Edgar Froese"Edgar Froese - grajek"

Moderator: fantomasz

Awatar użytkownika

itafron
Doświadczony
Posty: 73
Rejestracja: 09 sty 2013, 22:25
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Klaus Schulze, Peter Baumann, Manuel Goetsching, Thomas Koner, Geir Jensen
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #106503 autor: itafron » 24 lut 2014, 23:48

Ostatni post z poprzedniej strony:

Godnymi uwagi byłyby wówczas tylko solówki Klausa.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

 
TEST
Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106505 autor: DiKey » 25 lut 2014, 9:09

W swoich najlepszych latach Edgar umiał dorabiać ładne zakończenie utworom zespołu i swoim własnym, bardziej niż Klaus dbał o formę estetyczną. Klausio z reguły kończył na ekstatycznych solówkach + efekty. Froese był bardziej wrażliwym na melodie, co go zresztą chyba potem zgubiło, hi hi.. Schulze koncentrował się na budowie klimatu, w czym był niekwestionowanym mistrzem. Obecnie obydwaj powinni bardziej bawić wnuki niż wyciskać soki i dodatkowe euro z czego się da...

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106506 autor: Geronimo » 25 lut 2014, 12:57

rzecz w tym ,że Edgar po prostu nie chce tak grać jak dawno temu. Z jakiś powodów chciał , aby go nie kojarzono tylko z klimatami a'la "Ricochet" czy "Stratosfear". Postanowił się od tego odciąć.
Gdy Dikey, patrzysz na dzisiejszą muzykę TD tylko z zewnątrz, masz mylne wrażenia.Tu trzeba czegoś więcej,dotrzeć do samego jądra utworów,do tego zamysłu ,idei,bo każda z tych nowych płyt to właśnie jakiś zamysł,idea.Wtedy jak to dociera do słuchacza,to pojmuje całość.

Zauważcie,że muzyka TD w latach 70-tych wydawała się tak wyjątkowa dlatego,że oddziaływała i oddziaływuje do dziś na poziomie emocji.Natomiast muzyka Edgara i spółki po 1990 roku wymaga od słuchacza głębszego zaangażowania.

Tak ardgalen, utwór "escape" znakomity.Lokomotywą może też być "shunyata".Ale dla mnie i tak cała płyta wspaniała.W ogóle myślę,że w miarę jak powstawały kolejne części serii "Atomic Seasons" , to każda kolejna była lepsza od poprzedniej.Bardzo udana seria.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106507 autor: DiKey » 25 lut 2014, 13:45

Dorosły człowiek dokonuje wyborów. Mój czas jest cenny i po jednokrotnym wysłuchaniu większości nowych dokonań Edgara wiem, że to nie ta półka. To produkt niższej jakości. Ty Geronimo jesteś niejako mentalnym więźniem swojego pokolenia. Dla Ciebie nazwiska Froese i Schulze będą częścią życia, jak oddychanie i wyciśniesz z tej muzyki ile się da. Ja to rozumiem. Po części ulegam temu samemu procesowi. Ale metoda porównawcza jest bezlitosna. To popłuczyny dawnej ich świetności. Ja nie chcę po iluś tam latach konsumowania muzycznych delikatesów, zaspokajać swoje zapotrzebowanie na muzykę towarem ładnie opakowanym, ale... w środku będącym niczym chleb marketowy produktem odświeżanym, jednak małowartościowym. Trzeba się umieć pogodzić z faktem że to schyłek bohaterów i nie konsumować byle czego. Taka jest moja subiektywna opinia ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106508 autor: Geronimo » 25 lut 2014, 16:52

A ja myślę,że Ty nie rozumiesz, albo nie chcesz rozumieć,że świat jest dziś w innym miejscu,stąd propozycje ze strony wielu artystów, którzy tworzyli też dawniej (np. Edgar,Klaus ) są dziś inne niż kiedyś. Uważam,że Ty po prostu idealizujesz swoją młodość i dlatego trudno Ci nawet spróbować uchwycić , to co dziś ma do zaoferowania Edgar czy Klaus.Zważ ,że ja też jeszcze niedawno byłem radykałem,jeśli chodzi o twórczość TD (ceniłem wyłącznie lata 70-te),ale dałem Edgarowi szansę.Że tak powiem " idziesz z kimś 2 mile,a ten ktoś chce iść dalej,to idź z nim 5 mil". :smile:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106509 autor: DiKey » 25 lut 2014, 16:54

Nie jestem radykałem w kwestiach muzycznych, smakoszem bardziej :)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106510 autor: Geronimo » 25 lut 2014, 16:55

pisałem o sobie głównie.

