę, może naiwnie, że wśród młodych są ludzie bardziej uduchowieni z jakimiś ambicjami. Wchodźcie na forum, pytajcie, przedstawiajcie swoje fascynacje. Ja też w zasadzie nie słucham nowej muzyki, ale jeśli ktoś zachęci czemu nie. Wymieniajmy się ;)


Sa. Maja duzo wieksze mozliwosci i duzo szybszy dostep do wszystkiego. Przy odrobinie ambicji i checi nic wiecej nie trzeba. Jakis czas temu przyszedl mlody zdolny chlopak posluchac swoich miksow (z jakas nowa elektronika) i jako jeden z przykladow obok Massive Attack puscilem DownTime Redshifta (tam dosc nisko schodzi bas w paru momentach a kwestia dotyczyla basu wlasnie) i wtedy pojawil sie usmiech na jego twarzy, az zanotowal skrzetnie namiary na wykonawce. Nie wiem na ile starczylo zapalu ale wkrecil sie nieco :smile:. W ta strone poszlo dosc gladko... ;)

Pozdr
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „O muzyce elektronicznej ogólnie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia