VangelisSee You Later

Moderatorzy: monsoon, fantomasz, spawngamer

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Habitué
Posty: 1005
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

See You Later

Post #11888 autor: jman » 26 wrz 2005, 18:56

To jedna z mniej docenianych płyt Vangelisa, wg mnie jedna z najlepszych - przepiękne utwory [genialny tytułowy, klimatyczny Memories of Green], intrygujący pierwszy kawałek [dziwaczny, specyficzny groove], świetne melodie, rozmach bez patosu...

Polecam gorąco.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #11894 autor: monsoon » 26 wrz 2005, 19:50

jman, trafione w sedno.

spotkałem sie z opinia, że see you later to najgorsza płyta v.
zapytałem: ile razy jej słuchałes?
raz, bo jest do dupy.

no i po rozmowie :wink:
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.


Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Habitué
Posty: 1005
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #11902 autor: jman » 26 wrz 2005, 20:30

W Encyklopedii Rocka na temat "SeeYou Later" pada tylko jedno zdanie: "płyta miała charakter stricte komercyjny" - czy coś w tym rodzaju. W Allmusic.com płyta dostała tylko 1,5 gwiazdki [tak niska ocena zdarza się tam bardzo rzadko], a w recenzji napisano, że wszystko z powodu nieobecności Andersona, co jest oczywiście bzdurą [Anderson pojawia się na płycie].

Pytanie - czy my jesteśmy głusi, może się nie znamy? To jeden z najlepiej wymyślonych albumów Vangelisa, taka muzyczna przygoda, do której chce się wracać.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #11905 autor: monsoon » 26 wrz 2005, 21:39

jman pisze:Pytanie - czy my jesteśmy głusi, może się nie znamy?


kto wie, jman, kto wie...
trzeba by to pytanie głęboko przemysleć.


co nie zmienia faktu, że ja see you later bardzo ale to bardzo poważam
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


toslink
Zaawansowany
Posty: 114
Rejestracja: 18 sty 2005, 13:55
Lokalizacja: Kraków
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #11923 autor: toslink » 27 wrz 2005, 12:53

Bardzo fajowa płyta, dość często do niej wracam. Jak słucham tej płyty, to kawa od razu lepiej smakuje... :D
"I saw the cities of many men, and learned their manners" - Homer`s "Odyssey"

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

maius
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 01 sty 2009, 15:52
Lokalizacja: Czarnylas
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99139 autor: maius » 13 sie 2012, 3:36

Pono w Holandii znajduje się wideło z sesji nagraniowej See you later

na razie tutaj przedbiegi
http://www.youtube.com/watch?v=JsdBX_bh1wk
Pax Vobiscum

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


rickdeckard
Doświadczony
Posty: 98
Rejestracja: 02 paź 2006, 21:19
Lokalizacja: Kielce
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99156 autor: rickdeckard » 15 sie 2012, 21:45

See You Later aranżacyjnie jest doskonała. Monsoon ma rację - aby ją docenić trzeba posłuchać a Nie usłyszeć. No i oczywiście Memories of Green...
rickdeckard

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99158 autor: brood.k » 16 sie 2012, 8:50

A mi się wydaje,że "problem" polega na oszczędnym aranżu. Płyta jest niezwykle kameralna, ciepła, taka [oczywiście w dobrym rozumieniu tego słowa] "knajpiano-jazzowa".
Przestrzeń, kosmos, rozmach, to nie tutaj. Ewentualne wykonanie koncertowe też widziałbym raczej w sali, a nie na scenie pływającej na wodzie :wink:
Brak tu kosmicznych brzmień, długich pogłosów, co może słuchacza wytrącić z przyzwyczajeń, ale co do komercyjności to się trochę nie zgodzę. Jak dla mnie, jest to forma pośrednia pomiędzy Vangelisem znanym wcześniej, a płytami sygnowanymi już jako "Jon & Vangelis". No i w sumie to tyle.