[ Dodano: 2014-02-25, 18:00 ]
"220 Volt" i "Joanne d'Arc" zakupione! :listen: :smile:
Ostatnio zmieniony 25 lut 2014, 16:56 przez Geronimo, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

alpha1
Stary wyga
Posty: 273
Rejestracja: 03 mar 2009, 15:36
Lokalizacja: Głogów
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106512 autor: alpha1 » 25 lut 2014, 21:32

Panowie zamiast się spierać, posłuchajcie Thorstena Quaeschinga. Facet nie jest obciążony genetycznie latami 70 i 80 w TD, więc nikt nie będzie się go czepiał za to jak teraz gra, a gra właśnie w stylu Mandarynek z ostatnich 25 lat. Tylko że robi to o niebo ciekawiej niż Edek z kompanią. :handup:
alpha1

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5770
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106514 autor: Belmondo » 25 lut 2014, 22:37

Geronimo pisze:rzecz w tym ,że Edgar po prostu nie chce tak grać jak dawno temu. Z jakiś powodów chciał , aby go nie kojarzono tylko z klimatami a'la "Ricochet" czy "Stratosfear". Postanowił się od tego odciąć.
Gdy Dikey, patrzysz na dzisiejszą muzykę TD tylko z zewnątrz, masz mylne wrażenia.Tu trzeba czegoś więcej,dotrzeć do samego jądra utworów,do tego zamysłu ,idei,bo każda z tych nowych płyt to właśnie jakiś zamysł,idea.Wtedy jak to dociera do słuchacza,to pojmuje całość.

Zauważcie,że muzyka TD w latach 70-tych wydawała się tak wyjątkowa dlatego,że oddziaływała i oddziaływuje do dziś na poziomie emocji.Natomiast muzyka Edgara i spółki po 1990 roku wymaga od słuchacza głębszego zaangażowania.
.


Kompletnie nie zgadzam sie z zadna z tych tez, bardzo watpliwych zreszta.
Przede wszystkim sam nie bylby w stanie stworzyc czegos takiego jak w/w, wiec jego chcenie tu nie ma nic do rzeczy.
Po drugie zagladajac do samego jadra tej muzyki mozna bardzo szybko dojsc do wniosku, ze to wszystko mozna zagrac jedna reka jakby to PM7 podsumowal, slusznie zreszta.
Po trzecie muzyka TD lat 70-tych nie byla wyjatkowa bo oddzialywala emocjonalnie (a to akurat jest skutek, a nie powod), tylko dlatego, ze byla wtedy nowa i nieznana wczesniej. A nam byla jeszcze bardziej nieznana, ze wzgledu na zelazna kurtyne i inne utrudnienia w kontemplowaniu muzyki.
Po czwarte, bez jaj, teza, ze muzyka EF lat 90-tych wymaga glebszego zaangazowania, to chyba jakis zart (chyba, ze prima aprilisowy, w koncu miesiac zostal).
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

DiKey
Beton
Posty: 963
Rejestracja: 31 mar 2004, 8:26
Lokalizacja: Prosto z chmur
Jestem muzykiem: Tak
Ulubieni wykonawcy: Zazwyczaj słucham samego siebie, bo lubię :)
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 54
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106515 autor: DiKey » 25 lut 2014, 22:39

Belmondo ma rację.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

itafron
Doświadczony
Posty: 73
Rejestracja: 09 sty 2013, 22:25
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Klaus Schulze, Peter Baumann, Manuel Goetsching, Thomas Koner, Geir Jensen
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #106567 autor: itafron » 02 mar 2014, 19:50

[ Dodano: 2014-03-02, 19:59 ]
Geronimo pisze:A może po prostu dziś swój czas ma inna muzyka?

"The Endless Season" TD -piękna muzyka.Zrozumiałem wreszcie współczesny przekaz Edgara..
...Ja bardzo się staram, ale nie potrafię...poproszę o przepis jak należy zaangażować się w muzykę Edgara Froese, żeby ją pokochać...

[ Dodano: 2014-03-02, 20:30 ]
Poza tym muzyka TD nie jest muzyką Froesego, tylko muzyką Petera Baumanna, Chrisa Franke, Johannesa Schmoelinga i...Edgara; jeżeli już porównujemy wkład obu Panów, jakimi są Schulze i Froese, w rozwój muzyki elektronicznej, to bierzmy pod uwagę ich solowe dokonania...moim zdaniem mamy jednego Ojca pod nazwiskiem Schulze.
Ostatnio zmieniony 02 mar 2014, 20:31 przez itafron, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106569 autor: Geronimo » 02 mar 2014, 20:39

przede wszystkim nie konfrontować,nawet w pamięci,przez pewien okres nowych płyt z latami 70-80.Słuchać dużo -z otwarciem się -obecnego TD.Jednak nie na siłę: jeśli poczujesz niechęć ,taką narastającą ,to wyłączyć i wrócić do tego,gdy przyjdzie kolejna chwila zaintrygowania.Może to będzie następnego dnia,a może za tydzień.

Ważne jest to,żeby nie przesądzać ,że to jest ostatecznie złe czy słabe.Zostawiać otwartą furtkę.

Tak było u mnie.Obecnie nie mam problemu,aby posłuchać "Aquę",potem "Pheadrę" czy "Alpha Centauri" a zaraz potem "Rockoon" i "Quinoę". :smile:

Mylisz się. Tangerine Dream to przede wszystkim Edgar Froese.Nie twierdzę ,że nie był po wpływem różnych jego członków.Największy wpływ na muzykę TD poza Edgarem w początkach wywarli rzeczywiście Peter Baumann i Chris Franke ( do 1987 roku duży wpływ),a w późniejszych latach moim zdaniem jeszcze większy wpływ na TD miał Jerome.Zauważ ,że od kilku dobrych już lat studyjne płyty TD można by śmiało podpiąć pod solowe dokonania Edgara,a wbrew pozorom jest to całkiem ciekawa muzyka.

O ile Klausa Schulze nazwałbym mistrzem,to Edgara raczej perfekcyjnym rzemieślnikiem,a to dlatego też ,że działa głównie pod szyldem swojego zespołu.Ale też i chyba nie ma cech ,które by pozwalały użyć słowa "mistrz".A może się mylę...?... :smile:
Ostatnio zmieniony 02 mar 2014, 20:48 przez Geronimo, łącznie zmieniany 1 raz.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

brood.k
Stary wyga
Posty: 323
Rejestracja: 20 lis 2009, 20:39
Lokalizacja: Poznań
Jestem muzykiem: Tak
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Wiek: 41
Kontaktowanie:
Status: Offline

Post #106572 autor: brood.k » 02 mar 2014, 23:18

W sumie to nie wiemy, które melodie kto wymyślił w TD..
A jest w tej twórczości kilka-kilkanaście zupełnie "nierzemieśnliczych" przebłysków. Myślę, że grająca część forum potwierdzi.. "Logos "Velvet"","Warsaw in the Sun"," II część "Monolight",finał "Desert Dream", "Sun Gate" ...
Było w tym zespole trochę ślicznych melodii, niezależnie od aktualnego składu.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Belmondo
Habitué
Posty: 5770
Rejestracja: 10 maja 2004, 12:59
Lokalizacja: W-wa
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106578 autor: Belmondo » 03 mar 2014, 11:00

brood.k pisze:W sumie to nie wiemy, które melodie kto wymyślił w TD..


To akurat w duzej mierze wiadomo :smile:

Geronimo pisze:Tangerine Dream to przede wszystkim Edgar Froese.Nie twierdzę ,że nie był po wpływem różnych jego członków.Największy wpływ na muzykę TD poza Edgarem w początkach wywarli rzeczywiście Peter Baumann i Chris Franke ( do 1987 roku duży wpływ),a w późniejszych latach moim zdaniem jeszcze większy wpływ na TD miał Jerome.


No to w koncu TD to EF czy jednak TD to wszyscy, ktorzy sie tam przewineli :smile: ?
Let us be thankful we have commerce. Buy more. Buy more now. Buy. And be happy

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

ardgalen
Zaawansowany
Posty: 134
Rejestracja: 14 sie 2009, 22:26
Lokalizacja: Gdańsk
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106589 autor: ardgalen » 03 mar 2014, 22:57

Belmondo pisze:Po czwarte, bez jaj, teza, ze muzyka EF lat 90-tych wymaga glebszego zaangazowania, to chyba jakis zart (chyba, ze prima aprilisowy, w koncu miesiac zostal)


Zauważyłem, że od kilku lat Edgar wyspecjalizował się w komponowaniu kawałków, które perfekcyjnie pasują do napisów końcowych, czego najdobitniejszym przykładem jest utwór Escape. Biorąc pod uwagę tezę, że muzyka Edka wymaga większego zaangażowania, można dojść do wniosku, że gdyby skupić się na niej to w większości bylibyśmy najbardziej elitarnymi kinomanami. Cóż nie każdy jest w stanie dotrwać w fotelu w kinie do końca napisów.
ARDGALEN

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

itafron
Doświadczony
Posty: 73
Rejestracja: 09 sty 2013, 22:25
Lokalizacja: Piotrków Tryb.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Ulubieni wykonawcy: Klaus Schulze, Peter Baumann, Manuel Goetsching, Thomas Koner, Geir Jensen
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #106606 autor: itafron » 05 mar 2014, 17:36

[quote="Geronimo"]przede wszystkim nie konfrontować,nawet w pamięci,przez pewien okres nowych płyt z latami 70-80.Słuchać dużo -z otwarciem się -obecnego TD.Jednak nie na siłę: jeśli poczujesz niechęć ,taką narastającą ,to wyłączyć i wrócić do tego,gdy przyjdzie kolejna chwila zaintrygowania.Może to będzie następnego dnia,a może za tydzień.