A prócz "Memories of Green" jeszcze ten fragment gdzie Anderson śpiewa "Where is my place? Where is my home?" Niby nic, a cudeńko :handup:
Ostatnio zmieniony 16 sie 2012, 8:57 przez brood.k, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

maius
Twardziel
Posty: 665
Rejestracja: 01 sty 2009, 15:52
Lokalizacja: Czarnylas
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99369 autor: maius » 16 wrz 2012, 11:17

hmm.. kolejne wideo ewidentnie niepochodzące z sesji nagraniowej Si ju lejter

http://www.youtube.com/watch?v=X9iwEy9esXw
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2012, 11:25 przez maius, łącznie zmieniany 1 raz.
Pax Vobiscum

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99373 autor: monsoon » 16 wrz 2012, 21:04

swoją drogą, kurcze, powtarzam się - ile tego nieopublikowanego, pochowanego materiału jest, a my nie mamy szans posłuchać....
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99384 autor: spawngamer » 17 wrz 2012, 21:13

monsoon pisze:swoją drogą, kurcze, powtarzam się - ile tego nieopublikowanego, pochowanego materiału jest, a my nie mamy szans posłuchać....
Szczerze wiele z materiałów dostępnych na bootlegach świadczy o tym że całe szczęście że nie zostało to wydane. Nie wszystko złoto...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99412 autor: monsoon » 20 wrz 2012, 22:37

Szczerze wiele z materiałów dostępnych na bootlegach świadczy o tym że całe szczęście że nie zostało to wydane. Nie wszystko złoto...


no to weźmy przypadek BR, wydanego dopiero 12 lat po filmie, tudzież gorzkie gody... ja nie mówię "wszystko", ale w tej ilości jaka jest schowana - jest dużo złota
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

spawngamer
Habitué
Posty: 2313
Rejestracja: 23 gru 2004, 15:33
Lokalizacja: Bydgoszcz
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99418 autor: spawngamer » 21 wrz 2012, 14:40

Jak ktoś chce posłuchać podróbki starego dobrego Vangelisa - klimaty lat 70 tych i 80 tych to szczerze polecam fantastyczną płytę - VITOULIS SAM & KOVAL SERGIO-LEONARD’05 - Vitoulis też popełnił wcześniej w klimatach vangelisowskich płytę La Voyage. Potem zaskakuje bo przechodzi do bastionu sekwenserzystów (Deus Irae, Tunguska)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Michael
Stary wyga
Posty: 318
Rejestracja: 25 lut 2006, 1:02
Lokalizacja: K-g
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #99423 autor: Michael » 21 wrz 2012, 20:37

monsoon pisze:
Szczerze wiele z materiałów dostępnych na bootlegach świadczy o tym że całe szczęście że nie zostało to wydane. Nie wszystko złoto...


no to weźmy przypadek BR, wydanego dopiero 12 lat po filmie, tudzież gorzkie gody... ja nie mówię "wszystko", ale w tej ilości jaka jest schowana - jest dużo złota


A propos Gorzkich Godów, jest jakakolwiek szansa, że ten soundtrack ukaże się oficjalnie ? Muzyka jest genialna (film wg mnie też kapitalny), a wydanie tematu głównego na składance "Reprise" zaostrzyło tylko mój apetyt :wink:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

monsoon
Habitué
Posty: 1584
Rejestracja: 12 sty 2005, 10:21
Lokalizacja: z Gdańska
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99471 autor: monsoon » 27 wrz 2012, 11:22

Michael pisze: jest jakakolwiek szansa, że ten soundtrack ukaże się oficjalnie ?


póki co są tylko bootlegi, i ani słowa o czymś więcej
A new life awaits you in the off-world colonies!
A chance to begin again in the golden land of opportunity and adventure.




Vangelis - strona bardzo nieoficjalna...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Habitué
Posty: 1005
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99765 autor: jman » 01 lis 2012, 20:48

Wracając do See You Later - ta płyta ma swoją dłuższą wersję, znajduje się tam kilka dodatkowych perełek. Polecam.

Czy jest kameralna? Kłóciłbym się. Przecież tam są bardzo bogato aranżowane, 9-minutowe kompozycje. A tytułowy kawałek to małe dzieło sztuki.

To generalnie zabawne, ale gdy ktoś pyta mnie jakiego Vangelisa polecam, zawsze mówię "See You Later". Aż dziewczyna kupiła mi to na vinylu :-)

Pozdro!