I to jest sposób na to by zrozumieć przekaz Edgara i TD nazwanym we wątku poswięconemu Tangerine Dream kitem dla mas albo jego substytutem. Głęboka metarmofoza; mnie osobiście muzyczna naiwność zawarta w owym przekazie wręcz odrzuca i każe mi przestać się łudzić.
Ostatnio zmieniony 05 mar 2014, 17:43 przez itafron, łącznie zmieniany 2 razy.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106620 autor: Geronimo » 06 mar 2014, 18:39

jak sobie tam chcesz.Twój wybór. :hi:

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

alpha1
Stary wyga
Posty: 273
Rejestracja: 03 mar 2009, 15:36
Lokalizacja: Głogów
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106629 autor: alpha1 » 07 mar 2014, 11:45

Geronimo pisze:220 Volt" i "Joanne d'Arc" zakupione!


Co do "Joanne d'Arc" najbardziej lubię "Le Combat des Epees", utwór w kórym najbardziej słychać zaangażowanie T. Quaeschinga. "Natatorium" Picture Palace Music pełne jest podobnych pomysłów, choć to nie płyta do podskakiwania jak w/w.
alpha1

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta

Awatar użytkownika

Geronimo
Habitué
Posty: 1350
Rejestracja: 11 wrz 2004, 20:16
Lokalizacja: Zielona Góra
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Nieokreślona - Nieokreślona
Status: Offline

Post #106952 autor: Geronimo » 03 kwie 2014, 1:35

ardgalen pisze:
Belmondo pisze:Po czwarte, bez jaj, teza, ze muzyka EF lat 90-tych wymaga glebszego zaangazowania, to chyba jakis zart (chyba, ze prima aprilisowy, w koncu miesiac zostal)


Zauważyłem, że od kilku lat Edgar wyspecjalizował się w komponowaniu kawałków, które perfekcyjnie pasują do napisów końcowych, czego najdobitniejszym przykładem jest utwór Escape. Biorąc pod uwagę tezę, że muzyka Edka wymaga większego zaangażowania, można dojść do wniosku, że gdyby skupić się na niej to w większości bylibyśmy najbardziej elitarnymi kinomanami. Cóż nie każdy jest w stanie dotrwać w fotelu w kinie do końca napisów.


Nie przekonuje mnie ta refleksja.Jak dobrze posłuchać i sobie to wyobrazić, to do napisów końcowych odpowiedniego filmu pasuje praktycznie każda płyta z dyskografii TD.Mało tego: w ogóle jest wiele takiej muzyki,która mogłaby pojawić się w finale jakiejś filmowej historii.

[ Dodano: 2014-04-03, 02:38 ]
alpha1 pisze:
Geronimo pisze:220 Volt" i "Joanne d'Arc" zakupione!


Co do "Joanne d'Arc" najbardziej lubię "Le Combat des Epees", utwór w kórym najbardziej słychać zaangażowanie T. Quaeschinga. "Natatorium" Picture Palace Music pełne jest podobnych pomysłów, choć to nie płyta do podskakiwania jak w/w.


No,to jest w ogóle znakomity krążek.Ważny etap w twórczości współczesnego TD.Mi bardzo się też podobają utwory Jerome'a -szczególnie nr.4 i 7.

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


musman76
Habitué
Posty: 1181
Rejestracja: 28 wrz 2009, 15:00
Lokalizacja: Z Polski.
Jestem muzykiem: Nie wiem
Płeć: Mężczyzna - Mężczyzna
Status: Offline

Post #106954 autor: musman76 » 03 kwie 2014, 9:19

ardgalen pisze:Cóż nie każdy jest w stanie dotrwać w fotelu w kinie do końca napisów.


Szczególnie gdy utwór ma tytuł "Escape" - dobrze, że nie dali go na początku. ;)

Link:
BBcode:
HTML:
Ukryj linki do posta
Pokaż linki do posta


Wróć do „Edgar Froese”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Studio Nagrań : Zastrzeżenia