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

mariusz156
Niedoświadczony
Posty: 21
Rejestracja: 31 paź 2009, 19:15
Lokalizacja: Skegness
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99809 autor: mariusz156 » 06 lis 2012, 15:48

oczywiscie w stu procentach popieram jman'a tytulowy kawalek jest najlepszy z tej plyty, w tym kawalku jest moc.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #99811 autor: brood.k » 07 lis 2012, 15:05

jman pisze:Czy jest kameralna? Kłóciłbym się. Przecież tam są bardzo bogato aranżowane, 9-minutowe kompozycje.

A ja się może nieprecyzyjnie wyraziłem. Nie tyle chodziło mi o bogactwo aranżacji, ale o nastrój i sposób realizacji - zauważ, płyta nie ma wielkich przestrzeni, kosmicznych pogłosów, wszystko jest podane punktowo.klubowo, tu jeden instrument, tu drugi,tu trzeci, nie ma chórów, rozległych padów, kosmicznego patosu ;) itp . To nie są przestrzenie znane z "The City" czy z "Direct". I to mi się właśnie podoba w tej płycie - jest inna.

I dzięki za info o rozszerzonej wersji, nawet nie wiedziałem o istnieniu takiej, poszukam.
Ostatnio zmieniony 07 lis 2012, 15:07 przez brood.k, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Autor tematu
jman
Habitué
Posty: 1005
Rejestracja: 26 wrz 2005, 18:19
Lokalizacja: Wrocław
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #99972 autor: jman » 16 lis 2012, 16:52

Hmm, to ciekawe, że tak odbierasz ten album. Dla mnie to Vangelis z krwi i kości - taki, jakiego uwielbiam. Ideał, bo wszystkie wielkie poprzednie albumy mają dla mnie jakieś minusy:

Albedo i Spiral: gorsze momenty, banalność syntetycznych aranży
Heaven & Hell: momentami zbytnio napuszone, chóralne
China: znów zbyt syntetyczne, momentami przesycone aranże

Na See You Later Vangelis osiągnął idealne proporcje między popem i elektroniką, polał to doskonałymi kompozycjami i intrygującymi aranżami, w których słychać sporo żywych instrumentów. To powoduje, że dziś taka "China" jednak trąci myszką, natomiast "See You" jest cool, wciąż intryguje :-)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

greenocean
Doświadczony
Posty: 75
Rejestracja: 24 mar 2009, 0:35
Lokalizacja: Giżycko
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #114985 autor: greenocean » 06 maja 2018, 21:42

jman pisze:To powoduje, że dziś taka "China" jednak trąci myszką, natomiast "See You" jest cool, wciąż intryguje :-)

Oj, intryguje! Ciekawe, jakby brzmiała pierwotna "wersja" z 1975 (którą podobno RCA odrzuciła). Być może, jak utwór "Gestation". Końcówka "Neighbours Above" (sekwencja basu) i początek "I Can't Take It Anymore" (bardzo podobna sekwencja, tylko wolniejsza)... Może Neighbours miał być pierwszy, ale ostatecznie nie wszedł do albumu?

Niemniej, "SYL" brzmi do dzisiaj bardzo świeżo. Ten album zdecydowanie zyskuje po latach. Pierwszy utwór, z tym depresyjnym, "złowieszczym" tekstem ("nie mogę już tego znieść") i znakomitym aranżem, drugi - jeszcze mocniejszy w wymowie i jeszcze bardziej syntetyczny. Kto go przetłumaczy, ten zrozumie, co Vangelis "chciał przez to powiedzieć". Dalej: "Memories" (na tle syren jest zmiksowana 8-bitowa gierka komputerowa) i dla kontrastu: "Not A Bit - All Of It"- reklama, żart, drobna kpinka. Suffocation (uduszenie) - katastrofa w fabryce w Seveso we Włoszech w 1976 (wówczas największe chemiczne skażenie ludności w Europie, przed awarią w Czarnobylu) i finałowe jazz-rockowe "See You Later" z musicalową końcówką.
Vangelis w wywiadach mówił, że drwi sobie z tytułowego powiedzonka, które nic nie znaczy. Ale ja odczuwam, że ten album był odreagowaniem po współpracy z firmą RCA ("środkowy palec" z "pocałujcie mnie wszyscy w de") Tym bardziej, że dwa lata wcześniej w 1978, Vangelis wydał "disco-żart" pod pseudonimem "Mama'O" https://www.youtube.com/watch?v=9EUvIi2FKRI

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Vangelis”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości

Studio Nagrań : Zastrzeżenia